"Blue Jasmine", czyli Woody Allen w wersji refleksyjnej [RECENZJA]

Jasmine jest żoną przystojnego i ambitnego biznesmena Hala. Kiedy zostaje on aresztowany pod zarzutem malwersacji, a jego konta zablokowane, jej świat się wali. Postanawia wyjechać z miasta.

Multimedia

NASZA OCENA: 8/10

Woody Allen znów w znakomitej formie, choć tym razem bardziej poważny i refleksyjny. Tytułowa Jasmine (kapitalna, nagrodzona Złotym Globem i Oscarem Cate Blanchett) jest żoną ambitnego, przystojnego i doskonale sytuowanego biznesmana Hala (Alec Baldwin).

Należą do nowojorskiej elity, żyją w luksusie. Do dnia, gdy Hal zostaje aresztowany pod zarzutem malwersacji, jego konta zablokowane, majątek zajęty. W jednej chwili Jasmine traci wszystko, co ma, a przede wszystkim – perspektywy i nadzieję na przyszłość. Po nieudanych próbach utrzymania się na powierzchni (praca w luksusowym butiku okazała się nie do zniesienia, gdyż spotykała swoje byłe przyjaciółki), zdesperowana wyjeżdża na Zachodnie Wybrzeże do przyrodniej siostry Ginger (Sally Hawkins, nominowana do Złotego Globu i Oscara).

Tu próbuje zacząć wszystko od nowa, znaleźć pracę, ustabilizować swoje życie. Jednocześnie szybko konfliktuje się z narzeczonym siostry, mechanikiem Chilim (Bobby Cannavale), którego uważa za zbyt prostego i pospolitego dla niej. Sama również wplątuje się w skomplikowane relacje męsko-damskie...

Piotr Radecki

Dramat USA 2013, reż. Woody Allen

"Blue Jasmine" w tv - sprawdź datę emisji

WRÓĆ DO PROGRAMU TV

Komentarze

Skomentuj
  • Brak komentarzy.

Dodaj komentarz

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin.

Hity dnia

Wszystkie hity »


Logowanie

Jeżeli nie posiadasz konta, zarejestruj się.

×