"Gangster". Ciemna strona prohibicji [RECENZJA]

Aż dziwne, że skończyło się tylko na nominacji do Złotej Palmy w Cannes dla reżysera, bo „Gangster” to historia przypominająca starotestamentalne opowieści o walce dobra ze złem.

NASZA OCENA: 9/10

"Gangster" opowiada o ciemnej stronie prohibicji… I od razu można zadać pytanie: czy była jakaś inna…? Decyzja o wprowadzeniu prohibicji uważana jest za datę zapoczątkowującą działanie przestępczości zorganizowanej w USA w takiej formie, jaką znamy dziś. W całych Stanach rozkwitł przemyt i nielegalny handel, bogacili się gangsterzy, wybuchały wojny gangów, powstawały nielegalne lokale, a kto chciał się napić, pił i tak… „Gangster” opowiada historię z tamtych właśnie czasów. I to historię prawdziwą – opowieść o handlujących nielegalnie alkoholem braciach Bondurant spisał Matt Bondurant, wnuk jednego z nich, w książce „The Wettest County In The World” (nie jest to typowa literatura faktu co prawda, lecz literacko upiększona wersja wydarzeń z tamtych czasów). Na jej podstawie powstał scenariusz obrazu Johna Hillcoata.

Akcja toczy się w 1931 roku we Franklin County w stanie Wirginia (hrabstwo to nazywano potocznie „światową stolicą bimbru”, podobno praktycznie każdy mieszkaniec pędził tutaj w czasach prohibicji nielegalnie alkohol, co zresztą wielu, niekoniecznie już nielegalnie, kultywuje do dziś). Trzej bracia Bondurant, charyzmatyczny Forrest i młodsi Howard i Jack, handlują pędzoną przez siebie „księżycówką”. Kupują wszyscy, łącznie z miejscowymi przedstawicielami władz, uważającymi zakaz sprzedaży alkoholu za niezbyt fortunny pomysł. Sytuacja zmienia się jednak, gdy do Franklin County przybywa pracujący dla skorumpowanego prokuratora agent specjalny Charlie Rakes. Na pierwszy rzut oka to błazen i bufon, wymuskany paniczyk, ale pozory mylą – to człowiek bezwzględny i okrutny. Rakes nakazuje wszystkim nielegalnym handlarzom płacić łapówki. Bracia Bondurant jako jedyni odmawiają. Rakes nie zamierza oczywiście tego tolerować i wybucha krwawa wojna między braćmi i ludźmi na usługach agenta.

Oby więcej takich filmów gangsterskich! Wspaniale, wielowymiarowo nakreślone postacie głównych bohaterów, aktorzy wspinający się na szczyty swych umiejętności (Guy Pearce jako Charlie Rakes – cudowna rola, aż ciarki przechodzą po plecach i człowiek krzywi się z obrzydzenia!), świetne zdjęcia i bardzo dobry montaż, a do tego wiernie oddane realia epoki. Tempo filmu nie rzuca na kolana, ale też i nie miał to być hollywoodzki akcyjniak – to wysmakowana, krwawa opowieść (sprawiająca niemal wrażenie jakiegoś mitu o walce ze złem), w której najważniejszy jest klimat i bohaterowie.

Beata Cielecka

"Gangster" w tv. Sprawdź datę emisji!

WRÓĆ DO PROGRAMU TV!

Udostępnij artykuł
Polub Telemagazyn

Komentarze

Skomentuj
  • Brak komentarzy.

Dodaj komentarz

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin.

Hity dnia

Wszystkie hity »

Logowanie

Jeżeli nie posiadasz konta, zarejestruj się.

×

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.