Filmy psychologiczne. Ranking 10 najlepszych filmów psychologicznych wartych obejrzenia

Przedstawiamy wam zestawienie najciekawszych filmów psychologicznych, które najbardziej rezonują nam w duszy. Sprawdzimy czy w ludzkich umysłach czają się potwory i co dzieje się z człowiekiem w sytuacjach trudnych, traumatycznych, przełomowych oraz wtedy, gdy staje się przedmiotem eksperymentów.

Multimedia

Dobre filmy psychologiczne mają jeden wspólny mianownik. Taki mianowicie, że w problemach bohaterów zaczynamy widzieć swoje własne, a to co bohaterowie z nimi czynią daje i nam do myślenia. A to już bardzo cenna filmowa wartość dodana, jaką opanowali do perfekcji tacy twórcy jak Ingmar Bergman, Michelangelo Antonioni czy Krzysztof Kieślowski. A tematów tego typu nie brakuje, bo według psychologów przechodzimy w życiu przez przynajmniej 4 kryzysy. Kiedy wchodzimy w dorosłość obierając drogę życiową, po 7-10 latach, gdy przychodzi konfrontacja tego, co sobie zamierzyliśmy z rzeczywistością. Potem około 35 roku życia, gdy borykamy się ze zniechęceniem i rozczarowaniem, co do tego, na jakim etapie jesteśmy i wreszcie kryzys wieku dojrzałego, gdy mamy wrażenie, że nasze życie się już skończyło i nic już nas nie czeka. Wszystkie te momenty przełomowe znajdują odzwierciedlenie w filmach, bo bohaterowie będący na zakręcie są wtedy najbardziej ciekawi. Właśnie w momencie, gdy zadają sobie pytania: kim jestem, dokąd idę i jaki to ma cel? Inna, interesująca nas kategoria filmów dotyczy tajemnic umysłu człowieka: eksperymentowania na nim, tego jak radzi sobie w sytuacjach traumatycznych i co się z nim dzieje wobec doświadczeń granicznych.

Trudne dojrzewanie, czyli fajne filmy psychologiczne o nastolatkach

Przemiana nastolatka w dorosłego to wcale nie najweselszy etap w życiu człowieka. Emocje towarzyszące bólowi kształtowaniu osobowości i destrukcyjna siła konfrontacji z dorosłymi jest czasem tak ogromna, że młody człowiek najzwyczajniej w świecie nie daje sobie z tym rady. Ucieka w uzależnienia, samookaleczenia, agresję a nawet samobójstwo.

W „Przerwanej lekcji muzyki” (1999) Jamesa Mangolda bohaterkę spotykamy, gdy po próbie targnięcia się na swoje życie, przebywa w szpitalu psychiatrycznym. W przypadku Susannah to raczej nie choroba psychiczna, a wrażliwość, która w latach 60. nie była w społeczeństwie amerykańskim czymś naturalnym. Przyjaźń z innym osadzonymi, na czele z socjopatyczną Lisą, której nie obchodzą uczucia innych ludzi, sprawi, że nic już w jej życiu nie będzie takie same.

Ze światem (ojcem alkoholikiem, nudną szkołą i niedarzonymi szacunkiem nauczycielami) musi zmierzyć się Noi, bohater „Nói albínói” (Dagur Kári 2003), zdolny i bystry, ale jednocześnie leniwy i pyskaty. Pozycję outsidera załatwiło mu bycie albinosem i dziwaczne zachowania. Jego samotność, niezrozumienie i brak wsparcia potęguje fakt, że osada, w której mieszka na Islandii odcięta jest niemal od świata. Chłopak marzy o świecie, w którym jest więcej kolorów niż wszechobecna biel, ale wszystko przemawia za fiaskiem planów ucieczki z wyspy.

Bohater „Zwyczajnych ludziach” (Robert Redford 1980) dochodzi na skraj psychicznej przepaści, wpadłszy w silne poczucie winy spowodowane śmiercią brata, której nie umie i nie chce sobie wybaczyć. Gdy po próbie samobójczej wraca do domu ze szpitala, rodzice - sami borykający się z żałobą: ojciec starający się być twardy i matka, która udaje, że nic się nie zmieniło - nie potrafią mu skutecznie pomóc.

