"Desperado", czyli widowiskowe i krwawe walki oraz piękna Salma Hayek [RECENZJA]

El Mariachi pojawia się małym meksykańskim miasteczku. W futerale nie nosi gitary, lecz pistolety. Mężczyzna tropi Bucha, wpływowego bossa handlarzy narkotyków, sprawcę śmierci ukochanej.

Multimedia

NASZA OCENA: 8/10

Roberto Rodriguez zawsze chciał być filmowcem i swój pierwszy film, słynnego „El Mariachi”, nakręcił za 7 tys. dolarów. To miała być jedynie wprawka zrealizowana z myślą o wydaniu na wideo. Był reżyserem, scenarzystą, operatorem, montażystą i dźwiękowcem (aktorem nie został tylko dlatego, że nie miałby kto prowadzić kamery). Wszystko to oczywiście z oszczędności. Ale opłaciło się – „El Mariachi” został zakupiony przez Columbię (podobno był to najtańszy film kupiony przez tę firmę) i wprowadzony na ekrany kin. Historia biednego wędrownego gitarzysty, który w małym miasteczku przypadkowo trafia w środek wojny gangów zarobił ponad 2 mln dol.! Takiego przebicia nie można było zlekceważyć – producenci dali Rodriguezowi kolejne 5 mln, by nakręcił remake. A on pieniądze przyjął i… zrealizował sequel.

Tym razem do tego samego małego miasteczka wędrowny gitarzysta (Antonio Banderas) nie trafia przypadkowo – przybywa żądny zemsty. A w futerale zamiast gitary ma ukryty prawdziwy arsenał. Walka jest widowiskowa i krwawa, a w międzyczasie pojawia się też piękna właścicielka księgarni (Salma Hayek).

Piotr Radecki

"Desperado" w tv - sprawdź datę emisji.

WRÓĆ DO PROGRAMU TV

Komentarze

Skomentuj
  • Brak komentarzy.

Dodaj komentarz

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin.

Hity dnia

Wszystkie hity »


Logowanie

Jeżeli nie posiadasz konta, zarejestruj się.

×