Opole 2017. Kayah i Katarzyna Nosowska rezygnują z występu na Krajowym Festiwalu Polskiej Piosenki! [OŚWIADCZENIA+ZDJĘCIA]

Na nic się zdały negocjacje Maryli Rodowicz z Jackiem Kurskim, wspólne wideo, kwiaty i sztuczne uśmiechy. Kayah oraz Katarzyna Nosowska ostatecznie nie wystąpią na Krajowym Festiwalu Polskiej Piosenki, gdzie miały być gośćmi jubileuszowego koncertu Maryli Rodowicz. Dlaczego?

Wokalistki nie są już zainteresowane występem, po tym, gdy Maryla Rodowicz nagrała razem z prezesem TVP Jackiem Kurskim materiał wideo, w którym zaprzeczyła, jakoby jakakolwiek "czarna lista" osób niemile widzianych na opolskiej scenie istniała. Tym bardziej, że to kłamstwo, gdyż informacje o tym, że Jacek Kurski nie chce w Opolu autorki przeboju "Supermenka" podawali zarówno agenci Maryli Rodowicz, jak i Kayah.

Maryla Rodowicz sprawdza, czy ktoś cenzuruje jej gości i nagrywa wideo z Jackiem Kurskim [WIDEO+ZDJĘCIA]Zobacz więcej

Kayah zabrała głos w tej sprawie za pośrednictwem swojego profilu w mediach społecznościowych:

Po raz pierwszy zabieram głos w tej sprawie, bo póki co cały czas było o mnie, beze mnie... ale drodzy Państwo nie dam sobie wmówić, że czarne jest białe, a białe jest czarne. Na Festiwalu w Opolu w tym roku nie wystąpię. I jest to moja decyzja. Na znak jedności z tymi, którzy na cenzurowanym byli i nadal pozostali, bo wobec nich nie wywołała się taka burza. Dziękuję wszystkim za publiczne i prywatne wyrazy wsparcia. To bardzo wiele znaczy dla nas jako Polaków.

TVP nie zgodziło się na występ KayahZobacz więcej

Na festiwalu w Opolu nie zobaczymy też Katarzyny Nosowskiej, która już wcześniej wyraziła gest solidarności z Kayah, a teraz dodatkowo napisała:

Panie i Panowie. W tej cichej i samotnej sekundzie przed snem, stajemy sami przed sobą, nadzy i prawdziwi, a wszelkie konteksty w jakich występujemy w relacji ze światem przestają mieć znaczenie. To wtedy dociera do nas, że bycie człowiekiem jest darem i zobowiązuje. Tylko my wiemy, tak naprawdę, jakie noty możemy sobie wystawić. Nie wystąpię w Opolu, bo wykluczenie, w jakiejkolwiek odsłonie, uznaję za zawstydzające. Gdyby mój syn otrzymał zaproszenie na urodziny kolegi, którego mama nie uwzględniłaby na liście dzieci (i tu dowolnie): z domów niezamożnych, innego wyznania itp. - to zostałby w domu. Po prostu. Po ludzku. Ślę ukłony, ze słonecznego ponad podziałami Mokotowa.

Zobacz galerię

Komentarze

Skomentuj
  • Maciek (gość)

    Beng. Pomódl się za to Marku i daj na mszę. Po chrześcijańsku.

    23.05.2017 08:25
  • Marek (gość)

    Niech wystąpią u jąkały na woodstock gdzie ich miejsce

    17.05.2017 20:44

Dodaj komentarz

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin.

Hity dnia

Wszystkie hity »

Logowanie

Jeżeli nie posiadasz konta, zarejestruj się.

×

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.