Niedoszłym samobójcą jest też szesnastoletni Craig, inteligentny i wrażliwy bohater ”Całkiem zabawnej historii” (Anna Boden, Ryan Fleck, z 2010), który ląduje w zakładzie psychiatrycznym, bo nie potrafi sobie poradzić w życiu z dylematami dotyczącymi przyszłości. Ot, nadwrażliwy współczesny chłopak, który zagubił się pomiędzy światem infantylnych rówieśników a światem dorosłych, którzy nie traktują go jak partnera do poważnej rozmowy.

W filmie ”Troje na gigancie” (Gren Wells 2014) cierpiący na zespół Tourette'a Vincent, nadpobudliwy Alex i anorektyczka Marie uciekają z zakładu psychiatrycznego, by niejako skazani na siebie, nauczyć się radzić sobie w świecie dorosłych. To owa wolność, którą sobie zafundowali wymusi na nich, zachowania, jakich na próżno oczekiwali terapeuci.

Człowiek na zakręcie, czyli ciekawe filmy psychologiczne o poszukiwaniu swojej tożsamości

Dla każdego z nas ważne są nasze korzenie. Dają nam poczucie, że do kogoś i do czegoś należymy. Swej tożsamości ( i matki) poszukuje inteligentna, młoda, czarnoskóra bohaterka filmu Mike’a Leigh „Sekrety i kłamstwa” (1996), którą biologiczna matka zostawiła zaraz po urodzeniu. Ta okazuje się prostą, by nie rzec prostacką białą Angielką, która wciąż nie do końca dorosła do macierzyństwa. Ale spotkanie z córką i ją zmieni wewnętrznie.

Nigdy nie jest za późno na poszukiwanie swej tożsamości płciowej i preferencji seksualnych... Bohater „Debiutantów” (Mike Mills 2010) do tego, że jest i zawsze był gejem przyznaje się dopiero jako... 75-latek, po śmierci swej żony. Z tą wiadomością będzie musiał jakoś zmierzyć się niezbyt pewny siebie syn, grany przez Ewana McGregora. Z własną preferencją seksualną nie może sobie poradzić w „Notatkach o skandalu” Richarda Eyre z 2006 roku, rozgoryczona życiem, podstarzała pani profesor zafascynowana Shebą, pracującą z nią, młodą nauczycielką. Odkrywając jej romans z uczniem, posuwa się do szantażu byleby całkowitego uzależnić kobietę od siebie.

W wielu filmach wyruszanie w drogę jest metaforą poszukiwania siebie jako człowieka. W „Świętym dymie” Jane Campion z 1999 roku podczas podróży do Indii poszukująca swej tożsamości, młodziutka Ruth (Kate Winslett) po objawieniu jakiego doznaje, zostaje wyznawczynią jednego z tamtejszych guru, a w filmie „W stronę Marrakeszu” (1998) Gillies MacKinnon, grana również przez tę aktorkę, Julia podążając na Wschód na spotkanie z mędrcem Sufi, próbuje odnaleźć swą tożsamość negując tradycyjne kobiece role społeczne i próbując spojrzeć w głąb swego wnętrza. Wróci z tej podróży bogatsza w doświadczenia i odmieniona.

W „Alicja już tu nie mieszka” (Martin Scorsese 1974) bohaterka po śmierci swego męża musi określić się na nowo, tym bardziej, że porzuca dom i zabiera 12-letniego syna w podróż w poszukiwaniu nowego miejsca do życia. Z potulnej gosposi domowej zmienia się w pewną siebie kobietę, ale po drodze popełnia mnóstwo błędów.

Na poszukiwanie, a właściwie dokończenie misji, jaką miał ojciec (a było nią odszukanie pewnego nazisty) wyrusza były gwiazdor muzyki pop, bohater „Wszystkich odlotów Cheyenne'a” (Paolo Sorrentino 2011), który ojca nie widział od 30 lat. Podstarzały i ekscentryczny Cheyenne (Sean Penn) nigdy nie dorósł, dręczy go brak miłości ojca, brak własnych dzieci, na które jest już za późno i poczucie winy za śmierć nastolatków zainspirowanych do samobójstwa jego depresyjnymi piosenkami, które pisał, bo takie najlepiej się sprzedawały.

W drogę wyrusza również ojciec, bohater „Drogi życia” (Emilio Estevez 2010). Mimo braku doświadczenia w długich pieszych wędrówkach i podeszłego wieku, chce przejść szlak Świętego Jakuba, który zamierzał przejść jego tragicznie zmarły syn. Droga, jaką pokonuje „zamiast” staje się dla niego niezwykłym doświadczeniem, tym bardziej, że na szlaku poznaje podobnych sobie, dźwigających równie duży ciężar na swoich barkach, ludzi.

