"Botoks". Ponad 700 aborcji, seks z psem i dwie godziny nudy [RECENZJA]

BOTOKS. Patryk Vega powraca. Jego ostatnie "Pitbulle" przyciągnęły do kin miliony widzów. Czy z "Botoksem" będzie podobnie? A może powielenie jednego schematu już się znudziło i męczy? Sprawdźcie naszą recenzję!

Multimedia

Oglądajcie recenzję "BOTOKSU" na naszym kanale!

Jeżeli Olga Bołądź w zapowiedziach filmu mówi, że Patryk Vega to „niezły śmieszek”, możecie być pewni, że jest źle. To nawet mało powiedziane, więc należy się bać. Ohoho, boki zrywać, ale do rzeczy.

To mógł być ważny i potrzebny film, naprawdę. Polskie kino jeszcze nie przerobiło tematu aborcji, in vitro, radzenia sobie z bezpłodnością czy kwestii zmiany płci. Tyle że „Botoks” też tego nie robi, chociaż zapewne chciał mieć taki ambicje. Zamiast tego autor sprowadza ważne rzeczy do banału, finalnie je obśmiewa oraz trywializuje, równając z ziemią i robiąc sobie z nich drwiny. Tutaj o życiowych dramatach rozmawia się w autobusie, rzucając sloganami i wyświechtanymi hasłami, co wyłącznie śmieszy. Ależ zabawne, katolik, a "przyszył" sobie „pindola”, o jaka beka, o jak śmiesznie, o pan w rzędzie za mną gładzi wąs i mówi soczyste „dobre”, mocno akcentując literę „r”. Przykre.

Vega nie ma pomysłu na historię i opowiadając nam o czterech bohaterkach, w zasadzie nie opowiada o żadnej. Każda z tych dziewczyn to papierowa postać, która mnie jako widza absolutnie nie interesuje. Nie wiem, kim te panie są, czemu ich losy miałyby mnie obchodzić i skąd wzięła się ich przyjaźń? To nie jest w żaden sposób wyjaśnione. Nic w tym dziwnego, skoro reżyser zamiast skupić się na raz a dobrze na jednej bohaterce, pokazać człowieka z krwi i kości, woli żonglować postaciami, które są nijakie, nawet jeżeli grają w dramatycznych scenach.

Jeszcze gorszy jest drugi plan "Botoksu"; postacie męskie to jakaś parodia. Żaden facet na ekranie nie jest normalny, lecz to nagromadzenie kretynów, egoistów oraz hipokrytów bojących się życia. Rozumiem, że w ten sposób Vega chciał uwypuklić siłę kobiet, ich solidarność, ale są jakieś granice dobrego smaku. Zresztą to się zwyczajnie gryzie z filmem, który chyba jednak chciał, przynajmniej na kilku poziomach, być poważny. Naturszczycy może i sprawdzali się w „Pitbullu”, ale tutaj są jak świnka morska – ANI ŚWINKA, ANI MORSKA – że tak zacytuję żarcik z fabuły, a kręcenie beki z Tomasza Oświecińskiego to suchar na sucharze i motyw, który został już w „Nowych porządkach” oraz „Niebezpiecznych kobietach” ograny całkowicie. W tym przypadku to jedynie powtórka z rozrywki.

Gwiazdy na uroczystej premierze filmu Patryka Vegi [WIDEO+ZDJĘCIA]Zobacz więcej

Zresztą większość filmu to parada kiepskich skeczy i scen, które niczego nie wnoszą do fabuły. „Botoks” to filmowy tabloid, który ludzie kupią, wszak dla wielu LEKARZE TO MORDERCY SOM, PANIE HURR HURR HURR, A HALINA TO BY ŻYŁA GDYBY NIE POJSZŁA DO SZPITALA. A do tego gdzieś tam w tle znajdują się jeszcze uchodźcy, seks z psem, koncerny farmaceutyczne potężniejsze niż mafia oraz nawrócenie po przeprowadzeniu ponad 700 aborcji. Ot, taki dziennik telewizyjny w pigułce, gdzie propaganda i nagromadzenie ludzkich dramatów na minutę emisji musi być odpowiednie. Rozumiem założenie Vegi, chciał wywołać swoim filmem ogólnopolską dyskusję na temat służby zdrowia, ale nie zrobi tego za pomocą obrazu, który jest tak bardzo przerysowany i nie da się go traktować poważnie.

