Artysta - film, recenzja, opinie, ocena

Zeszłoroczna ekranowa sensacja, obsypany deszczem nagród - w tym 10 nominacji i pięć Oscarów oraz sześć nominacji i trzy Złote Globy - czarno-biały pastisz hollywoodzkich niemych filmów.

Multimedia

NASZA OCENA: 5/5

Film to rozgrywająca się na przełomie lat 20. i 30. XX wieku historia George’a Valentina (Jean Dujardin), gwiazdora kina niemego. Zlekceważenie wynalazku filmu dźwiękowego powoduje, że jego gwiazda gaśnie i nie pomaga nawet wielka niema produkcja, w którą zainwestował cały swój majątek. Pozbawiony pieniędzy gnieździ się w małym mieszkanku i topi smutki w alkoholu. Pozostali z nim tylko wierny terier Uggie i szofer Clifton (James Cromwell). Tymczasem urocza aktoreczka Peppy Miller (Bérénice Bejo), której kiedyś George pomógł, robi zawrotną karierę.

"Artysta" to zarazem subtelna i jakże przewrotna zemsta francuskich producentów filmu na hollywoodzkiej kinematografii: sukces tak niedzisiejszego i wydawałoby się niekomercyjnego pomysłu przywrócił wiarę w siłę kina. Tego prostego, naiwnego, odwołującego się do najprostszych emocji, nie potrzebującego olśniewających efektów komputerowych, wierzącego w potęgę wyobraźni.

Piotr Radecki

Komediodramat fr.-belg.-amer. 2011, reż. Michel Hazanavicius

WRÓĆ DO PROGRAMU TV ====

Komentarze

Skomentuj
  • era (gość)

    Nie rozumiem tych zachwytów. Film wydaje się nudziarstwem i gniotem. Jedynie realizacja w starym stylu miała go wynieść na wyżyny. Jakby wszyscy się umówili, że kiepksi film jest świetny, bo ON(i) tak powiedział.

    27.01.2018 13:55

Dodaj komentarz

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin.

Hity dnia

Wszystkie hity »


Logowanie

Jeżeli nie posiadasz konta, zarejestruj się.

×