"Barwy szczęścia". Joanna Opozda padła ofiarą szajki sutenerów! "Byłam przerażona. Myślałam tylko, jak stamtąd uciec"

Joanna Opozda zdobyła się na szokujące wyznanie. Aktorka wyznała, że przed laty padła ofiarą szajki sutenerów! Jako młoda dziewczyna wyjechała do Francji. Tam spotkały ją okropne rzeczy, o których teraz zdecydowała się opowiedzieć. To straszne, co przeżyła!

Multimedia

Joanna Opozda to jedna z najpiękniejszych polskich aktorek, która popularność zdobyła dzięki roli Jowity z serialu "Pierwsza miłość". Widzowie mogą ją kojarzyć także z występów w "Dancing with the Stars. Taniec z gwiazdami". Kilka miesięcy temu media rozpisywały się także o jej związku z Antkiem Królikowskim, z którym nadal się spotyka.

Joanna Opozda z siostrą na Madagaskarze. Aleksandra dorównuje jej urodą!Zobacz więcej

Joanna Opozda zszokowała ostatnio wszystkich bardzo osobistym wyznaniem. Aktorka podzieliła się historią, którą przeżyła w wieku 20 lat. Gwiazda ma nadzieję, że jej wyznanie będzie przestrogą dla młodych dziewczyn.

Joanna Opozda padła ofiarą szajki sutenerów!

Aktorka opublikowała na swoim Instagramie poruszający wpis, w którym przyznała że jako młoda dziewczyna padła ofiarą gangu sutenerów.

Zanim skończyłam szkołę teatralną i zostałam aktorką, pracowałam w Polsce jako modelka i hostessa. Miałam już spore doświadczenie w tym zawodzie i z czasem zaczęłam wyjeżdżać na zagraniczne kontrakty, sesje zdjęciowe i pokazy. Pojawiałam się w różnych magazynach, na bilboardach, w Polsce i za granicą, (część moich prac z tamtego okresu zamieszczam w galerii tego postu.) Byłam radosną dziewczyną, zyskałam pewność siebie, wierzyłam że świat jest piękny i stoi przede mną otworem. Być może z tego powodu moja czujność została uśpiona. Kiedy pewnego razu ktoś zaproponował mi i mojej koleżance (również modelce) pracę w charakterze hostessy we Francji, niewiele myśląc zgodziłam się - zaczęła.

Prawda okazała się jednak zgoła inna.

Doleciałam na miejsce, gdzie miały odbywać się eventy. Wszystko wyglądało profesjonalnie, na lotnisku czekała taksówka, zakwaterowano nas w domku, w górach. Przyjechałam późnym wieczorem, więc od razu poszłam do pokoju, nie wdając się z nikim w dyskusje. Następnego dnia dowiedziałam się na czym mają polegać nasze obowiązki i... byłam w szoku. Oczekiwano od nas „usług”, na które w żadnym wypadku nie wyraziłyśmy zgody. Byłam przerażona. Myślałam tylko jak stamtąd uciec nie narażając się nikomu. Tłumaczyłam wszystkim, że zaszła pomyłka, że przecież dostałam zupełnie inne informacje... Mój strach i płacz na nikim nie robiły wrażenia. Drugiej nocy zabarykadowałam się w pokoju a nazajutrz udało mi się uciec do Polski. Ci ludzie widząc w jakim jestem stanie, wiedzieli, że mogę sprawiać problem, szczególnie że nie oddałam swojego paszportu, kiedy mnie o to poproszono. Nie utrudniali mi w związku z tym powrotu do kraju. Miałam szczęście w nieszczęściu. Sprawa została zgłoszona na policję. [...] Do niczego mnie nie zmusili i do niczego nie doszło. Ale psychicznie było dużo gorzej... Straciłam zaufanie do ludzi, straciłam wiarę w siebie, nie mogłam sobie z tym wszystkim poradzić. To były czasy, kiedy o takich sprawach się nie rozmawiało. Mimo iż nie zrobiłam wtedy nic, czego mogłabym się wstydzić i otrzymałam wsparcie ze strony najbliższych i psychologa, przez wiele lat żyłam z poczuciem winy - czytamy.

32-letnia aktorka chce, aby jej wyznanie było przestrogą dla młodych dziewczyn, które - tak jak kiedyś ona, żyją bez obaw, nie zdając sobie sprawy z ryzyka.

Apeluję do Was o ostrożność. Proszę, uważajcie na siebie. Takie sytuacje wciąż się zdarzają i dotyczą wielu młodych kobiet. Nigdy nie zgadzajcie się na pracę z ludźmi, o których nic nie wiecie. Nigdy nie zgadzajcie się na pracę bez umowy, a jeżeli macie umowę, to zawsze sprawdzajcie, kim jest osoba, z którą ją podpisujecie. Nie bójcie się konsultować propozycji zawodowych z bardziej doświadczonymi ludźmi z branży. Nigdy nie wierzcie nikomu na słowo. Jeśli zostałyście skrzywdzone, nie pozwólcie krzywdzić się dalej. Nie żyjcie w obawie, że będziecie osądzane i nikt Was nie zrozumie. Wokół jest mnóstwo dobrych ludzi oraz organizacji, na których wsparcie możecie liczyć. A gdy już znajdziecie siłę i odwagę, aby zawalczyć o siebie, wrócicie silniejsze. Pamiętajcie, że nie jesteście same - zaapelowała.

Joanna Opozda zagra Brigitte Bardot! Wybrała ją sama ikona stylu! Zobacz więcej

Antek Królikowski i Marina Łuczenko-Szczęsna wspierają Joannę Opozdę

Po swoim wyznaniu Joanna Opozda otrzymała setki komentarzy. Do sprawy odnieśli się m. in. jej partner oraz przyjaciele z branży.

Brawo Skarbie! Wiem, że od lat miałaś traumę związaną z tym niefortunnym epizodem i jestem dumny, że w końcu dzielisz się tym ze światem! Wierzę, że Twoja historia może pomóc wielu dziewczynom unikać podobnych sytuacji... Jesteś szczerym złotem. Kocham - napisał Antek Królikowski.

Cieszę się, że wreszcie odważyłaś się o tym opowiedzieć i tym samym pomóc niejednej kobiecie - to komentarz Mariny, żony Wojciecha Szczęsnego.

Asia jesteś silna 🤍 Pamietam jak odpowiedziałaś mi o tym pierwszy raz… Dobrze, że z czasem nabrałaś do tego wystarczająco dystansu aby teraz pomagać i wspierać innych🥺 jesteśmy z Tobą - napisał Patryk Pniewski.

Podziwiam Cię, Asia! Nawet nie wyobrażam sobie jak trudno było Ci poukładać to wszystko w głowie. Jesteś silna i Twoja historia jest ogromną przestrogą dla młodych dziewczyn. Jestem z Tobą - dodała Saszan.

Zobacz galerię

Źródło: Dzień Dobry TVN/x-news

Komentarze

Skomentuj
  • Brak komentarzy.

Dodaj komentarz

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin.

Hity dnia

Wszystkie hity »


Logowanie

Jeżeli nie posiadasz konta, zarejestruj się.

×