Były mąż Skrzyneckiej chce rozwodu w oczach Boga!

Kasia Skrzynecka od kilku miesięcy jest szczęśliwą małżonką mistrza fitnessu Marcina Łopuckiego. Ale do zakończonego małżeństwa ze Zbigniewem Urbańskim będzie musiała jeszcze wrócić.

Multimedia

Okazuje się, bowiem, że były mąż Kasi chce zawrzeć ślub kościelny ze swoją nową partnerką. Niestety bez kościelnego unieważnienia małżeństwa ze Skrzynecką nie będzie to możliwe.

Dlatego były policjant zabrał się do grzebania w przeszłości. [cyt]- Jeszcze nie złożyłem dokumentów u prawnika, bo na razie zbieram materiał dowodowy.

Nie wiem, czy Katarzynie będzie na rękę unieważnienie naszego małżeństwa, ale mnie tak. Bo źle się czuję z tym, że w oczach Kościoła pozostajemy mężem i żoną. Mam nadzieję, że uda mi się to załatwić bezboleśnie i szybko[/cyt]- mówi Zbigniew Urbański w Twoim Imperium.

Niestety Kasię czeka gehenna

Takie sprawy mogą toczyć się latami. Kościół nie jest łaskawy udzielać takich unieważnień, chyba że są ku temu przyczyny, które pokrywają się z prawem kanonicznym.

Niektóre z nich to, impotencja, wieczysty publiczny ślub czystości, brak wystarczającego używania rozumu, niezdolność do podjęcia istotnych obowiązków małżeńskich, symulacja, podstępne wprowadzenie w błąd, pokrewieństwo, przymus i bojaźń.

Szczerze współczujemy Kasi, gdyż, jeśli stawi się na przesłuchania czeka ją wiele trudnych, dociekliwych pytań, nie omijających żadnej sfery pożycia małżeńskiego.

A Zbigniew Urbański ma chyba zbyt lekkie podejście do tematu unieważnienia ślubu kościelnego. Nie jest on rozpatrywany, jak zwykła sprawa cywilna. Szybko i bezboleśnie, raczej się nie da. No chyba, że Urbański będzie odstępstwem od reguły kanonicznej. Życzymy powodzenia!

Komentarze

Skomentuj
  • bnn (gość)

    nie przepadam za Nią ale żal mi Jej a ten policjancik to jakiś głąb i palant...

    07.10.2009 20:41
  • ... (gość)

    "Unieważnienie" ślubu to stwierdzenie, że przestał on być ważny, choć kiedyś ważnym był. A "uznanie za nieważny" to stwierdzenie, że nigdy nie był ważny. :)

    07.10.2009 06:23
  • ... (gość)

    A czym się różni "unieważnienie" od "uznania nieważnym" ??? Unieważnienie, czyli uznanie ślubu za nieważny! Czyli tak jakby go nie było... (jak dla mnie równoznaczne z tym, że od samego początku - od końca przecież nie można uznać ;-/) Więc albo wychodzi z tego 'masło maślane' albo przeczysz sam(a) sobie!.

    06.10.2009 22:57
  • ... (gość)

    Nie ma czegoś takiego jak unieważnienie ślubu kościelnego. Można natomiast uznać małżeństwo zawarte w Kościele za nieważne od samego początku, tzn. stwierdzić, że ślub był tak naprawdę nieważny na skutek zaistnienia wyżej wymienionych przesłanek.

    06.10.2009 21:41
  • ... (gość)

    no niezle

    05.10.2009 21:33

Dodaj komentarz

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin.

Telemagazyn poleca

Hity dnia

Wszystkie hity »


Logowanie

Jeżeli nie posiadasz konta, zarejestruj się.

×