"Avatar" - film, który otworzył wrota do nowej epoki kina [RECENZJA]

Zrealizowany z niespotykanym dotąd rozmachem "Avatar" Jamesa Camerona został okrzyknięty filmem rewolucyjnym.

Multimedia

NASZA OCENA: 8/10

Jest rok 2154. Ziemia ma poważne problemy z powodu ostatecznego wyczerpywania się minerałów. Tymczasem na Pandorze, księżycu planety Polyphemus w układzie Alfa-Centauri, są ogromne pokłady surowców mogące zniwelować te ziemskie niedostatki. Jednak Pandora ma trującą dla ludzi atmosferę i zamieszkują ją Na’vi, niebieskoskóra, rozumna rasa, żyjąca w zgodzie z naturą i nie zgadzająca się na rabunkową eksploatację jej planety. Pierwszą przeszkodę ludzie pokonują tworząc avatary - klony Na’vi, którymi ziemianie mogą kierować myślą. Drugi problem korporacja chcąca wydobywać minerały na Pandorze chce rozwiązać siłą. Na razie jednak zatrudnia Jake’a (Sam Worthington), sparaliżowanego komandosa, który ma kierować jednym z avatarów, nawiązać kontakt z Na’vi, zdobyć ich zaufanie, poznać kulturę i zwyczaje, ale też szpiegować i rozszyfrować zamiary. Jednak w pewnym momencie Jake będzie musiał dokonać dramatycznego wyboru...

O "Avatarze" słyszeli już chyba wszyscy: że pomysł powstał 15 lata temu, ale Cameron nie chciał go realizować, bo technika była za słaba. Kiedy się zdecydował, rzeczywiście wstrząsnął kinematografią i widzami. Nie fabułą, która jest schematyczna do bólu (i warta góra dwóch gwiazdek), ale wizją i sposobem przeniesienia jej na ekran. Efekt jest naprawdę niezwykły. I choć w telewizorze niewielu widzów zobaczy "Avatara" w 3D i tak film robi wrażenie - warte kolejnych dwóch gwiazdek.

Piotr Radecki

WRÓĆ DO PROGRAMU TV

Komentarze

Skomentuj
  • tgdhgdc (gość)

    chuj

    29.05.2018 20:25
  • Paweł92 (gość)

    Avatar to jeden z najgorszych filmów jakie miałem okazję oglądać, ciągnął się niemiłosiernie a jego fabuła, cóż nawet nie pamiętam czego dotyczyła bo miałem wrażenie, że film został nakręcony tylko i wyłącznie dla samych efektów specjalnych. Dwukrotnie zabierałem się za ten film i dwa razy wyszło tak samo, zasnąłem ( dosłownie) mniej więcej w połowie.

    09.10.2015 18:59

Dodaj komentarz

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin.

Telemagazyn poleca

Hity dnia

Wszystkie hity »


Logowanie

Jeżeli nie posiadasz konta, zarejestruj się.

×