Habemus Papam – mamy papieża - film, recenzja, opinie, ocena

Umiera papież. Zwierzchnikiem Kościoła rzymskokatolickiego zostaje francuski kardynał. Rzecznik Watykanu musi wezwać psychoanalityka, by ten pomógł duchownemu w przełamaniu lęku przed nową funkcją.

Multimedia

NASZA OCENA: 4/5

Nanni Moretti, enfent terrible, ale zarazem jeden z najważniejszych współczesnych twórców włoskiego kina, porywa się na największą świętość: papieża. Świeżo wybrany namiestnik Stolicy Apostolskiej (Michel Piccoli) jest pełen wątpliwości, wcale nie pragnie tego zaszczytu i marzy, by powrócić do prostego, zwykłego życia. Więc… ukradkiem ucieka z Watykanu. Tylko Marcin Rajski, Polak będący od lat rzecznikiem Stolicy Apostolskiej (Jerzy Stuhr) i wybitny profesor psychiatrii (sam Nanni Moretti) są w stanie opanować trudną sytuację, która grozi wielkim, międzynarodowym skandalem. Błyskotliwa, inteligentna komedia, w której kościół pokazuje swoją ludzka twarz, z genialną kreacją Jerzego Stuhra.

Piotr Radecki

Komediodramat 2011, reż.Nanni Moretti

WRÓĆ DO PROGRAMU TV

Komentarze

Skomentuj
  • gucio (gość)

    " Kościół pokazuje ludzką twarz" 4/5!!!??? , ten film to miernota , której jedynym celem jest podważenie powagi Głowy Kościoła , ośmieszenie duchowieństwa - kardynałowie jako zgraja zdziecinniałych podstarzałych panów i no i gwiazda polskiego ekranu jako wymowny symbol ."0" i jeszcze

    08.08.2018 10:14

Dodaj komentarz

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin.

Hity dnia

Wszystkie hity »


Logowanie

Jeżeli nie posiadasz konta, zarejestruj się.

×