Konfrontacja (często ostra) z obcymi ludźmi, bardzo często bywa katalizatorem przemian. W „Gran Torino’” tymi obcymi – dla zgorzkniałego rasisty Walta Kowalskiego - jest „rodzina żółtków”, którzy okazują mu niechcianą serdeczność. Zbieg okoliczności sprawi, że Kowalski będzie musiał „wychować” na mężczyznę członka tej rodziny, co zaowocuje jego głęboką przemianą.

W „Pocałunku kobiety pająka” (Hector Babenco 1985) zamknięci w jednej celi: Valentin - polityczny więzień i jego homoseksualny współtowarzysz niedoli Molina, odkrywają prawdę o sobie, swych mrocznych sekretach, rozterkach i fantazjach. A pretekstem są snute przez Molinę opowieści o pewnej filmowej femme fatale nad losem, której zawisa fatum.

Femme fatale jest Elle z filmu Romana Polańskiego „Prawdziwa historia” (2017), która zjawia się w życiu pewnej autorki bestsellerów przeżywającej kryzys twórczy zawłaszczając jej życie i stając się w krótkim czasie jej wrogiem. Kłopot w tym, że Elle prawdopodobnie nie istnieje. To Delphine powołuje do życia tę skrywaną w swej duszy, będącą jej przeciwieństwem istotę: przebojową, bezwzględną i świadomą swych pragnień. Wyparta część jej osobowości zostaje niejako upersonifikowała; nie potrafi zmierzyć się z nią w normalny sposób, jak tylko czyniąc z niej potwora, odpowiedzialnego za słabość czy utratę przyjaciół.

Piękne spotkanie z drugim człowiekiem może być spotkaniem… z członkiem własnej rodziny. Bohater „Somewhere. Między miejscami” (Sofia Coppola 2010) playboy i gwiazdor, Marco, musi zaopiekować się 11-letnią córką, Cleo. Ten wspólny czas każe mu się zastanowić nad sensem uczestnictwa w wyścigu szczurów, zamknięcia się w prywatnym świecie, życia w pośpiechu czy w błogim nieróbstwie wynikającym z osiągniętej pozycji.

Czasem to jednak właśnie najbliższa rodzina bywa źródłem frustracji i niepokojów. W filmie „Siostra twojej siostry” (Lynn Shelton 2011) siostry spędzające kilka dni na wyspie w towarzystwie brata nieżyjącego chłopaka jednej z nich, odkrywają, że tak naprawdę niewiele o sobie wiedzą, a zdobywanie tej wiedzy boli bardziej niż przypuszczały. „Jesień w hrabstwie Osage” (2013) Johna Wellsa pokazuje jak niesamowicie toksyczne mogą być rodzinne relacje i jak duszące bywają więzy pokrewieństwa. Znikniecie ojca, a potem jego śmierć powodują, że u matki-lekomanki pękają tamy i na skutek tego wyjawia wszystkie rodzinne tajemnice swych córek (i nie tylko). A tych jest więcej niż w brazylijskiej telenoweli.

Grany przez Harrisona Forda idealista-wynalazca z filmu Petera Weira „Wybrzeże moskitów” (1986) przekonany o nadchodzącej wojnie atomowej zabiera całą rodziną do Ameryki Środkowej, by tam stworzyć idealną społeczność. Jego apodyktyczność, nieumiejętność słuchania bliskich i psychiczne okrucieństwo sprawia, że miłość rodziny w ostateczności przeradza się w nienawiść.

W rodzinie namiesza również biologiczny ojciec dzieci dwóch lesbijek, które żyją w na pozór idealnym związku w filmie Lisy Cholodenko z 2010 ”Wszystko w porządku”. Kaprys dzieci przyczynia się do zweryfikowania życia nie tylko ich ojca, człowieka stroniącego od rodzinnych zobowiązań, ale też kobiet. On przekonawszy się o jałowości swego samotnego de facto życia, nagle odkrywa, że posiadanie rodziny, nawet tej lekko przyszywanej, jest całkiem... rozrywkową rzeczą, a one robią bilans zysków i strat w swym związku.

