"Demony wojny według Goi". Niedoceniony Pasikowski [RECENZJA]

Kapitan Keller (Bogusław Linda) dowodzący polskim oddziałem, który w ramach programu ONZ wykonuje zadania rozjemcze w Bośni, zostaje odwołany z powodu nie zastosowania się do rozkazu zachowania neutralności.

Multimedia

NASZA OCENA: 6/10

Jednak nim dojdzie do oficjalnego przekazania dowództwa, zostaje odebrany komunikat o serbskim ataku na wojskowy helikopter - ocalałym pasażerom zestrzelonego na terytorium wroga śmigłowca grozi śmierć. Keller, znowu łamiąc rozkazy, wraz z oddziałem rusza na pomoc.

Najbardziej niedoceniony film Pasikowskiego. Co prawda nie dorównuje "Psom", ale też nie zasługuje na potępienie, które go spotkało. Oczywiście, trudno "Demony…" porównywać z hollywoodzkimi superprodukcjami wojennym, ale też wstydu nie ma. Za to scenariusz i akcja poprowadzone są nieźle. Do tego parada ulubionych aktorów reżysera - twardziele Linda, Baka, Lubaszenko, Żmijewski, Huk - wspartych przez niezłego Zamachowskiego.

Piotr Radecki

Polski dramat wojenny 1998, reż. Władysław Pasikowski

WRÓĆ DO PROGRAMU TV

Komentarze

Skomentuj
  • Brak komentarzy.

Dodaj komentarz

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin.

Hity dnia

Wszystkie hity »


Logowanie

Jeżeli nie posiadasz konta, zarejestruj się.

×