"Berlińskie psy" [RECENZJA]. Kolejny kiepski serial od Netflix? Warto obejrzeć "Dogs of Berlin"?

Netflix coraz bardziej rozwija się regionalnie. Drugi niemiecki serial Netflix pt. „Dogs of Berlin” to produkcja uderzająca w zupełnie inne klimaty niż „Dark” i chyba też skierowana do innych widzów. Nic dziwnego, skoro „4 Blocks” od TNT okazało się sukcesem, to i Netflix chce zgarnąć dla siebie kawałek tortu. Oceniamy pierwsze cztery odcinki serialu „Berlińskie psy”.

Multimedia

"BERLIŃSKIE PSY" - RECENZJA

„Berlińskie psy” zaczynają się intrygująco. W berlińskiej dzielnicy Marzahn, kojarzonej niegdyś jako enklawa neonazistów, znalezione zostają zwłoki gwiazdy niemieckiej reprezentacji w piłce nożnej, Orkana Erdema, piłkarza tureckiego pochodzenia. Traf chce, że gwiazda niemieckiej piłki ginie na dzień przed ważnym meczem Niemcy-Turcja. Śledztwem zajmuje się Kurt Grimmer (Felix Kramer), policjant o bardzo bujnej przeszłości, który nie stroni od alkoholu, prostytutek i „chwilówek” zaciąganych od podejrzanych typów. W tym samym czasie inne śledztwo, w sprawie handlarzy narkotyków, prowadzi turecko-niemiecki policjant, Erol Birkan (Fahri Yardim). Z pozoru ułożony gliniarz, również mający swoje mroczne sekrety, będzie musiał połączyć siły z Grimmerem, gdyż okaże się, że ich sprawy mają wiele punktów wspólnych.

Fabuła brzmi dobrze? Owszem, dlatego tym większa szkoda, że nie ma to przełożenia na ekran. Tempo akcji w pierwszych odcinkach jest ślamazarne i oglądając to wszystko, miałem wrażenie, że patrzę na góra trzy sceny, które rozciągnięto do godziny. Kompletny brak dynamiki. Dopiero w 4. odcinku akcja rusza z kopyta i zaczyna robić się ciekawiej, jednak najpierw trzeba wytrwać do tego epizodu...

„Berlińskie psy”, chociaż będą – nie bez powodu – porównywane do „4 Blocks”, starają się nie być kopią i uderzają w inne tony. Owszem, mamy tutaj turecko-arabskich gangusów, ale poza tym do fabuły dołożono także problemy społeczne, marazm klasy średniej oraz kwestię rasizmu. Szczególny nacisk położono na ostatni temat, a hasło tolerancja wydaje się być motywem przewodnim serialu.

"4 Blocks" sezon 2. Arabskie klany opanowały Berlin! Niemcy zrealizowali serial na miarę "Gomorry"?Zobacz więcej

Szkoda tylko, że reżyser i scenarzysta serialu, Christian Alvart, nie ma na to większego pomysłu. Ma w ręku gotowe składniki, ale zamiast pomyśleć nad nietuzinkowymi rozwiązaniami, to on wszystko wrzuca do serialu, tworząc trochę niestrawną papkę. Alvart idzie drogą na skróty i „Berlińskie psy” w pierwszych odcinkach mocno przypominają hamburskie odcinki serialu „Tatort” (w Polsce znanego jako „Miejsce zbrodni”), które reżyserował ten autor. Ba! Erol Birkan wręcz powtarza swoją rolę z kolejnych części „Miejsca zbrodni”, a bohater Feliksa Kramera to wypisz wymaluj lekko zmodyfikowany charakter wcześniej grany przez Tila Schweigera. Naprawdę?

„Berlińskie psy”, chociaż są firmowane przez Netflix, wizualnie wyglądają bardzo biednie. Co prawda otwierająca serial sekwencja robi wrażenie i imponuje, ale później jest tylko gorzej. Obrzydliwe green screeny czy żenująca sekwencja meczu piłkarskiego, gdzie zwolnione tempo, dramatyczna muzyka i tło rodem z FIFA'98 przyprawiają o ból oczu, nie zachęcają do kontynuowania seansu.