Choroba psychiczna, czyli dobre filmy psychologiczne o tajemnicach ludzkiego umysłu

Jak wątła jest psychika człowieka pokazują kultowe już filmy takie jak „Lot nad kukułczym gniazdem" Miloša Formana z 1975 roku, w którym zaciera się granica między normalnością, a obłąkaniem, a leczący potrafią wpędzić w chorobę umysłową nawet zdrowego człowieka, czy „Taksówkarz” (Martin Scorsese 1976), w którym sfrustrowany życiem bohater, widząc zło nowojorskiego społeczeństwa, decyduje się sam wymierzać sprawiedliwość.

We „Wstręcie” Romana Polańskiego z 1965 roku młoda, piękna kobieta grana przez Catherine Deneuve, po wyjeździe siostry i jej partnera, zamyka się w mieszkaniu popadając w psychozę. Procesowi zanurzania się w szaleństwo towarzyszą wizje, halucynacje i obsesje; ze ścian korytarza wyłaniają się dłonie, przedmioty codziennego użytku zaczynają być wrogie, sufit pęka, żyrandol sam się porusza, a inni ludzie jawią się jako potwory.

Z dnia na dzień umysł odmawia posłuszeństwa bohaterce „Umysłu w ogniu” (Gerard Barrett 2017), opartej na faktach historii młodej dziennikarki, granej przez Chloë Grace Moretz. Jej choroba przypomina grypę, ale szybko zaczynają się pojawiać zaburzenia psychiczne: widzi rzeczy, których nie ma, słyszy głosy i traci poczucie czasu, zapomina o obowiązkach, ma ataki padaczki, po czym wpada w katatonię. Lekarze są o krok od spisania jej na straty…

U samotnego i wrażliwego Trelkowskiego, bohatera „Lokatora” (1976) z filmu Romana Polańskiego brak akceptacji ze strony otoczenia, wywieranie na niego presji, skargi i donosy sąsiadów, pretensje o wszystko, zaszczuwanie i nieustanna obserwacja wywołują chorobę psychiczną. Choroba objawia się klaustrofobią, manią prześladowcza, a w końcu ciężką schizofrenią, gdyż bohater utożsamia się z poprzednią lokatorką, która popełniła samobójstwo.

Skłonności autodestrukcyjne ma też Nina z „Czarnego łabędzia” (Darren Aronofsky 2010), utalentowana baletnica, która dostaje obsesji na punkcie młodszej koleżanki, gdy ta wygryza ją z upragnionej roli w „Jeziorze łabędzim”. W szaleństwo popada cierpiący od roku na bezsenność bohater „Mechanika” (2004) Brada Andersona, wychudzony do granic możliwości, któremu kontury świata realnego niebezpiecznie się rozmywają. Prowadzi to do tragicznych w skutkach wydarzeń,

Mrok i geniusz nosi w sobie sawant-autystyk z filmu „Rain Man” Barry’ego Levisona z 1988 roku, który potrafi wprawdzie mnożyć do kilku tysięcy, ale nie potrafi powiedzieć, jaki jest dziś dzień tygodnia. Jednak to dzięki kontaktowi z „tym wariatem” jego brat, osoba neurotypowa, czyli teoretycznie „normalna”, acz w jego przypadku zimna i wyrachowana, zaczyna odkrywać w sobie empatię i przechodzi wewnętrzną przemianę.

Mocne filmy psychologiczne, czyli człowiek w obliczu śmierci

Dobre filmy psychologiczne nie boją się podejmowania naprawdę trudnych tematów. A są takimi wydarzenia dramatyczne, po których niejednokrotnie filmowym bohaterom trudno wrócić do rzeczywistości. Największym dramatem jest chyba śmierć najbliższego członka rodziny np. dziecka, a przed największym wyzwaniem staje rodzic, który nie dość, że traci współmałżonka, to poza przeżywaniem własnej żałoby musi jeszcze zastąpić jakoś brakującego rodzica swoim dzieciom.

Przed takim dramatycznym wyzwaniem staje grany przez Colina Firtha bohater filmu Michaela Winterbottoma „Genua. Włoskie lato” (2008). Joe musi zmierzyć się z tragiczną śmiercią ukochanej żony, ale też z ogromnym poczuciem winy, która nosi w sobie jego młodsza córeczka obwiniająca się za śmierć matki i przywołująca ją w swoich snach i wizjach.

