Hanna Lis opowiada o swoim ciele

Hanna Lis w wywiadzie dla "Vivy" zaprzeczyła, że jej policzki są dziełem chirurga plastycznego.

Multimedia

Hanna Lis w wywiadzie dla "Vivy" opowiedziała m.in. o tym, że na początku kariery atrakcyjny wygląd bardziej jej przeszkadzał niż pomagał.

CZYTAJ TAKŻE: HANNA LIS BOI SIĘ RAKA HANNA LIS - "MATKA BOSKA GEJOWSKA"

- Swojej wczesnej kobiecości nie znosiłam i robiłam wszystko, żeby ją spostponować, wręcz ukryć. Byłam ambitna, ciężko pracowałam, żeby udowodnić, że nie jestem tylko lalą na ekranie. (...) Intensywnie starałam się zasygnalizować, że wśród moich całkiem dobrze funkcjonujących organów jest mózg, a opakowanie, długość nóg, rozmiar miseczki - to cechy trzeciorzędne - powiedziała Hanna Lis.

Prezenterka ustosunkowała się również do pojawiających się zarzutów, że jej policzki są dziełem chirurga plastycznego.

CZYTAJ TAKŻE: HANNA LIS ZAROBI 20.000 WIĘCEJ HANNA LIS PRZEGRAŁA PROCES Z "SUPER EXPRESSEM". MUSI PRZEPROSIĆ

- No tak, policzki to wielki kompleks, przecież nieustannie słyszę, że są spod skalpela. Już kiedyś prostowałam, ale na nic się to nie zdało, więc wywieszam białą flagę i przyjmuję z pokorą, że dalej będę czytać, iż chirurg spieprzył sprawę, pompując je do monstrualnych rozmiarów (śmiech). Wracając do narracji poważnej, mam swoje mankamenty, nie mam ochoty ani czasu, by z nimi walczyć, tym bardziej, że je po prostu polubiłam - powiedziała w "VIVIE".

Komentarze

Skomentuj
  • pracownik_były (gość)

    trele morele. Pna i proacowitosc , smiech na sali. Kiedys z nią pracowałam i widziałam jak sie obija. inni za nią wykonywali lwia czesc pracy. Ona potrafi tylko czyatc.

    17.08.2013 11:09
  • POmoc-y (gość)

    No cóż ... siada poparcie dla Platformy, trzeba się będzie rozbierać :)

    16.08.2013 21:42

Dodaj komentarz

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin.

Telemagazyn poleca

Hity dnia

Wszystkie hity »


Logowanie

Jeżeli nie posiadasz konta, zarejestruj się.

×