"Dziewczyna z Alabamy". Idealna Reese Whiterspoon [RECENZJA]

Melanie jest nowojorską projektantką mody. Wkrótce ma poślubić bogatego polityka. Aby to zrobić, musi jednak wrócić do rodzinnego miasteczka i rozwieść się z pierwszym mężem.

Multimedia

NASZA OCENA: 7/10

Melanie (Reese Witherspoon) wychowała się w niewielkiej miejscowości Pigeon Creek gdzieś na głębokiej prowincji w Alabamie. Dziś, siedem lat po przyjeździe do Nowego Jorku, jest wziętą projektantką i gwiazdą salonów. Oświadczył się jej nawet przystojny i ambitny Andrew (Patrick Dempsey), syn pani burmistrz, który marzy o politycznej karierze. I zaskoczona Melanie go przyjęła, choć… już jest mężatką. Mężem, o którym właściwie nikt nie wie (bo i ślub był brany w tajemnicy jeszcze w szkole). Po ślubie, kiedy okazało się, że Melanie jest w ciąży i Jake nie stanął na wysokości zadania, odeszła od niego. Nie dopełniwszy formalności rozwodowych wyjechała do Nowego Jorku, ale teraz musi wrócić do Pigeon Creek, by dokończyć rozwód…

Reese Whiterspoon idealnie się nadaje do takich filmów - z jednej strony doskonale wpisujących się w schemat hollywoodzkiej produkcji, z drugiej jednak umiejących wyjść poza niego. Tak było w przypadku "Legalnej blondynki", gdzie zagrała ze stereotypem głupiej blondynki, tak jest również w "Dziewczynie z Alabamy". I to właśnie temu ten film zawdzięcza swoją popularność.

Piotr Radecki

Komedia romantyczna USA 2002, reż. Andy Tennant

WRÓĆ DO PROGRAMU TV

Komentarze

Skomentuj
  • Brak komentarzy.

Dodaj komentarz

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin.

Telemagazyn poleca

Hity dnia

Wszystkie hity »


Logowanie

Jeżeli nie posiadasz konta, zarejestruj się.

×