Podobny dylemat przeżywa Stan, ojciec dwóch córeczek w filmie „Grace odeszła” (2007) Jamesa C. Strouse’a, którego żona, sierżant Grace ginie śmiercią żołnierza w Iraku. John Cusack wciela się w mężczyznę nieodznaczającego się specjalną siłą charakteru, niezdolnego do pełnienia służby wojskowej, nad czym skrycie boleje. Zmuszony ukrywać cierpienie przed córkami chcąc by zaznały jeszcze chwile beztroskiego dzieciństwa, zabiera je na kilkudniową wycieczkę po Ameryce, by pod jej koniec oznajmić im, że mama nigdy już do nich nie wróci.

W filmie „Drzwi w podłodze”(2004) bohaterów granych przez Kim Basinger i Jeffa Bridgesa śmierć nastoletnich synów tak odseparowała od siebie, że nie są w stanie wykrzesać dawnych emocji ani wobec siebie, ani córeczki, która przyszła na świat już po śmierci dzieci. W tym obrazie Toda Williamsa najgorszą z rodzajów samotności, jaką jest samotność w związku z niegdyś bliskim człowiekiem, przerywa dopiero pojawienie się młodego człowieka, którego miłosna obsesja na punkcie Marion, pozwoli ją wyrwać letargu, a jej mężowi uciekającemu w przelotne romanse, dokończyć żałobę.

Rodzice z „Pokoju syna” Nanni Morettiego z 2001 roku godzą się ze śmiercią syna zanurzając się w rzeczywistości, w której funkcjonował Andrea, odkrywają świat zainteresowań, marzeń, planów i poznając Ariannę, dziewczynę, którą kochał, czy też miał szansę pokochać.

Ciekawe filmy psychologiczne, czyli człowiek w obliczu traumy

Te filmy opowiadają o sytuacji, w której człowiek staje w obliczu sytuacji przekracza jego zdolności do poradzenia sobie z nią, co wywołuje głęboką traumę. Ten stan często przeradza się w zespół stresu pourazowego (PTSD). Ten coraz szerzej wykorzystywany w fabułach filmów termin dotyczyć może wydarzeń związanych z np. działaniami wojennymi, uwięzieniem w obozie koncentracyjnym i przeżyciem tortur, katastrofami, wypadkami, napaścią i gwałtem. Ta pierwsza sekcja to szczególnie mocne w naszym zestawieniu tytuły. Takim, który wymieniany jest najczęściej jest „Łowca jeleni” Michaela Cimino z 1978 roku, w którym bohater dosłownie ociera się o śmierć, zmuszony do wzięcia udział w rosyjskiej ruletce. Doświadczenie polegające na wielokrotnej próbie popełnienia samobójstwa, bo do tego się to sprowadza, powoduje, że nie jest już w stanie wrócić do normalności.

Z podobnie traumatyczną wojenną przeszłością okrutnych tortur w japońskim obozie jenieckim, musi mierzyć się grany prze Colina Firtha bohater „Drogi do zapomnienia”, którego trauma odzywa się po latach. Dokładnie tak jak zespól stresu pourazowego opisują opracowania – jedno przelotne wrażenie wyzwala całą lawinę wspomnień, której nie da się zracjonalizować. Lekarstwem na traumę dla Lomaxa staje się konfrontacja z personifikacją zła, Nagasim, ludzkim koszmarem, który de facto wcale nie musiał go torturować, ale po prostu nie widział w tym nic złego…

Podobne przeżycia są udziałem bohatera „Braci” Jima Sheridana z 2009 roku zmuszonego do zabicia towarzysza broni. Grany przez Tobeya Maguire’a bohater po powrocie z Afganistanu niemal całkowicie niszczy stosunki panujące między najbliższymi.

Z tych samych przyczyn nie może się odnaleźć saper rozbrajający ładunki wybuchowe w Iraku, z pochodzącego z tego samego roku filmu Kathryn Bigelow „Hurt Locker. W pułapce wojny” dla którego kwestia wyboru płatków śniadaniowych w markecie po powrocie do domu okazuje się trudniejsza niż rozbrajanie bomby na polu walki.

Kumple wracający z Iraku są bohaterami filmu „Chwała bohaterom” (Jason Hall 2017). Dręczeni przez traumy, poczucie winy, wciąż mierzą się ze wspomnieniami z pola bitwy. Osoby dotknięte PTSD, takie jak oni, nie potrafią znaleźć się w niefrontowej rzeczywistości. Dla jednego jedynym wyjściem jest samobójstwo, dla drugiego – nękanego przez wybuchy gniewu, zaburzenia pamięci, ataki lękowe – powrót na front. Trzeci z nich, na pozór mający wszystko pod kontrolą – gdy coś przypomni mu o koszmarze wojny – zaczyna mieć wizje i halucynacje. Rozkojarzony do tego stopnia jest w stanie zrobić krzywdę własnemu dziecku.

