Edyta Górniak. Matka złamała kręgosłup, ale czy diwa zaopiekuje się chorymi i biednymi rodzicami? Poza nimi nikt już nie chce jej znać!

Informacje na temat relacji Edyty Górniak z rodzicami są dramatyczne. To wygląda jak obraz, z jednej strony - matki i ojczyma - bezwarunkowej miłości i poświęcenia, a z drugiej - piosenkarki - niewdzięczności i chłodu.

Multimedia

Edyta Górniak nie opiekuje się chorą matką?

Stosunki łączące wokalistkę z rodzicami nie należą, łagodnie mówiąc, do najlepszych. Są bardzo niesymetryczne. Ze strony matki i ojczyma - miłość i akceptacja, ze strony diwy - chłód i dystans. Mama wokalistki ostatnio złamała kręgosłup i potrzebuje skomplikowanej operacji.

Grażyna złamała kręgosłup. Była przekonana, że podoła w opiece nad wnukami, które razem z młodszą córką odwiedziły ją w Polsce. Ale okazało się, że nie ma już tyle sił - powiedziała osoba z kręgu rodziny piosenkarki w rozmowie z "Rewią".

Edyta Górniak rzuca talent show TVP! Znamy powód!Zobacz więcej

Nie wiadomo, czy Edyta Górniak postanowi na pewien czas przenieść się do rodziców i im pomóc - jak zrobiła to trzy lata temu, rezygnując z fotela jurora w "The Voice Kids" - bo oni nigdy się nie skarżą i niczego nie wymagają od sławnej córki, jak poinformowała inna osoba z otoczenia rodziny diwy. Poza tym jej relacje z rodzicami uległy pogorszeniu.

Edyta Górniak - branża muzyczna nie chce mieć z nią nic wspólnego

9 września Elżbieta Zapendowska udzieliła "Super Expressowi" wywiadu, w którym wypowiedziała się na temat relacji, jakie Edyta Górniak ma ze swoimi rodzicami. Zapendowska jest sprawiedliwa. Z jednej strony nie pozostawia złudzeń co do skali talentu swojej dawnej uczennicy:

Szkoda, że tak wielki, światowy talent został zaprzepaszczony. Ona powinna zrobić światową karierę, mając takie warunki jakie ma, mając taką urodę, taki głos, taką wrażliwość muzyczną.

i:

Edyta ma naprawdę ogromny talent, który wznosi ją do góry i jednocześnie rujnuje jej otoczenie, a w szczególności bliskie osoby, które potrafią jej bez końca wybaczać. Ma w sobie wielką wrażliwość, która sprawia, że nie kontroluje emocji i słów.

Edyta Górniak zaliczyła artystyczną wpadkę - jej występ w Opolu był fatalny!Zobacz więcej

Z drugiej, mając pełne prawo wypowiadania się na temat piosenkarki - zna ją i jej rodziców od 37 lat i wciąż pozostaje w kontakcie z mamą wokalistki, panią Grażyną - szczerze relacjonuje niedobre relacje, jakie łączą Edytę z matką i ojczymem.

Niedawno Elżbieta Zapendowska rozmawiała z zapłakaną panią Grażyną przez telefon i usłyszała, że ona i jej mąż żyją bardzo skromnie, że oboje są chorzy. Pani Grażyna jest po udarze, a mąż miał wypadek samochodowy.

Oboje potrzebują spokoju i wsparcia od dzieci. Jedna z ich córek mieszka niestety w Londynie - była u nich niedawno, druga nie widziała ich od dłuższego czasu. Mimo to nie tracą nadziei - powiedziała Zapendowska, która stwierdziła, że rodzice Edyty Górniak należą do już niewielkiej i stale kurczącej się grupy ludzi, chcących z nią utrzymywać kontakt:

Rodzice trwają przy niej mimo wszystko, bo ją bardzo kochają, ale w branży jest już niewiele osób, które chcą z nią pracować. Odsunęli się wszyscy, od kompozytorów po autorów tekstów, asystentów, makijażystki... Zwyczajnie się boją, że wcześniej czy później Edyta uderzy w nich słowem...

Trenerka wokalna opisała rodziców Górniak jako opiekuńczych i odpowiedzialnych:

Ojczym - Zdzisław, zastępował jej tatę najlepiej, jak potrafił, bo ten prawdziwy, jak opowiadała mi Edyta, pojawił się u niej nagle z tabliczką czekolady i myślał, że wszystko naprawi. Nie chciała go widzieć.

Jakiś czas temu piosenkarka obwieściła, że jej matka biła ją w dzieciństwie. Pani Grażyna była zdruzgotana tym wyznaniem. Elżbieta Zapendowska widziała wiele razy, jak mama Edyty przyjeżdżała z panem Zdzisławem do Warszawy pomóc w urządzaniu kolejnych wynajmowanych mieszkań.

Potrafiła autobusem przywieźć córce zapas ulubionych naleśników! Bardzo się o nią martwiła, ale widziała też, że "Metro", a potem Eurowizja to szansa dla Edyty i że nie może trzymać dziecka z takim talentem w ukryciu. Zapłaciła za to ogromną cenę, ale córki nie przestała kochać nigdy. Codziennie na nią czeka.

Rozmowę z "SE" nauczycielka śpiewu zakończyła dramatycznym apelem skierowanym do Edyty Górniak:

Przekażcie jej proszę takie słowa: Edyto, jesteś osobą wierzącą, więc proszę, czcij ojca swego i matkę swoją. To jedno z dziesięciu przykazań bożych. Czekam teraz, aż po tych słowach uderzysz we mnie, choć kto wie, może stanie się inaczej?

Zobacz galerię

Komentarze

Skomentuj
  • xbz (gość)

    edyta jest bardzo obłudna i fałszywa

    17.09.2021 22:18
  • Annka (gość)

    Powód jest po dwóch stronach

    16.09.2021 09:09
  • Ave (gość)

    EDZIA PATRZY TYLKO NA CZUBEK WŁASNEGO NOSA MAM NADZIEJĘ ŻE RAKCZEK NIE DOBRY ZJE TO COŚ

    16.09.2021 07:12
  • roger (gość)

    Co sie mozna spodziewac po Cyganach....

    16.09.2021 01:37

Dodaj komentarz

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin.

Hity dnia

Wszystkie hity »


Logowanie

Jeżeli nie posiadasz konta, zarejestruj się.

×