Hej, skarbie - film, recenzja, opinie, ocena

Clareece "Precious" Jones (nominowana do Oscara Gabourey Sidibe) jest czarnoskórą 16-latką ze sporą nadwagą, półanalfabetką wykorzystywaną seksualnie przez ojca.

Multimedia

NASZA OCENA: 3/5

Ma już z nim dziecko z zespołem Downa i właśnie jest w drugiej ciąży. Nie może liczyć na pomoc ze strony matki (Mo’Nique - Oscar i Złoty Glob), która znęca się nad dziewczyną i oskarża, że "ukradła jej męża". Jedynym azylem dla Clareece jest szkoła, jednak zostaje z niej wyrzucona, gdy nauczyciele dowiadują się, że jest w ciąży. Dopiero pomoc ze strony osób pracujących w ośrodku dla ludzi z marginesu, da jej szansę na podźwignięcie się i zmianę życia.

"Hej, skarbie" wywołał sensację na festiwalu w Sundance, by później zostać obsypanym nominacjami i nagrodami. Jednak film, choć poruszający i drastyczny w obrazowaniu getta nędzy i patologii, jest równocześnie upraszczająco czarno-biały w wymowie i dzieleniu świata: jeśli ktoś jest zły, to do szpiku kości, jeśli dobry, to na pewno jest kandydatem na świętego.

WRÓĆ DO PROGRAMU TV

Komentarze

Skomentuj
  • Brak komentarzy.

Dodaj komentarz

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin.

Telemagazyn poleca

Hity dnia

Wszystkie hity »


Logowanie

Jeżeli nie posiadasz konta, zarejestruj się.

×