"Boska Florence". Śpiewać każdy może, czasem lepiej, ale ona akurat trochę gorzej… [RECENZJA]

Życiorys Florence Foster Jenkins jest gotowym materiałem na scenariusz. Stephen Frears ujął go w "Boskiej Florence" w ramy żywiołowego komediodramatu.

Multimedia

NASZA OCENA: 8/10

Florence Foster Jenkins kocha muzykę. Kocha jej słuchać, ale i uwielbia śpiewać, choć natura poskąpiła jej talentu i pięknego głosu… Kobieta jest jednak posiadaczką wielkiej fortuny, a wiadomo, że pieniądz potrafi czynić cuda. Tym bardziej, jeśli u boku jest ktoś, kto wie jak z niego uczynić użytek i ma koneksje. Kimś takim jest mąż Florence, aktor-arystokrata St. Clair Bayfield. Mężczyzna co prawda spędza regularnie upojne noce z kochanką, ale dla Florence jest w stanie uczynić wszystko – to dzięki niemu kobieta śpiewa dla grona znajomych, nagrywa płyty. Być może nawet wystąpi na Broadwayu, jak sobie wymarzyła…?

Florence Foster Jenkins określana jest mianem „najgorszej śpiewaczki świata”. Tak naprawdę jednak regularnie koncertowała, a jej występy zawsze miały stuprocentową frekwencję (inna sprawa, że u znanej mecenas sztuki i damy z takimi koneksjami nie wypadało się nie pokazać, a publikę stanowili niemal wyłącznie jej znajomi), wydała płytę, wystąpiła w samym Carnegie Hall (a bilety rozeszły się na wiele tygodni przed koncertem)! Prasa pisała o niej w sposób niejednoznaczny, ona sama uważała się za jedną z największych diw w historii muzyki… Jej życiorys mógł być materiałem na łzawy melodramat lub beztroską komedię, Stephen Frears połączył jednak obie te konwencje w jedną. I trafił – „Boska Florence” na przemian bawi i wzrusza, i to autentycznie, niewymuszenie. Jest to zasługa świetnie napisanego scenariusza, a przede wszystkim wspaniałej gry trójki aktorów: Meryl Streep w roli tytułowej (któraż to już zasłużona nominacja do Oscara tej aktorki…), Hugh Granta jako jej wiernego-niewiernego męża oraz mało znanego Simona Helberga, który wcielił się w nadwornego kompozytora i akompaniatora diwy, Cosme McMoona. Oczy cieszy też wspaniała scenografia i olśniewające kostiumy (także z nominacją do oscarowej statuetki). „Boska Florence” zapewnia rozrywkę na naprawdę wysokim poziomie.

Beata Cielecka

"Boska Florence" w tv - sprawdź datę emisji.

Wróć do programu tv

Komentarze

Skomentuj
  • Brak komentarzy.

Dodaj komentarz

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin.

Telemagazyn poleca

Hity dnia

Wszystkie hity »


Logowanie

Jeżeli nie posiadasz konta, zarejestruj się.

×