"Brzydka prawda". Jeśli nie chcesz mojej zguby wibrujące majtki… kup mi luby [RECENZJA]

Jaka jest najlepsza recepta na komedię romantyczną? Nawiązanie do najlepszych tradycji, czyli uczynienie jej nieco staroświecką.

NASZA OCENA: 7/10

Szef podupadającej stacji telewizyjnej zatrudnia Mike'a Chadwaya, niezwykle kontrowersyjnego showmana, w barwny sposób opowiadającego na antenie o wzajemnych relacje mężczyzn i kobiet To cios dla producentki tego programu Abby Richter, która od początku nie darzy nowej, pewnej siebie i bezczelnej gwiazdy sympatią. Jednak już pierwszego dnia jego program staje się przebojem! Abby powoli zaczyna z zainteresowaniem przysłuchiwać się jego programom, by zdobyć wymarzonego, przystojnego Colina. Mike nie szczędzi rad, które wywrócą życie Abby… i jego do góry nogami.

"Brzydka prawda" Robert Luketica wzorowana jest na opowieści o Cyranio de Bergeracu – podobnie jak Cyrano Mike podpowiada kobiecie, jak zdobyć wymarzonego mężczyznę, ale sam wkrótce zaczyna darzyć ja miłością (przynajmniej w drugiej części filmu).

Twórca "Legalnej blondynki" i "Sposobu na teściową" zrealizował komedię romantyczną w nieco staromodnym, ale niezwykle czarującym stylu. Nie ma ona zaskakujących rozwiązań, ale uwzględnia wszystkie kanony gatunku, w którym najważniejsza była zasada: kto się czubi, ten się lubi. Choć film jest - jako się rzekło - nieco staroświecki, jakby mimochodem dotyka bardzo, w gruncie rzeczy, poważnego tematu jakim jest brak umiejętności komunikowania się: słuchania partnera, szanowania jego poglądów i emocji i zrezygnowania ze swego ego na rzecz ego…wspólnego.

Film pokazuje też bardzo trafnie, że rośnie rzesza spełnionych zawodowo kobiet, które nie miały "szczęścia" spotkać tego jedynego, bo ów jedyny jest wciąż małym chłopcem uganiającym się za kolejnymi zabawkami, z tym że tymi zabawkami są… kolejne kobiety. I tak obie płci nie potrafią do siebie trafić.

"Brzydka prawda" ma niezłe tempo, inteligentne, porządne dialogi i skrzący się dowcip. Nie jest to klasa Spencera Tracy i Katherine Hepburn, ale między Katherine Heigl i Gerardem Butlerem iskrzy aż miło. I podobnie jak po filmie "Kiedy Harry spotkał Sally" zostaje nam w pamięci kultowa już scena udawanego orgazmu w restauracji, tak z "Brzydkiej prawdzie" zapamiętamy równie pikantną scenkę ze zgubionym pilotem do wibrujących majtek, które ma na sobie Abby, mająca wygłosić mowę na firmowej imprezie.

Beata Cielecka

"Brzydka prawda" w tv. Sprawdź datę emisji!

WRÓĆ DO PROGRAMU TV

Udostępnij artykuł
Polub Telemagazyn

Komentarze

Skomentuj
  • Brak komentarzy.

Dodaj komentarz

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin.

Hity dnia

Wszystkie hity »

Logowanie

Jeżeli nie posiadasz konta, zarejestruj się.

×

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.