U bohatera „Ptaśka” (Alan Parker 1984) traumatyczne doświadczenia w Wietnamie wywołują schizofrenię, która nakazuje mu zamknąć się całkowicie we własnym świecie, funkcjonując w przeświadczeniu, że jest ptakiem. Jego przyjaciel, który usiłuje sprawić, by wrócił do rzeczywistości też odnosi rany, ale te jego, czyli fizyczne, mają szansę zagoić się szybciej.

Grana przez Meryl Streep bohaterka „Wyboru Zofii” (Alan J. Pakula 1982) nie jest żołnierzem, ale matką dwójki dzieci, spośród których esesman w obozie koncentracyjnym każe jej wybrać to, które ocaleje, Ten wybór, a właściwie skazanie dziecka na śmierć jest czymś, co zaważy na całym jej życiu.

Z traumą spowodowaną obozem boryka się Stein, bohater filmu „Zmartwychwstanie Adama” (Paul Schrader 2009), którego esesman zmusza do bycia swym błaznem. Każe mu zachowywać się jak pies, aportować, chodzić na czworakach, spać w psiej klatce i walczyć z prawdziwym psem o kości. Od tego, czy Stein będzie śmieszny, zależy życie jego rodziny. Stein przeżywa obóz, ale rok totalnego uzwierzęcenia odbija się na jego psychice… Równie zastanawiająca jest postać Niemca granego przez Willema Dafoe, nieudacznika życiowego w cywilu, który jako esesman może ujawnić swoje chore instynkty. Jego lubowanie się w upadlaniu drugiego jest zastanawiające. Trochę to laboratoryjny eksperyment mający na celu wykazanie, ile wytrzyma drugi człowiek, a trochę skutek patologicznego poczucia władzy, która jest w stanie zrównać ze sobą zwierzę i człowieka.

Ale tak jak pisaliśmy nie tylko wojna niesie ze sobą głębokie traumy. Bohater filmu „Fisher King” Terry’ego Gilliama (1991), Parry grany przez Robina Williamsa jest świadkiem tragicznej śmierci żony zamordowanej na jego oczach. W ciągu jednej chwili przeistacza się z szanowanego profesora uniwersyteckiego w szaleńca mieszkającego w Central Parku, wypierającego prawdę o tym, co się stało i poszukującego w swym obłąkaniu Świętego Graala. Gdy jednak cokolwiek przypomina mu o przeszłości, doznaje ataków paniki na widok zbliżającego się do niego wyimaginowanego czerwonego rycerza, symbolizującego to dramatyczne zdarzenie.

Wielorakie osobowości w filmach, czyli „Psychoza” do potęgi entej

To szczególnie wdzięczny dla filmowców wątek, biorący swój początek z legendarnej „Psychozy” Alfreda Hitchcocka z 1960 roku, w której Norman Bates mający rozdwojenie jaźni zabija Marion Crane, co czyni będąc osobowością swej matki, zabitej przez niego 10 lat wcześniej. W telegraficznym skrócie taka wieloraka osobowość o której mowa (a pierwsze udokumentowane przypadki pojawiły się w latach 50. XX wieku), czyli zaburzenie dysocjacyjne, tworzy się wtedy, gdy dziecko doznaje jakiś bardzo traumatycznych przeżyć np. przemocy czy molestowania. Wypierane ze świadomości myśli oraz uczucia przywołujące te wspomnienia, powodują dezorganizację ego, (czyli dysocjację), rozbicie wewnętrznego ja i rozdzielenie osobowości.

Ma to miejsce w filmie „Tożsamości” (2003) Jamesa Mangolda, thrillera opowiadającym o 10 osobach, które przypadkowo (a może nie) spotykają się w pewnym odciętym od świata motelu. Wkrótce okazuje się, że to kolejne osobowości psychopatycznego mordercy mającego wieloraką osobowość.

