Beksa - film, recenzja, opinie, ocena

Rok 1954, Baltimore. Wade "Beksa" Walker (Johnny Depp) jest sierotą: jego rodzice kryminaliści zginęli na krześle elektrycznym.

Multimedia

NASZA OCENA: 4/5

By ich uczcić, Wade ma tatuaż na piersi, a gdy mówi o nich, w lewym oku zawsze pojawia się łza - stąd przydomek "Beksa". Ubrany w skórzaną kurtkę i obcisłe dżinsy obraca się w towarzystwie podobnych mu buntowników bez powodu (jego kolegą mógłby być Marlon Brando z "Dzikiego" i "Na nadbrzeżach"), wieczorem śpiewa w klubie, szokuje i zachwyca zarazem dziewczyny z dobrych domów. I w jednej z niej, Alison (Amy Locane) zakochuje się z wzajemnością...

Lekko zwariowany musical, w którym młody Johnny Depp (jeszcze nie gwiazda) pokazuje na parkiecie, co potrafi: znakomicie tańczy i śpiewa rock'n'rolla. I udowadnia, że świetna skądinąd rola ciągle lekko pijanego kapitana Sparrowa w "Piratach z Karaibów" nie wzięła się z niczego. Wielka gratka dla wielbicielek i wielbicieli Deppa.

pr

Musical USA 1990, reż. John Waters

WRÓĆ DO PROGRAMU TV

Komentarze

Skomentuj
  • Brak komentarzy.

Dodaj komentarz

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin.

Telemagazyn poleca

Hity dnia

Wszystkie hity »


Logowanie

Jeżeli nie posiadasz konta, zarejestruj się.

×