Szkoda, że „Botoks” został zniszczony przez scenariusz, bo widać, że aktorzy próbują wycisnąć ze skryptu co tylko się da i wkładają w swoją pracę całe serducho. Sebastian Fabijański i Piotr Stramowski wcielili się w postaci, które całkowicie odbiegają od ich wcześniejszych dokonań aktorskich, pokazując się z innej strony. Ciekawie patrzy się też na Katarzynę Warnkę oraz Marietę Żukowską, w których widać głód grania interesujących bohaterek. Ponownie ogromną metamorfozę przeszła Olga Bołądź, udowadniając, że obecnie jest w stanie zagrać wszystko.

„Botoks” to nudny, zmontowany z losowych scen i źle napisany film, który jest niepotrzebny, szkodliwy i nie ma pojęcia, czy chce być dramatem czy komedią, więc staje się komedią dresiarską. Prawdziwe oblicze służby zdrowia? Litości, nie żartujmy. Zdecydowanie najgorszy film Patryka Vegi od czasu „Służb specjalnych” i ostatnich „Pitbulli”, które może i miały swoje słabości, ale też legitymowały się charakterem. Tutaj tego charakteru nie ma.

Ocena: 2/10

Krzysztof Połaski
krzysztof.polaski@telemagazyn.pl

"BOTOKS" W KINACH OD 29 WRZEŚNIA

Zobacz galerię

Recenzja została pierwotnie opublikowana 29 września 2017 roku.

Komentarze

Skomentuj
  • garlik (gość)

    koszmarny film

    02.09.2019 13:18
  • LordPryszcz (gość)

    Jako były pracownik służby zdrowia , a dokladnie pogotowia rat. moge powiedziec...tu niema nic przerysowanego , sex z psem to autentyczna akcja , flakon w odbycie...nie takie rzeczy się zdarzały , a państwo doktorkowie...ho,ho,ho...to są dopiero asy !!!. Film pokazuje niemal to co na codzień dotyczy branży medycznej. Dla mnie bardzo OK !!!

    15.03.2018 00:18
  • Mnie się podobal (gość)

    A mnie się podobał. Olga grała super a Katarzyna podbiła moje serce mimo że jej niecierpialam wcześniej.

    04.03.2018 21:14
  • rav (gość)

    Recenzentowi film się nie podoba a publiczności wręcz przeciwnie można zobaczyć komentarze pod filmem serialem na zalukaj. I mamy zgrzyt. I teraz do was czytelnicy, Jak Vega robił filmy o mafii to był super a jak zaczął poruszać tematy ważne i wchodzić choćby korporacjom farmy na zyski to już niezależni i piszący te pierdoloty recenzenci piszą o Vedze że nagle nic nie umie. I tutaj sprawa się rypie bo powiem Ci recenzencie Ty nie możesz napisać inaczej bo masz taki rozkaz a jeśli go nie wykonasz to Cię wyjeb....

    25.02.2018 13:39
  • Lump (gość)

    heheheh nagle film Vegi źle oceniany ... ciekaw czy to spadek formy reżysera czy jednak krytycy przyjęli postawę poprawnych politycznie i beda teraz stosować ostracyzm ... ja i tak nigdy się na ich opiniach nie sugerowałem zawsze czytam opinie normalnych ludzi mi ten film się podobał dał bym 7/10 okrutne życie bez kolorowych okularów

    31.10.2017 08:10
  • Jarek (gość)

    Ale cienki krytyk filmowy.

    27.10.2017 00:28
  • krzysztof (gość)

    Dlaczego na wszystkich portalach wystawiana jest ta sama recenzja???????? Nikogo nie stać na własną opinię????????????!!!!!!!!!

    19.10.2017 16:55
  • Booba (gość)

    Recenzja fatalna - czlowieku ten scenariusz napisalo samo zycie..... a jak jeszcze tego nie wiesz to znaczy ze malutko w zyciu przezyles....... dla was sztuka to jak sie jedzie na kosciol i ksiezy a jak sie pokazuje drugie negatywne zle oblicze polskiej sluzby zdrowia - rowniez prawdziwe - (a jakze !) - to juz be i klamstwa - drodzy recenzenci dowodem na to jak bardzo odbiegacie od prawdziwego zycia i jego oceny jest frekwencja na tym filmie.... a wiec nic dodac nic ujac.....

    12.10.2017 02:12
  • Aśka (gość)

    To prawda film wyjątkowo nudny, cienki! Obleśny i tyle. Żadnych wartości prócz mięcha i szydery. Film dla pseuda twardzieli. Ja jestem na NIE!