Podobny, znakomicie wygnany motyw miał miejsce w thrillerze „Split”, w którym osobowości mordercy toczą walkę o to, która w tym momencie stanie się dominująca na tyle by zamordować lub uratować porwane dziewczęta. Powyższe thrillery można nazwać nawet opartymi na faktach, jeśli wziąć pod uwagę przypadek Williama Miligana, porywacza i gwałciciela, u którego odkryto aż 24 osobowości. Niektóre z nich współdziałały ze sobą, inne jedynie wywierały na nie wpływ lub ujawniały się w strategicznych momentach, takich jak ten pierwszy, gdy ojczym chłopca bił go, gwałcił i zakopywał chłopca pod ziemią. Spośród alternatywnych osobowości Milligana, Arthur organizował napady, Ragen porywał ofiary, zaś gwałtów dokonywała 19-letnia lesbijka, nieśmiała Adalana. Milliogan został uniewinniony i po 10 latach opuścił szpital psychiatryczny!

Bliskie biograficznym są filmy w rzeczywistości opisujące znane z historii przypadki ludzi o osobowości z takim zaburzeniem dysocjacyjnym. „Trzy oblicza Ewy" (Nunnally Johnson 1957) oparty jest na historii Chris Sizemore, w której żyły 22 osobowości. Chris, która już w dzieciństwie wiedziała, że w jej ciele obecnych jest kilka dziewczynek, trafiła do lekarza, gdy już, jako dorosła kobieta chciała zabić swoją maleńką córkę. Filmowa Eva posiada trzy oblicza: nudną i uległą gospodynią domową Evą White, wyemancypowaną femme fatale Evy Black i poukładaną Jane.

Przypadek Shirley Mason, obdarzonej 16 osobowościami, które pojawiły się u niej w wieku trzech lat na skutek okrutnego znęcania się nad nią chorej na schizofrenię matki opisują dwa filmy pod tym samym tytułem „Sybil” z roku 1976 z Sally Field Daniela Petrie i z roku 2009 Josepha Sargenta z Jessiką Lange w roli psychiatry dr Wilbur, która prawdopodobnie wmówiła swej pacjentce rozdwojenie osobowości.

Thrillery psychologiczne, czyli filmy o eksperymentach na ludzkiej psychice

Mrożące krew w żyłach filmy thrillery psychologiczne są tego typu filami, które zamiast rekwizytów, strasznej scenografii czy mniej lub bardziej człekokształtnych straszydeł sięgają po zasoby niezbadanego ludzkiego mózgu. Przecież najbardziej przerażające rzeczy tkwią w człowieku i w zasadzie wystarczy włączyć kamerę. I choć twierdzenie mówiące o tym, że wykorzystujemy tylko 10 procent możliwości naszych mózgów jest mitem, który wciąż funkcjonuje, jako miejska legenda, wciąż stanowi inspirację dla filmowych twórców. Umysł ludzki, jako ową do końca zbadaną przestrzeń, w filmach eksploruje się ją na różne sposoby i za pomocą różnych środków, które mają w tym pomóc jak to pokazano w sensacyjnym ”Jestem bogiem” (2011) Neila Burgera, którego bohater chłonie wiedze jak gąbka, zażywając pewien specyfik przyspieszający funkcjonowanie umysłu.

W „Panaceum” Stevena Soderbergha z 2013, pogrążonej w depresji kobiecie lekarz przepisuje eksperymentalny lek o nazwie Ablixa, który poprawia jej samopoczucie i chroni przed próbami samobójczymi, ale być może właśnie pod jego w pływem zabija ona swego męża, czego nie pamięta.

W „Impulsie” (2016) Aarona Kaufmana bohaterowie zażywają specyfik, pod wpływem, którego czują się szczęśliwymi, wyzwolonymi, spełnionymi i wniebowziętymi. Problem jednak w tym, że za jego drugie użycie skutkuje wejściem w głąb siebie, w mroczne zakamarki swej duszy. Wiwisekcja psychiki prowadzi do odkrycia, że... dalej są tylko potwory.

Najbardziej ekscytujące są oczywiście filmy zrealizowane na podstawie faktów. A faktem jest, że na pomysł najbardziej przerażającego jak się okazało eksperymentu wpadł w 1971 r. prof. psychologii Philip Zimbardo, który postanowił umieścić grupę ludzi w zamkniętym pomieszczeniu, podzielić na odgrywających rolę więźniów i rolę strażników i zobaczyć, co się stanie. To, w dużym skrócie, jeden z najsłynniejszych eksperymentów w psychologii, znany, jako więzienny eksperyment stanfordzki. Miał trwać dwa tygodnie, przerwano go szóstego dnia, bo wymknął się spod kontroli. Strażnicy posunęli się w swym okrucieństwie i poniżaniu więźniów za daleko, część więźniów zaś załamała się. Te wątki podejmują dwa filmy o tym samym tytule niemiecki „Eksperyment” i amerykańska wersja Paula Scheuring z 2010 z Adrianem Brodym.

