"Glee" - dowcipny musical o tolerancji [RECENZJA]

Hit za oceanem (dwie nagrody Emmy i cztery Złote Globy), u nas też podbija kolejne, nie tylko nastoletnie serca, choć rzecz się dzieje w amerykańskiej szkole średniej. I co w tym takiego fajnego?

Multimedia

NASZA OCENA: 9/10

Grupa wyśmiewanych przez ogół szkolnych ofiar zapisuje się do chóru prowadzonego przez nauczyciela hiszpańskiego, nieudacznika Willa Schuestera (Matthew Morrison). W tej przypadkowej zbieraninie mamy chłopaka na wózku, który jest etatowym szkolnym kujonem; otyłą czarnoskórą dziewczynę; geja o wysokim dziewczęcym głosie; zarozumiałą żydowską paplę, która marzy o karierze wokalnej, wychowywaną przez homoseksualną parę; no i na osłodę klasyczny amerykański zestaw: wiodącego szkolnego sportowca o złotym sercu (który jednak zupełnie nie grzeszy inteligencją) oraz blondwłosą szefową cheerleaderek (a zarazem główną działaczkę licealnego klubu dziewictwa). I ten to zestaw zaczyna nieoczekiwanie podbijać swoim śpiewem szkołę i okolice.

Klasyczna, bajkowa historia o zbiorowym Kopciuszku ma jednak mnóstwo dodatkowych smaczków: po pierwsze opowiadana jest z bardzo znacznym przymrużeniem oka, po drugie: oni doskonale śpiewają i tańczą, a po trzecie: muzyka, którą prezentują, czerpie i z Lady GaGi i z Beatlesów, i z „Deszczowej piosenki” i z „Dirty Dancing’ – to pełen przekrój amerykańskiego rocka i popu w świeżym wydaniu. Z grupą śpiewających dziwolągów pasjonatów walczy energiczna wuefistka (Jane Lynch) reprezentująca tzw. zdrowe amerykańskie wartości. Ale co tam, sympatia widzów i tak jest po stronie chóru dziwaków, bo przecież w każdym z nas drzemie nieudacznik, a każdy nieudacznik nocami marzy o zwycięstwach.

Serial "Glee" obecnie można oglądać od poniedziałku do piątku na FOX Comedy.

"Glee" w telewizji - sprawdź datę emisji.

af

Komentarze

Skomentuj
  • Brak komentarzy.

Dodaj komentarz

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin.

Hity dnia

Wszystkie hity »


Logowanie

Jeżeli nie posiadasz konta, zarejestruj się.

×