    09.10.2017 09:18
  • 4m8r0 (gość)

    film fajny, o ile jakiś "kretyn recenzent" (jak choćby autor powyższego tekstu) nie bierze go śmiertelnie na poważnie... nie ma niczego złego w przejaskrawianiu rzeczywistości, co więcej "botox" to nie film dokumentalny. No i na końcu dlaczego nie można żartować z tak "ważnych" tematów jak aborcja czy in vitro? Kto komu zabrania? Wydaje mi się, autorze tej pseudorecenzji, że "Smoleńsk" to film trafiony w Twój gust

    07.10.2017 19:10
  • lia (gość)

    Niektórzy mają problem z oglądaniem ze zrozumieniem, o czym świadczy ta recenzja

    06.10.2017 18:48
  • Ana (gość)

    Bardzo dobry film. Pokazuje prawdziwe historie z otaczającego nas świata, może trochę dosadnie przedstawione. Prawda w oczy kole. Pan redaktor chyba rzeczywiście niczego nie zrozumiał. Bardzo dobra gra aktorów. Polecam

    05.10.2017 11:16
  • nocny zakup w niedzielę (gość)

    w 100% popieram wpis EVE. tak właśnie dziś jest. światowa poprawna patologia kapitalizmu degenerująca ludzi. a spróbuj przy tym skrytykować kobiety, pokazać że nie są to kryształy a tom czarnom parasolkom skrobią się i zapładniają bez jakiejkolwiek refleksji o człowieczeństwie , które jak widać w realu, zanika. zastępuje je zezwierzęcenie. ale w kapitalizmie ludzi nie trzeba. wystarczą harujące matoły co wyjątkowo jaskrawo widoczne było w początkach pazernego kapitalizmu gdzie "robol" cały swój nedzny zarobiony grosz wydawał na utrzymanie, leki, mieszkanie u "swojego" pana fabrykanta wyzyskiwacza, obecnie - korpogangu. a dziś by się czuł doceniony i nie podskakiwał, dostaje czerwone trampki i kopulację zacieśniającą międzygatunkową więź jako "prawdziwą wolność i super cool światopogląd".

    05.10.2017 07:33
  • patrycja (gość)

    bez przesady nie jest tak żle, a babki są w porządku, zwłaszcza Dygany

    04.10.2017 21:01
  • dnoiwodorosty (gość)

    Vidzę że Vega popiera „dobrą zmianę”, tylko zapomniał na konferencję prasową zaprosić gwiazdę PiSu od aborcji Hazana :) To dobry duet Vega z Hazanem, pewnie mu robił konsultacje do filmu

    04.10.2017 10:30
  • mistrzu (gość)

    Ok to proponuję ranking 3 najgorszych polskich filmów, u mnie botoks na 1 miejscu

    04.10.2017 10:07
  • niedziekuje (gość)

    Może trochę i prawdy jest w tym filmie, ale zrobiony jest koszmarnie, po tym filmie widać że producent to jednak ważna osoba, z ostatnim się pokłócił, rozeszły im się drogi i cierpi na tym film. To widać gołym okiem i to jest oczywiste.

    04.10.2017 09:43
  • Olek (gość)

    Polecam film tylko dlatego żeby przekonać się jak mogą działać szpitale, przychodnie, lekarze i farmaceuci. Mam nadzieję że nie wszystkie sceny z filmu są prawdziwe, choć afery z kilku lat mówią co innego. Krytycznie najczęściej będą wypowiadać się osoby związane z tymi branżami albo kobiety po aborcji - niestety częściowa prawda w oczy kole.

    03.10.2017 08:49
  • dbający filmowiec (gość)

    Oj Vega Vega po co Ci było rozstawać się ze Stępniem

    02.10.2017 22:03
  • zenek (gość)

    Już w połowie filmu wiedziałem, że niektóre 'media' i ich przedstawiciele zmieszają ten film z błotem bo to jest de facto nie film o korupcji w służbie zdrowia, nie komedia o perypetiach 4 kobiet (Almodovar?) ale głos w obronie życia i to w mojej ocenie bardzo silny i mądry głos. Moja ocena całego filmu to 10/10 i 12/10 za scenę końcową!

    02.10.2017 20:14
NowszeStarsze

Dodaj komentarz

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin.

Telemagazyn poleca

Hity dnia

Wszystkie hity »


Logowanie

Jeżeli nie posiadasz konta, zarejestruj się.

×