Przeklęta góra - film, recenzja, opinie, ocena

17.06.2013, Recenzje

To nie jest łatwy film ani przyjemny.

Multimedia

NASZA OCENA: 4/5

Chiny, lata 90. Bai Xuemei (znakomita Lu Huang) jest studentką medycyny, ale aby wspomóc znajdujących się w ciężkiej sytuacji rodziców, łapie sezonową prace przy zbiorze ziół w północnych Chinach. Jednak wpada w pułapkę: zostaje odurzona jakimiś ziołami i po kilku godzinach budzi się w chacie w zapomnianej przez Boga wiosce na odludziu. Nie ma pieniędzy ani dokumentów, a jej pracodawcy zniknęli. Jest za to mężczyzna, który twierdzi, że kupił ją "na żonę" za siedem tys. juanów oraz jego rodzice oceniający fachowo, czy zakup się opłaci i czy dziewczyna będzie rodzić zdrowe dzieci. Przerażona i zszokowana Bai najpierw ma nadzieję, że uda jej się uciec, ale dość szybko przekonuje się, że ma małe szanse. Miejscowe kobiety przekonują ją, aby porzuciła nadzieję, bo wszystkie (!) przeżyły to samo. Jednak Bai nie poddaje się i podejmuje kolejne desperackie próby ucieczki. Jej "mąż" i jego rodzina uważają, że najlepszym sposobem, by odechciało się jej uciekać, jest urodzenie dziecka.

To nie jest łatwy film ani przyjemny. Naturalizm Yang Li przeraża i poraża - oglądając "Przeklętą górę" można odnieść wrażenie, że to dokument, ilustracja prawdziwej historii. Piękna przyroda jest tylko zimnym, całkowicie niemym i obojętnym świadkiem podkreślając dramat Bai. Nagrody i nominacje - szczególnie te na festiwalu w Stambule - świadczą o uniwersalności tej opowieści o totalnym zniewoleniu i równie totalnym pragnieniu wolności za wszelka cenę.

Piotr Radecki

WRÓĆ DO PROGRAMU TV

Komentarze:

Skomentuj
  • Brak komentarzy.

Dodaj komentarz

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin.

Logowanie

Jeżeli nie posiadasz konta, zarejestruj się.

×