"Artyści" odcinek 1. Strzępka i Demirski mówią jak jest [RECENZJA]

Przed obejrzeniem pierwszego odcinka „Artystów”, serialu wyreżyserowanego przez Monikę Strzępkę i napisanego przez Pawła Demirskiego, można było zadać sobie pytanie, po co w ogóle oglądać serial o teatrze? Ale jak w jednym z wywiadów słusznie zauważyła autorka, takie samo pytanie można zadać odnośnie do seriali o chirurgach czy innych szefach kuchni. Z tą różnicą, że „Artyści” to najprawdziwszy polski serial ostatnich lat, pokazujący Polskę taką jaka jest.

Już sam początek artystów jest mocny: podczas spektaklu teatralnego samobójstwo, przez powieszenie się nad sceną, popełnia długoletni dyrektor warszawskiego Teatru Popularnego, mieszczącego się w Pałacu Kultury i Nauki (zdjęcia realizowano m.in. w Teatrze Dramatycznym). Na jego miejsce zostaje wybrany młody i ambitny, lecz pochodzący z prowincji i obsmarowywany przez dziennikarzy, Marcin Konieczny (Marcin Czarnik).

Jak sam o sobie mówi, jest chłopakiem z osiedla, ale życie na blokowiskach to pestka w porównaniu z teatralną rzeczywistością; przyjdzie mu zmierzyć się nie tylko z gwiazdorzącymi aktorami, pyszałkowatymi reżyserami, dawnymi kolegami, naprzykrzającymi się krytykami, ale przede wszystkim z biurem kultury miasta oraz dyrektorem do spraw finansowych (Adam Cywka), który bezceremonialnie oznajmia, że budżetu na premierę „Snu nocy letniej” nie ma, a miasto też nie dołoży, bo musi odbudować spalony Most Poniatowskiego. Brzmi znajomo? Żeby tego było mało, w życiu rodzinnym Koniecznego też nie jest najlepiej, a jak nam sugeruje pierwszy odcinek, dodatkowo świeżo upieczony dyrektor chciał swoją nową posadą coś ugrać, a teraz będzie trudno mu się wywiązać z obietnic. A telefon wciąż dzwoni…

Monika Strzępka i Paweł Demirski już niejednokrotnie na teatralnych deskach udowadniali, że są niezwykle celnymi obserwatorami współczesności, co ostatnio pokazał spektakl „nie-boska komedia. WSZYSTKO POWIEM BOGU!” (2014, Teatr Stary w Krakowie) czy bardzo kąśliwy serial teatralny (tak, dobrze czytacie) „Klątwa. Odcinki z czasu beznadziei” (2014, Teatr Łaźnia Nowa Kraków / Teatr Imka). Duet Strzępka / Demirski przechodząc do telewizji wciąż gra na własnych zasadach i we własnym charakterystycznym stylu. To objawia się nie tylko przez sposób narracji czy mocne oraz jednocześnie zabawne dialogi, ale też przez zebranie grupy aktorów, z którymi w teatrze współpracowali od dawna.

Chociaż „Artyści” opowiadają o teatrze, to jedynie fasada, żeby przyjrzeć się Polsce 27 lat po transformacji ustrojowej. Twórcy mówią, że wzorowali się m.in. na genialnym serialu „Dom” Jana Łomnickiego, gdzie ludzie z różnych klas społecznych występowali w jednej sprawie i funkcjonowali obok siebie. Przez ostatnie lata na próżno było szukać tego w innych polskich serialach, bo nawet gdy otrzymywaliśmy ckliwą historię Kopciuszka, to i tak biedne dziewczę albo jeździło modnym samochodem, albo mieszkało w ładnym mieszkaniu, nie psując sobie głowy jakimkolwiek kredytem we frankach. Tutaj jest inaczej.