Właściwie „Berlińskie psy” bronią się jedynie, gdy na tapet biorą społeczność arabsko-turecką. To są najciekawsze fragmenty serialu, a raperzy Sinan G i Yonii tworzą ciekawszych bohaterów niż cała reszta razem wzięta. Dlatego szkoda, że autor serialu tak bardzo skupia się na życiu i rodzinie panów policjantów, zamiast portretować rzeczywiście ciekawych bohaterów.

„Berlińskie psy” po 4. odcinkach nie wychodzą poza przeciętność. Te odcinki niczym się nie wyróżniają, a sama historia – mająca przecież ogromny potencjał – jest pokazywana w bardzo nudny sposób. Szkoda, lecz jednocześnie mam nadzieję, że w kolejnych epizodach serial podkręci tempo, a fabuła się zagęści. Chociaż to chyba ponad możliwości Christiana Alvarta, którego poprzednie produkcje to schematyczne i tanie akcyjniaki. „Berlińskie psy” niestety idą tą samą drogą.

Ocena: 5/10

Krzysztof Połaski
krzysztof.polaski@telemagazyn.pl

Recenzja została pierwotnie opublikowana 7 grudnia 2018 roku.

"BERLIŃSKIE PSY" OD 7 GRUDNIA NA NETFLIX

Zobacz galerię

Komentarze

Skomentuj
  • blastar (gość)

    co ty koleś pociskasz?! jakiej akcji nie ma?! od początku coś się dzieje. naucz się patrzeć ze zrozumieniem a potem możesz recenzje pisać.

    17.05.2019 21:02
  • Emil (gość)

    Recenzja bardzo nierzetelna. Czy z powodu kiepskich ujęć meczu, który w serialu jest raptem kilka można tak słabo oceniać cały serial?? Dla mnie to absurdalne.

    23.04.2019 10:08
  • rhamed (gość)

    Dowód, że żeby w sieci był odzew czy klikalność, po prostu.. skrytykuj coś, i (lub) się pomyl. Zaraz zleci się tłumek urażonych mądrzejszych, by skrytykować i poprawić krytyka. Dowód: pod wcześniejszą (pozytywną) recenzją 4 blocks tego autora, nie ma ani jednego komentarza. A tu klikalność rośnie, może nawet autor na podwyżkę zarobi. Ps. sceny z meczu to rzeczywiście plastik, tektura i gimp dla początkujących.

    07.02.2019 08:43
  • Pablito (gość)

    Serial idealnie trafił w mój gust, recenzja napisana tylko po to aby zepsuć reputacje.. Czyżby hejt ze względu na pochodzenie serialu? :) Nawet z Breaking Bad nie miałem tak, żebym w 3 dni obejrzał 8 odcinków, pomimo wielu innych ważniejszych zadań.

    31.01.2019 12:24
  • Jasiek (gość)

    Serial całkiem spoko, zarwane dwie nocki i pozostał niedosyt

    25.01.2019 20:08
  • Bob (gość)

    Czekam na sezon 2 moze z polska w tle

    12.01.2019 04:39
  • Łapserdak Drapichrust (gość)

    Serial porwał mnie surowym, chłodnym klimatem i nieupiększaną na siłę scenerią miasta. Niewątpliwym atutem są również ciekawi, wielopłaszczyznowi i, co dla mnie prywatnie najistotniejsze, wiarygodni bohaterowie. Akcja jest budowana stopniowo, z odcinka na odcinek, co sprawia, że prawdziwa motywacja działań większości postaci jest trudna do odgadnięcia i nasze pierwsze wrażenia na temat ich poczynań mogą się okazać bardzo nietrafione, powierzchowne i nieobiektywne. Być może tak bardzo, jak powyższa recenzja Pana Krzysztofa.