W imię nauki ludzie godzą się dobrowolnie (lub nie) na rolę świnek doświadczalnych. „Pokój śmierci” (Jonathan Liebesman 2009) wpisuje się fabułą w długą tradycję filmów mówiących o eksperymentach na ludziach, które w latach 50. i 60. na terenie USA przeprowadzała tzw. Mkultra. W ramach projektu badawczego eksperymentowano nad możliwością sterowania ludzkim umysłem i kontroli nad nim m.in. poprzez wpływ narkotyków, bodźców elektrycznych i percepcji podprogowej. W filmie zrekrutowani do eksperymentu uczestnicy w obliczu zagrożenia życia kombinują, jak by tu przeżyć, myśląc intensywnie, czemu zostali wciągnięci w te gierki i czemu one służą. A to zawiązują koalicję, a to walczą przeciw sobie. Instynkt życia bynajmniej nie podpowiada im takich samych zachowań…

Wiele o sobie dowie się też bohater „Obłędu” (John Maybury 2005), żołnierz, który stracił pamięć w wyniku kontuzji i zostaje poddany przerażającej eksperymentalnej terapii polegającej m.in., na deprawacji sensorycznej, czyli długotrwałym zamknięciu w ciasnym pomieszczeniu przypominającym trumnę.

Podobny do tego eksperyment w „Odmiennych stanach świadomości” (1980) Kena Russela, naukowiec prof. Jessup, przeprowadza na sobie samym. Przyjmuje pozyskany od jednego z indiańskich plemion psychodelik DMT (dimetylotryptamina) i odcięty od bodźców zewnętrznych, unosząc się w słonej wodzie zbiornika przeżywa intensywne, długotrwałe halucynacje. Chce rozwiązać zagadkę absolutu wierząc, że dotarcie do pamięci naszych przodków zawartej w ludzkich genach jest możliwe dzięki zagłębieniu się w najgłębszą podświadomość.

Polskie filmy psychologiczne, czyli całkiem niezła tradycja

Akurat w tej działce polskie kino ma długą i bogatą tradycję. Mamy ogromny wybór filmów ze szkołę moralnego niepokoju. Mieliśmy takich reżyserów jak Krzysztof Kieślowski z jego Przypadkiem”, „Trzema kolorami…”, „Podwójnym życiem Weroniki” i dekalogiem, Krzysztofa Zanusiego z jego „Imperatywem”, „Constansem” i „Strukturą kryształu” i Marka Koterski z „Dniem świra”, „Domem wariatów” czy „Życiem wewnętrznym”. Mamy lub mieliśmy – w przypadku Marcina Wrony – reżyserów takich jak Magdalena Piekorz czy Wojciech Smarzowski. A takie tytuły jak „Lęk wysokości”, „Pręgi”, „Plac Zbawiciela”, „Pod mocnym aniołem” czy „Moje córki krowy” dobrze prognozują na przyszłość.

Sprawdźmy, które z filmów psychologicznych znalazły się w naszym rankingu. Kilka najbardziej znanych tytułów ominęliśmy, jako te oczywiste, które zna każdy kinoman. My zachęcamy do obejrzenia tych nieco mniej znanych!

Zobacz galerię

https://www.facebook.com/telemagazynpl/

Komentarze

Skomentuj
  • Heniek z busa (gość)

    Tyle wariactwa na około, aż włos się jeży na głowie, artykuł długi, temat w kinematografii ciekawy. Czasami leżę w kurniku w busie i wyglądając przez okienko zastanawiam sie co by było gdyby tak znaleźć się w środku takiego eksperymentu społecznego czy jakiejś masowej psycho histerii, czasami zdarza mi się przysnąć i śni mi się że jestem w środku takiego psychodelicznego lotu nad kukułczym gniazdem, pod koniec snu biegnę a za mną tłum, jak w końcówce Benny Hilla, i budzę się, oddycham z ulgą, to tylko sen, złaże na dół i ruszam dalej.

    02.01.2019 16:36
  • !@#$% (gość)

    Nie istnieje coś takiego, jak choroba psychiczna. Filmy propagandowe dla plebsu.

    31.12.2018 20:51

Dodaj komentarz

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin.

Telemagazyn poleca

Hity dnia

Wszystkie hity »


Logowanie

Jeżeli nie posiadasz konta, zarejestruj się.

×