CZYTAJ TAKŻE:

"ARTYŚCI". PREZES TVP ZMIENIŁ DATĘ I GODZINĘ EMISJI SERIALU! DLACZEGO? [WIDEO]
JESIENNA RAMÓWKA 2016 TVP2. WYSYP PREMIER ORAZ ZNANE I LUBIANE FORMATY DWÓJKI NA JESIEŃ! [WIDEO+ZDJĘCIA]

Przy okazji Strzępka i Demirski demitologizują zawód aktora, wręcz palcem pokazując, że obok gwiazd znanych ze ścianek i żądających interwencji makijażystki przed krótką „setką” z dziennikarzem, większość aktorów tak naprawdę walczy o przetrwanie. Pensja z etatu jest minimalna, o rolę w spektaklu trzeba się długo starać, a na castingi do filmów lub seriali nie ma kiedy jeździć, bo lwią część czasu pochłaniają próby w teatrze. Już nie wspominając o biurokratyzacji teatru, wyrywaniu sobie pieniędzy nie tylko na premiery, ale nawet na utrzymanie teatru i pensje dla pracowników, bo życie dyrektora też do najłatwiejszych nie należy.

Dostaje się również reżyserom, megalomanom przerabiającym klasykę na kiczowate gnioty, które są na siłę uwspółcześniane oraz publiczności, której widocznie taka wizja teatru się podoba, bo są pozbawieni gustu i łakną prostej rozrywki. Czyżby pstryczek w nos Michała Żebrowskiego i Teatru 6.piętro, z którym Paweł Demirski kiedyś odbył słowną potyczkę na antenie TVN 24? Być może, zresztą takich uszczypliwości jest więcej, a ich wyszukiwanie na pewno sprawi ogromną frajdę teatromanom.

„Artyści” są doskonale obsadzeni. W końcu Marcin Czarnik, jeden z najwybitniejszych polskich aktorów swojego pokolenia, dostał rolę na miarę własnych możliwości. Urodzony w Oświęcimiu twórca kradnie dla siebie każdą scenę i stempluje ją typową dla siebie charyzmą. Strzałem w dziesiątkę są także Adam Cywka czy Tomasz Nosiński, których w końcu ma szansę dostrzec większa widownia, a do tego wyborny drugi plan, gdzie można w bardzo charakterystycznych rolach zobaczyć takie tuzy sztuki aktorskiej jak Edward Linde-Lubaszenko, Ewa Dałkowska, Tadeusz Huk czy Maria Maj. Deserem są występy, które można określić mianem „mrugnięcia okiem”, jak np. zahukana, ukrywająca się w szafie księgowa pod postacią Agnieszki Glińskiej, która w momencie trwania zdjęć była usuwana z fotela dyrektora artystycznego Teatru Studio.

Bartosz Nalazek urodził się w 1986 roku i lepiej zapamiętajcie to nazwisko, bo jego zdjęcia zachwycają. Kamera pod przewodnictwem młodego operatora sprawiła, że „Artyści” są spowici klimatycznym mrokiem, sugerującym, że w teatrze wszystko może się zdarzyć. W każdym miejscu i o każdej porze. Te zdjęcia to wizualna wirtuozeria. Efekt wspomaga doskonała muzyka autorstwa Jana Duszyńskiego.

„Artyści” zadebiutowali na antenie TVP 2 w wyjątkowym czasie. Właśnie teraz zespół aktorski Teatru Polskiego we Wrocławiu walczy z mianowanym przez koalicję PSL i PO, oraz zaakceptowanym przez PiS, dyrektorem Cezarym Morawskim. Co udowodnił wcześniej przykład Teatru Studio w Warszawie, są raczej bez szans. To pokazuje, jak bardzo aktualną produkcją są „Artyści”, ale nie zapominamy, że nie tylko o teatr tutaj chodzi. Strzępka i Demirski, przez pryzmat komedii (co też stanowi o sile produkcji), przyglądają się współczesnej Polsce; podzielonej, skonfliktowanej oraz nierównej. Jednak czasem musimy wszyscy stanąć w jednym szeregu. I o tym jest ten świetny serial. Strzępka i Demirski mówią jak jest.

