Cop Land - film, recenzja, opinie, ocena

Garrison to niewielka miejscowość zwana Cop Landem, gdyż większość mieszkańców stanowią policjanci z niedalekiego Nowego Jorku.

Multimedia

NASZA OCENA: 4/5

Nic dziwnego, że jest tu dość spokojnie, mimo że szeryfem jest tu Freddy Heflin (znakomity, grubszy o 20 kg Sylvester Stallone), poczciwy idealista z nadwagą, traktowany z ironicznym lekceważeniem przez swoich kolegów po fachu. Problemy zaczynają się, gdy jeden z mieszkańców Garrison, oczywiście policjant, zabija dwóch młodych ludzi, którzy - jak mu się wydawało - mierzyli do niego z broni. Sytuacja nie jest jednak taka oczywista, więc do akcji wkraczają koledzy policjanci i robią wszystko, aby wykazać, że był niewinny. Jednak śledztwo, które prowadzi Heflin ujawnia manipulacje przy dowodach. W miasteczku niespodziewanie pojawia się detektyw z wydziału spraw wewnętrznych…

Wśród tak wielu gwiazd - Robert De Niro, Harvey Keitel, Ray Liotta, Robert Patrick i Annabella Sciorra - to jednak Sly Stallone wypadł najlepiej, łamiąc stereotypowy wizerunek Rambo i Rocky’ego. Naprawdę warto!

WRÓĆ DO PROGRAMU TV

Komentarze

Skomentuj
  • Brak komentarzy.

Dodaj komentarz

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin.

Telemagazyn poleca

Hity dnia

Wszystkie hity »


Logowanie

Jeżeli nie posiadasz konta, zarejestruj się.

×