Sny stracone, sny odzyskane

Polska 2008

Dokument odsłania dramat polskich rodzin poddawanych represjom, które władze stosowały wobec ludności cywilnej w odwecie za pomoc niesioną partyzantce niepodległościowej po 1944 r.

Reżyseria:Arkadiusz Gołębiewski

Czas trwania:26 min

Kategoria wiekowa:

Gatunek:Film/Film dokumentalny

Sny stracone, sny odzyskane w telewizji

  • Arkadiusz Gołębiewski

    Reżyseria

  • Arkadiusz Gołębiewski

    Scenariusz

Opis programu

Dokumentalny film "Sny stracone, sny odzyskane" odsłania dramat polskich rodzin poddawanych surowym represjom, jakie stosowały władze wobec ludności cywilnej w odwecie za pomoc niesioną partyzantce niepodległościowej po 1944 r. Zakończenie walk z niemieckim okupantem dla ogromnej rzeszy Polaków wcale nie oznaczało końca wojny. Po niemieckiej okupacji nastała równie brutalna okupacja sowiecka. Narastający terror spowodował, że w kraju zaczęły się odradzać struktury polskiego podziemia, a las stał się jedynym schronieniem dla "żołnierzy wyklętych". Po wojnie trwał zbrojny opór Polski podziemnej. Oddziały 6. Brygady Wileńskiej AK, choć stale ubywało jej partyzantów, działały na Podlasiu, do jesieni 1952 r. Nie byłoby to jednak możliwe bez poparcia miejscowej ludności. Wielu mieszkańców Podlasia zapłaciło za to najwyższą cenę, a ich rodziny były szykanowane i cierpiały w milczeniu wiele lat. Zrealizowany przez Arkadiusza Gołębiewskiego dokument przedstawia tragiczne losy represjonowanej rodziny Borychowskich ze wsi Borychów w gminie Repki. Marian Borychowski, partyzant ZWZ - AK, udzielał schronienia swoim towarzyszom walczącym z komunistami. Aresztowany, poddawany okrutnym torturom, ostatecznie został zamęczony przez UB w lutym 1951r. w osławionym warszawskim więzieniu przy Rakowieckiej. Jego ciała do tej pory nie odnaleziono. W 2007 r. został pośmiertnie odznaczony Krzyżem Komandorskim Odrodzenia Polski. Żona, Czesława Borychowska, dostała wtedy karę 10 lat więzienia. Na mocy amnestii zwolniono ją po 4 latach. Do ostatnich swoich dni była prześladowana przez władze. Zmarła w 1984 r. , nie doczekawszy oczyszczenia z zarzutów. Przed kamerą występują sędziwe już dzisiaj dzieci Borychowskich, którym nie dane było zaznaćszczęśliwego dzieciństwa i młodości w wolnej ojczyźnie. W 1950 r. cała rodzina została aresztowana przez funkcjonariuszy UB. Najpierw zabrali do Sokołowa rodziców, w nocy przyjechali po dzieci. Najstarsza z rodzeństwa, Janina Tobiszewska z d. Borychowska, po kilkumiesięcznym areszcie i brutalnym śledztwie została skazana na półtora roku. Była prześladowana do lat 80. Jej siostra, Stanisława Gierczyk, w chwili zatrzymania przez UB miała 12 lat. Po trzech tygodniach aresztu trafiła do domu dziecka. Trzy tygodnie przesiedział w areszcie również 10 - letni wówczas Stanisław Borychowski. On także dorastał w domu dziecka, podobnie jak najmłodsza z rodzeństwa, Teresa Zawadzka, którą ubecy zatrzymali w wieku zaledwie 7 lat. Cała czwórka ze łzami w oczach wspomina tamten okrutny czas, aresztowanie rodziców i kolejne lata pełne cierpień i upokorzeń. Żyli w milczeniu i zapomnieniu, z pokorą znosili swój los, o tamtych tragicznych i bolesnych sprawach bali się mówić nawet własnym dzieciom. Ku czci poległych 30 września 1950 r. partyzantów 6. Brygady Wileńskiej AK w 2001 r. został odsłonięty w Borychowie pomnik, na którym wymienione jest również nazwisko zmarłego męczeńską śmiercią Mariana Borychowskiego. Dokument był prezentowany na festiwalu w Niepokalanowie w 2009 r. , a także podczas obchodów 60. rocznicy śmierci kpt. Władysława Łukasiuka ps. Młot, 17 września 2009 r. w Siedlcach. Uroczystości zaszczyciły swą obecnością bohaterki "Snów straconych, snów odzyskanych", córki Mariana Borychowskiego, Janina i Teresa. Scenariusz i reżyseria: Arkadiusz Gołębiewski