Ocena: 8/10

Krzysztof Połaski
[email protected]

"ARTYŚCI" - SERIAL MOŻECIE OGLĄDAĆ NA ANTENIE TVP 2 W PIĄTKI O GODZINIE 22.20

Udostępnij artykuł
Polub Telemagazyn

Komentarze

Skomentuj
  • Krzysztof Połaski

    Szanowny Panie breslauer, Cezary Morawski został wybrany w konkursie, w którym program działalności teatru prezentowało się w 15 minut. Jeżeli mamy dobry humor, to rzeczywiście możemy nazwać to konkursem, szczególnie, że nazwisko Cezarego Morawskiego w kontekście stanowiska dyrektora pojawiało się już dużo, dużo wcześniej. Natomiast co do komisji, to zasiadali w niej m.in. przedstawiciele Urzędu Marszałkowskiego, który jest zdominowany przez działaczy lub ludzi mniej lub bardziej związanych z Platformą Obywatelską bądź Polskim Stronnictwem Ludowym. Odnośnie do mediów społecznościowych, to raczej bardziej działała partia Nowoczesna, co moim skromnym zdaniem mogło tylko bardziej zaszkodzić walczącemu zespołowi aktorskiemu, który słusznie odciął się od działań Krzysztofa Mieszkowskiego i wspólnych wystąpień z Ryszardem Petru. To by było chyba na tyle, jeżeli chodzi o polityczne kwestie.

    13.09.2016 23:56
  • aqua (gość)

    a najciekawsze w tym serialu jest to że utożsamiają się z nim wszyscy po wszystkich stronach barykad - dobra robota, dobra sztuka i odwaga, żeby mówić w dowcipny, inteligentny sposób o problemach grupy, która jest NIEATRAKCYJNYM, BO NIEWIELKIM ELEKTORATEM.... Chwała Bogu artyści bronią się swoim talentem!

    12.09.2016 20:47
  • breslauer (gość)

    Szanowny Panie Recenzencie, aż się prosi o próbę chociaż bycia rzetelnym - otóż, nowy dyrektor Teatru Polskiego we Wrocławiu został wybrany w konkursie (podobnie jak bohater grany w serialu przez Czarnika). Nie został mianowany, tym bardziej nie przez koalicję PO i PSL. W komisji konkursowej nie było ani jednego przedstawiciela tych partii. Swoją drogą PO chyba dość wyraźnie broniła byłego dyrektora w mediach społecznościowych... Prosi się o rzetelne sprawdzanie informacji zanim się je poda opinii publicznej bez refleksji.

    12.09.2016 19:37
  • Olga (gość)

    Super super!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

    10.09.2016 21:13
  • Fanka (gość)

    Jestem pod wrażeniem, po drugim odcinku nie mam wątpliwości to jeden z najlepszych seriali jaki ostatnio obejrzałam. Temat nietuzinkowy, niebanalny przybliża widzowi świat artystyczny od kuchni. Pan Paweł Demirski (dramaturg) oraz Pani Monika Strzępka (reżyseria) stanęli na wysokości zadania. Jak dla mnie duet ten to najwyższa półka kinowa i teatralna. Zachęcam wszystkich naprawdę warto obejrzeć.

    10.09.2016 16:15
  • teresa (gość)

    Obejrzałam. Zapowiada się bardzo interesujący, inteligentny (wyjątkowo!) serial. Tylko czemu w piątek późnym wieczorem? Największa grupa potencjalnych odbiorów jest wtedy jeszcze na wernisażach, spektaklach, koncertach... Niechże chociaż ktoś przesunie emisję na inny dzień tygodnia.

    10.09.2016 01:30
  • AnKa (gość)

    a i tak najlepszy jest bodynek administracyjny byłej Hutu Sendzimira

    07.09.2016 09:03
  • ja (gość)

    Odbudować spalony Most Łazienkowski a nie Poniatowskiego

    05.09.2016 22:56
  • terri (gość)

    Obejrzałam z przyjemnością i zadziwieniem, że jednak można...

    05.09.2016 12:21
  • test

    test

    04.09.2016 19:30

Dodaj komentarz

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin.

Hity dnia

Wszystkie hity »

Logowanie

Jeżeli nie posiadasz konta, zarejestruj się.

×

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.