"Blondynka". Marta Żmuda-Trzebiatowska załamana słowami Przemysława Czarnka o otyłości u dziewczynek. "Byłam najgrubsza w klasie"

Marta Żmuda Trzebiatowska to kolejna znana osoba, która odniosła się do słów ministra Przemysława Czarnka dotyczących otyłości u dziewczynek. Gwiazda serialu "Blondynka" opowiedziała swoją poruszającą historię.

Multimedia

Przemysław Czarnek został ministrem edukacji i nauki w październiku 2020 roku. Urząd ten piastuje w zasadzie nie długo, ale od momentu zaprzysiężenia na ministra zdążył już wygłosić wiele kontrowersyjnych opinii m.in. na temat osób LGBT czy praw kobiet.

Marta Żmuda Trzebiatowska w grzywce! Fani zachwyceni. "Wyglądasz jak mała dziewczynka"Zobacz więcej

Niedawno na antenie "TVP Info" Przemysław Czarnek zapowiedział chęć zorganizowania dodatkowych zajęć SKS-u dla dzieci. Minister stwierdził przy tym, że problem z otyłością występuje "zwłaszcza wśród dziewcząt". Ta wypowiedź wywołała lawinę komentarzy. Słowa Przemysława Czarnka skrytykowała m.in. Agata Młynarska. Teraz głos w sprawie zabrała Marta Żmuda Trzebiatowska.

Aktorka podzieliła się na Instagramie swoją historią.

Wiecie, że w szkole podstawowej byłam najgrubsza w klasie? Mimo, że miałam rozszerzony wf, codziennie treningi, to i tak byłam większa niż moje koleżanki. Do liceum dojeżdżałam autobusem, do pobliskiego miasta i kiedyś jeden kolega (dziś mogę to śmiało powiedzieć - nie grzeszący inteligencją, ani nie powalający urodą) w tym autobusie, podczas drogi do szkoły, rzucił z tylnego siedzenia w moją stronę jakiś niewybredny komentarz na temat mojej tuszy... Szalenie się zawstydziłam, oczy wszystkich zwróciły się w moim kierunku, a na twarzach kolegów i koleżanek malował się ironiczny uśmiech. Wiecie, liceum to jest ten wiek, kiedy taka uwaga (dziś powiedziałabym błahostka) potrafi głęboko zranić i zostać w głowie na zawsze... Tak było ze mną, sam fakt, że pamiętam to uczucie do dziś... nawet teraz jak to piszę... widzę siebie sprzed lat, jak stoję w tym autobusie i jest mi tak bardzo przykro i nikt nie staje w mojej obronie tylko wszyscy mają dobrą „bekę” z genialnego żartu klasowego śmieszka. - zaczęła aktorka.

Marta Żmuda-Trzebiatowska wyznała, że niewybredne komentarze i żarty kolegów z klasy sprawiły, że tuż przed maturą zaczęła się odchudzać. Nauka i stres spowodowały, że aktorka zemdlała w pewnym momencie z wyczerpania.

Nie róbmy tego nastolatkom. Niech będą ZDROWE, zdrowo się odżywiają, ruszają - dbajmy o to jako rodzice, nauczyciele, przyjaciele, ale niech każda wie, że NIE MUSI być „idealną wersją siebie”, nie każda musi być chuda by być piękna, mądra, ważna, że nasza siła tkwi w różnorodności. Nie pokazujmy w mediach społecznościowych wyprasowanych, wyretuszowanych zdjęć, bo świat tak nie wygląda i robimy tym młodym dziewczynom krzywdę. Budujmy ich świadomość, mówmy że warto o siebie dbać: ćwiczyć, zdrowo jeść, ale to nie musi być celem w naszym życiu. P.S.Gdybym wtedy miała te świadomość co dziś, powiedziałabym mu: Spójrz na siebie ... i tu dodałabym jeszcze jakiś miły epitet. Ale nigdy nie byłam mistrzynią ciętej riposty, a i kiedyś odwagi też mi brakowało. Trzymajcie się Dziewczyny, Dziewczynki, Kobietki i nie dajcie się zwariować. Dmucham w Wasze skrzydła! - napisała Marta Żmuda-Trzebiatowska.

Zobacz galerię

Komentarze

Skomentuj
  • Brak komentarzy.

Dodaj komentarz

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin.

Telemagazyn poleca

Hity dnia

Wszystkie hity »


Logowanie

Jeżeli nie posiadasz konta, zarejestruj się.

×