"Twój Vincent". Obrazy ożywione, czyli polski film zapisuje się w historii kina [RECENZJA]

„Twój Vincent” to nie tylko wyjątkowe wydarzenie w skali polskiego kina, ale przede wszystkim to produkcja, która zapisze się w historii światowej kinematografii. W końcu to pierwszy na świecie film pełnometrażowy wykonany w pełni za pomocą animacji malarskiej. Ponad 65 tysięcy ręcznie namalowanych klatek robi wrażenie.

Po raz pierwszy o projekcie „Twój Vincent” zrobiło się głośno kilka lat temu, bowiem film miał być gotowy już w 2015 roku, w 125. rocznicę śmierci Vincenta van Gogha. Nie udało się, ale nie ma co płakać, bo pośpiech w przypadku produkcji realizowanej z takim rozmachem byłby złym doradcą. „Twój Vincent” musiał powstawać długo, więc z dzisiejszej perspektywy 6 lat pracy, o których mówią reżyserzy Dorota Kobiela i Hugh Welchman, jest niczym w porównaniu z ogromem zadań i całym sztabem ludzi (chociażby ponad 120 malarzy, odpowiadających za obrazy), które trzeba było ze sobą skoordynować. Warto było czekać.

Na temat strony wizualnej, gdzie Kobiela i Welchman ożywili obrazy holenderskiego Mistrza, można się rozpływać, ale najlepiej samemu doświadczyć seansu. To istna wirtuozeria i pokaz triumfu wyobraźni, gdzie niemożliwe staje się możliwe. Autorzy w poszczególnych warstwach filmu mieszają ze sobą różne techniki malarskie, przez co widz nie będzie ani zmęczony, ani przytłoczony taką formą przedstawienia opowieści.

Jeżeli obawiacie się, że historia van Gogha to nie wasza tematyka, bo przecież nie macie wielkiej wiedzy na temat Holendra i jego obrazów, to nawet nie wiecie, jak się mylicie. „Twój Vincent” nie jest pozerską szarżą czy sprawdzianem wiedzy na temat postimpresjonizmu, ale to przede wszystkim film o samotności jednostki oraz odrzuceniu. Kobiela i Welcham stawiają na uniwersalizm, bo chociaż przedstawiają nam sylwetkę van Gogha, to numerem jeden jest dla nich człowiek oraz jego uczucia i odczucia. Samotny, odrzucony, wyszydzany, próbujący znaleźć swoje miejsce na świecie – to mógłby być każdy z nas.

Polacy triumfują w Szanghaju! [ZDJĘCIA]Zobacz więcej

Dorota Kobiela, Hugh Welchman oraz, wspierający ich w pracy nad scenariuszem, Jacek Dehnel nie poszli na łatwiznę. „Twojego Vincenta” łatwo można było popsuć, decydując się opowiedzieć historię malarza, przedstawiając ją od punktu A do punktu B. Nie znajdziecie tutaj tak banalnych rozwiązań, dlatego ostatnie dni życia Vincenta van Gogha (debiutujący w pełnym metrażu Robert Gulaczyk!) poznajemy oczami jego dawnego znajomego, może nawet przyjaciela, Armanda Roulina (Douglas Booth), który stara się dowiedzieć, czy Holender faktycznie popełnił samobójstwo, czy jednak ktoś mu w tym pomógł.

W tym momencie „Twój Vincent” zamienia się w pasjonujący kryminał, a każde kolejne „przesłuchanie świadka” oraz odkrywanie nowych faktów, pozwala nam poznać nie tylko Mistrza u schyłku swojego żywota, ale właściwie całe jego życie oraz charakter. Nie sposób się nie zaangażować w tę opowieść, przez co w pewien sposób sami możemy poczuć się śledczymi, próbującymi zrekonstruować ostatni chwile van Gogha.

„Twój Vincent” budzi podziw i wprawia w zdumienie. To nie jedynie wyjątkowe widowisko filmowe, lecz kinematograficzne przeżycie, oddające czym jest magia kina. Polski kandydat do Oscara? Nie miałbym nic przeciwko.

Ocena: 8/10

Krzysztof Połaski
[email protected]

"TWÓJ VINCENT" DO KIN TRAFI 6 PAŹDZIERNIKA. FILM SWOJĄ POLSKĄ PREMIERĘ MIAŁ 4 SIERPNIA NA FESTIWALU NOWE HORYZONTY 2017

Reżyseria: Dorota Kobiela, Hugh Welchman
Scenariusz: Dorota Kobiela, Hugh Welchman, Jacek Dehnel
Obsada: Douglas Booth, Eleanor Tomlinson, Saoirse Ronan, Chris O'Dowd, John Sessions, Aidan Turner, Helen McCrory, Robert Gulaczyk
Gatunek: biograficzny, animacja
Rok produkcji: 2017
Czas trwania: 88

Zobacz galerię

Recenzja została pierwotne opublikowana 5 sierpnia 2017 roku.

Komentarze

Skomentuj
  • Brak komentarzy.

Dodaj komentarz

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin.

Hity dnia

Wszystkie hity »

Logowanie

Jeżeli nie posiadasz konta, zarejestruj się.

×

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.