"Gra o tron" sezon 7. odcinek 4. Wejście smoka i marny cliffhanger [KOMENTARZ]

4. odcinek 7. sezonu "Gry o tron" przyniósł w końcu to, na co wszyscy czekaliśmy: rozwścieczoną Daenerys, która po serii porażek przystąpiła do walki z wrogiem. Czy jej bitwa z armią Lannisterów przejdzie do historii serialu?

Wejście smoka

Chyba możemy już powiedzieć, że w 7. sezonie "Gry o tron" limit na gadanie został wyczerpany. Czas przekuć teraz słowa w czyny i przystąpić do walki jak należy. Tak też zrobiła Daenerys, dlatego w premierowym epizodzie serialu HBO mogliśmy zobaczyć kolejne sceny batalistyczne, tym razem jednak takie, które śmiało mogą konkurować z "Bitwą Bękartów" o tytuł najlepszej bitwy w historii "Gry o tron". Starcie Dothrakow z przerażonymi ludźmi Jaime'a Lannistera może nie było największą batalią, ale z pewnością najbardziej porywającą! Daenerys wkroczyła do akcji na grzbiecie Drogona i dała popis umiejętności swoich skrzydlatych podopiecznych. Płonęło dosłownie wszystko — od żołnierzy Lannisterów po zapasy żywności. Sceny z Bronnem wypadły rewelacyjnie. Kto by pomyślał, że zwykły najemnik będzie mógł wpisać sobie do CV ustrzelenie smoka...

Top 10 smoków, czyli najbardziej niezwykłe stworzenia w kinie [RANKING]Zobacz więcej

Ognista rzeź to pełne emocji widowisko, które oczywiście nie obyło się bez wpadek. Mała blondyneczka szamocząca się z olbrzymią włócznią, czy ten nieszczęsny cliffhanger, który tak naprawdę trudno nazwać cliffhangerem — bo czy jest ktoś, kto wierzy, że Jaime mógł nie przeżyć tej bitwy? Naprawdę słaba zagrywka ze strony twórców, wywołująca jedynie krótkotrwałe zawieszenie w oczach widzów. Gdyby losy Jaimego w "Grze o tron" miały naprawdę dobiec końca, twórcy z pewnością postaraliby się o spektakularny finał dla tej postaci. Tymczasem zamiast spłonąć, Jaime zostaje zepchnięty przez Bronna lub Dickona do wody. Utonięcie? Ja w to nie wierzę.

Czy w obliczu armii Daenerys i jej smoków, Cersei wciąż ma jakieś szanse? Lannisterowie muszę najpierw spłacić długi zaciągnięte w Żelaznym Banku. Złoto zdobyte przez Jaime'a w Wysogrodzie jest już w drodze do Królewskiej Przystani, a Cersei planuje wykupić Złotą Kompanię, czyli największą i najsłynniejszą kompanię najemników (10.000 ludzi, w tym 7.000 koni i słoni). Zwycięstwo Daenerys nie jest jeszcze przesądzone.

SPRAWDŹ WYDANIE SPECJALNE SERWISU TELEMAGAZYN.PL POŚWIĘCONE 7. SEZONOWI "GRY O TRON"!

Starkowie znowu razem

Nowy sezon "Gry o tron" to także wyczekiwane powroty. W 4. odcinku do Winterfell wróciła Arya. Mam jednak spory problem z emocjami, jakie towarzyszą tym scenom. Zarówno w przypadku Brana, jak i Aryi były one dość chłodne, ot wymiana uścisków i kilka zdań typu wyglądałaś pięknie w dniu ślubu czy niepotrzebnie uciekłaś strażnikom. Ja rozumiem, że Starkowie dojrzali i dziś to zupełnie inne osoby, Bran jest Trójoką Wroną, Arya Nikim, ale żeby tak zupełnie bez emocji? W końcu wrócili do domu tam, gdzie wszystko się zaczęło... Brak mi tutaj takiej rodzinnej chemii, po prostu.

Odcinek 3. Cersei, jak ty mnie zaimponowałaś w tej chwili [KOMENTARZ] Zobacz więcej

Powrót Aryi to jednak świetna scena treningu z Brienne, dość zabawna biorąc pod uwagę, jak ta mała dziewczynka radzi sobie z muskularną kobietą. To także klamra spinająca cały wątek Starkówny, która ewoluowała z bystrej dziewczynki ćwiczącej drewnianym mieczem u boku Syrio, do wykwalifikowanej zabójczyni, której niestraszna nawet Brienne z Tarthu. Brakowało mi tego typu nawiązań w wątku Brana. Najmłodszy Stark nie jest najlepszy w powitaniach, zresztą w pożegnaniach również (odejście Meery).

