"Dziewczyny ze Lwowa" odcinek 1. Koleżanki Swietłany przyjeżdżają do Warszawy

Warszawa, centrum miasta. W mało reprezentacyjnym mieszkaniu, w kamienicy przeznaczonej do rozbiórki, właściciel „apartamentu”, pan Henryk i Swieta szykują się na przyjazd ze Lwowa jej koleżanek. Bardzo szybko okaże się, że zamiast planowanych dwóch, będą trzy.

Multimedia

Polina, młoda i obrotna – mimo studiów menadżerskich, z powodu bankructwa zamyka swoją agencję modelek. Utopiła w niej wszystkie oszczędności, a żyć z czegoś trzeba. Grigorij, wspólnik Poliny bardziej niż interesami agencji, zajmował się przychodzącymi do niej modelkami. Polina, mimo wielkiej miłości do synka Semenki i rodziców, zostawia go pod ich opieką i rusza do Warszawy.

Druga z dziewczyn to Uliana, matka małej Nastki i zdolna absolwentka konserwatorium we Lwowie. Kiedy córka dyrektora filharmonii zajęła jej miejsce, Uliana straciła pracę, a szans na nową brak. Do tego ma na głowie wiecznie pijanego Denisa, byłego męża, który dzieckiem się za bardzo nie interesuje, ale życiem Uliany tak. Nawet w dzień wyjazdu do Polski próbuje zabrać jej paszport i uniemożliwić podróż. Wywiązuje się awantura. Z pomocą przychodzi jej niezastąpiona przyjaciółka Polina.

CZYTAJ TAKŻE:

"DZIEWCZYNY ZE LWOWA". ZOBACZ, KTO JEST KIM W SERIALU [GALERIA]
"DZIEWCZYNY ZE LWOWA". ANNA GORAJSKA - SCENICZNE ZWIERZĘ MŁODEGO POKOLENIA [WYWIAD]

Trzecia, najmłodsza to Olya – dziewczyna bez konkretnego wykształcenia, za to konkretnie i beznadziejnie zakochana w cwanym obiboku Igorku. Nie chce jechać do Polski i nie chce rozstawać się z ukochanym. Sęk w tym, że „narzeczennyj” potrzebuje kasy, a do pracy na budowę iść nie ma zamiaru. Olyia w zasadzie nie ma wyjścia – jeśli chce nadal być z Igorkiem, musi wyjechać.

Swieta (inżynier chemik z wykształcenia) jest w Polsce od trzech lat. Zdarzają jej się różne domy i sytuacje. Bywa, że mimo dobrych relacji z panią domu, musi zrezygnować z pracy, bo jej mężowi lepią się trzęsące ręce. Swiecie najbliżej do zamożnego Mecenasa z „eurokłasą”, którego w marzeniach i w najbliższych planach, widzi, jako swojego męża i ojczyma dwójki jej dzieci.

W 1. odcinku serialu "Dziewczyny ze Lwowa", kiedy dziewczyny wreszcie docierają na miejsce wszystko wydaje się nowe i zupełnie inne – Warszawa rozległa, ulice ruchliwe, kamienica trochę przerażająca, pokój biedny, ale gospodarz gościnny, choć do swojej tajemniczej pracowni wchodzić zabrania. Zmęczone drogą i wrażeniami dziewczyny przesypiają spokojnie pierwszą noc.

Bladym świtem do drzwi mieszkania rozlega się łomotanie. Olyia biegnie pierwsza, w nadziei, że to jej „Ihorek”. Ale to nie on. Chwilę później czwórka dziewczyn, stłoczona w rogu salonu kuli się przerażona – takiego przywitania w Polsce się nie spodziewały.

Komentarze

Skomentuj
  • polina (gość)

    Każda niedziela 20.20 TVP. Zapraszamy!!!!

    16.09.2015 00:17
  • dorka (gość)

    Rewelacja super

    06.09.2015 21:31
  • Y (gość)

    Oczywiście kiedy i gdzie będzie wyświetlany program ani słowa....

    06.09.2015 20:23

Dodaj komentarz

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin.

Hity dnia

Wszystkie hity »


Logowanie

Jeżeli nie posiadasz konta, zarejestruj się.

×