    10.01.2019 21:41
  • w. (gość)

    Serial jest świetny. Oglądałem z zapartym tchem. Recenzja jest bardzo subiektywna i moim zdaniem krzywdząca dla tej produkcji. Jeśli ktoś lubi amerykański styl, to może rzeczywiście się tutaj nie odnaleźć ale moim zdaniem ten serial to przyjemniej 7/10.

    06.01.2019 22:12
  • Netflixowiec (gość)

    Recenzja bardzo subiektywna i nieadekwatna. Serial bardzo dobry, także jeśli ktoś się waha czy spróbować, zdecydowanie powinien dać mu szansę.

    06.01.2019 21:28
  • Tomek (gość)

    Acha, jeszcze: glowny bohater ani razu nie byl u prostytutki. Skad wniosek, ze od nich nie stroni? :)))) U prostytutki byl , owszem, ale zupelnie inny bohater. Ty w ogole to ogladales gosciu???

    04.01.2019 15:13
  • Tomek (gość)

    Recenzent się popisał.... Serial mega, polecam zdecydowanie. Wciąga i trzyma w napięciu.

    04.01.2019 13:26
  • Iwo (gość)

    Serial bardzo dobry. Ogląda się tak, że kolejne odcinki lecą jeden za drugim.. Tylko czasu brak :) W 100% POLECAM. Recenzja nie trafiona. To że scena z boiska jest rodem z FIFA to też nie trafiona uwaga. Fifa ma lepszą grafikę :)) Poza tym jak ktoś recenzuje i nie poleca filmu bo czepia się jednej sceny.. To nie wart uwagi. Oglądajcie. Opinie w sieci są pozytywne i ja dołączam.

    04.01.2019 00:58
  • Krzychun (gość)

    Jak piszesz recenzję to albo całego serialu albo nie pisz nic... nie czytałem nigdy recenzji płyty po wydaniu singla albo po przesłuchaniu 3 kawałków. Może jesteś znawcą bo oglądasz namiętnie wszystko i wszystko widziałeś ale Twoja recenzja moim zdaniem jest nieyrafana bo serial zwyczajni wciąga od pierwszego odcinka i jest to opinia co najmniej sześciu niezależnych osób, z którymi komentowałem ten obraz ... POLECAM

    03.01.2019 08:15
  • sch (gość)

    Recenzja fatalna aż przykro czytać

    29.12.2018 17:18
  • Mario (gość)

    Gratuluje wszystkim ktorzy pochlebnie opisali serial ... tele magazyn prosze o sprawdzenie recenzenta bo jak nie widzi strzelanki od pierwszej sekundy to ma problem ze zrozumieniem fabuły 😁

    27.12.2018 10:03
  • mario (gość)

    Oj Krzysztof pojęcie to masz marne .... serial dobry i prawdziwy ... jak chcesz akcję jest super serial dynamiczny Bolek i Lolek ... to był sarkazm jak znasz to słowo ... serial dobrze sie rozwija i ja polecam bo na Netflix jest 60 procent pseudofilmow . a Ten jest wart obejrzenia i polecenia

    27.12.2018 10:01
  • mattew (gość)

    Serial mega, chcę drugi sezon. Recenzja na zamówienie najwyraźniej kompletnie rozmija się z oceną widzów!

    26.12.2018 11:56
  • Sawik (gość)

    Bardzo dobry

    25.12.2018 01:18
  • Sasz (gość)

    Jeden z lepszych seriali w Netfixie, recenzja slaba- nawet bardzo ( ktos chyba oglądał inny serial). Warto obejrzeć

    21.12.2018 23:01
  • Tomek (gość)

    Serial mega dobry, jeden z lepszych w ostatnim czasie w mojej ocenie. Nie ma się co sugerować powyższą "recenzją" przed obejrzeniem. Polecam

    20.12.2018 20:32
NowszeStarsze

Dodaj komentarz

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin.

Telemagazyn poleca

Hity dnia

Wszystkie hity »


Logowanie

Jeżeli nie posiadasz konta, zarejestruj się.

×