Wątek w Winterfell to także tajemniczy Littlefinger, któremu obecność wszystkich Starków chyba wyraźnie przeszkadza. W 4. odcinku 7. sezonu "Gry o tron" lord wręcza Branowi sztylet, którym próbowano go zabić po tym, jak odkrył romans Cersei i Jaime'a. Narzędzie było widziane ostatni raz w rękach Neda Starka. Jednak podczas wydarzeń, które rozegrały się w sali tronowej w 1. sezonie "Gry o tron" ostrze zostało mu odebrane, a do gardła Neda przyłożył je sam Baelish. Teraz Bran oddaje sztylet z valyriańskiej stali Aryi — to wyjaśnia również, dlaczego Maisie Williams podczas sesji dla magazynu Entertainment Weekly pozowała właśnie z tą bronią. Wiele wskazuje teraz na to, że Bran wie o zdradzie Littlefingera i być może już niebawem Arya rozprawi się z lordem Bealishem jego własną bronią. Dla mnie koniec Littlefingera zbliża się wielkimi krokami — ileż w końcu można patrzeć na te same ujęcia Bealisha z Winterfell.

Starkowie znowu razem! Zobacz wyjątkowe zdjęcia! Zobacz więcej

Smocza Skała jednoczy

Czwarty odcinek został zdominowany przez widowiskowe sceny walki Dothrakow z armią Królewskiej Przystani, ale ciekawie działo się również w jaskiniach na stokach Smoczej Skały. Odkrycie przez Jona malunków Dzieci Lasu przedstawiających ich zjednoczenie z Pierwszymi Ludzi w obliczu zagrożenia ze strony Białych Wędrowców okazało się kartą przetargową w rozmowach z Daenerys. Ostatecznie Matka Smoków zgadza się walczyć za Północ, ale dopiero wtedy, kiedy Jon przed nią klęknie. Tak, to już słyszeliśmy w tym sezonie.

Walczyli razem przeciwko wspólnemu wrogowi, pomimo wszystkich różnic i podejrzeń. Razem. Jeśli chcemy przeżyć, musimy zrobić to samo, bo wróg jest prawdziwy, zawsze był prawdziwy — mówi Jon w 4. odcinku 7. sezonu "Gry o tron"

Możemy narzekać, że pierwsze trzy odcinki nowego sezonu "Gry o tron" były nudne i przewidywalne, przegadane, a ich potencjał zmarnowany, ale chyba nikt nie będzie miał już takich wątpliwości przy 4. epizodzie. To było bardzo dobre widowisko, w którym zawarto wszystko, co widzowie "Gry o tron" lubią najbardziej. Trup ścielił się więc gęsto, krew lała się strumieniami, a smok zionął ogniem. Daenerys w końcu wróciła do gry, a Cersei jest zmuszona szukać kolejnych rozwiązań. Boli strasznie tylko ten nieudany cliffhanger z Jaimem w roli głównej, ale nie szukajmy już dziury w całym. 4. odcinek 7. sezonu "Gry o tron" to prawdziwy majstersztyk i oby tak dalej!

Adriana Słowik

Daenerys daje jeńcom wybór, Jon Snow oko w oko ze smokiem w 5. odcinku! [WIDEO]Zobacz więcej

Tomasz Knapik czyta "Grę o tron":

Komentarze

Skomentuj
  • Rivaro (gość)

    Może zginie ale na pewno nie szybko bo jakby miał się pojawić kolejny z rodziny Daenerys młody Gryf. To musi być 3 jeźdźców na smokach. Nie muszę chyba pisać jaki będzie drugi? Bo to wiadomo

    11.08.2017 19:52
  • Rivaro (gość)

    Może zginie ale na pewno nie szybko bo jakby miał się pojawić kolejny z rodziny Daenerys młody Gryf. To musi być 3 jeźdźców na smokach. Nie muszę chyba pisać jaki będzie drugi? Bo to wiadomo

    11.08.2017 19:52
  • fewfwef (gość)

    Jak ja się ucieszyłem kiedy Bronn przeżył i jak trafił smoka. Pierwszy raz od początku serialu kibicowałem Lannisterom. Jaimie nabrał w moich oczach. Szanuję go za ten bohaterski galop przez pole.

    08.08.2017 23:22
  • RBW (gość)

    A mnie przeszkadzał brak taktycznego myślenia ze strony Daenerys. Zamiast nadlecieć z boku i spalić cały szereg ustawionych w takim szyku żołnierzy Lannisterów, zaatakowała na wprost, robiąc jedynie niewielki wyłom. I po jakie licho paliła wozy z zapasami żywności, zamiast skoncentrować się na walce. Ale rozumiem, że tu zdecydował wymóg widowiskowości, przy którym logika nie ma nic do rzeczy. Szkoda.

    08.08.2017 15:46
  • Klexen (gość)

    Jeden smok zginie. To pewne. Zostanie wskrzeszony przez białych wędrowców lub kogoś podobnego. W każdym razie wróci jako zombie. Potwierdzone źródło. Można więc podejrzewać Cersei o wejście w jakieś relacje z wrogami ludzi..

    08.08.2017 15:11
  • kika (gość)

    Chyba wszystkich bardziej nurtuje czy smok przeżyje niż jednoręki blondynek

    08.08.2017 11:24
  • olo (gość)

    jeśli smok zginie , przestaję oglądać dalej

    07.08.2017 23:01
  • Adamkk (gość)

    Mnie najbardziej ciekawi czy smok przeżyje.

    07.08.2017 16:21

Dodaj komentarz

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin.

Hity dnia

Wszystkie hity »

Logowanie

Jeżeli nie posiadasz konta, zarejestruj się.

×

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.