"Hidalgo - ocean ognia". Porywająca przygoda w najlepszym westernowym stylu [RECENZJA]

Wiek XIX. Amerykański jeździec Frank T. Hopkins otrzymuje niezwykłą propozycję. Jako jedyny cudzoziemiec ma szansę wziąć udział w liczącym trzy tysiące mil wyścigu przez pustynię Arabii.

Multimedia

NASZA OCENA: 6/10

Superprzystojniak Viggo Mortensen w westernowej przygodzie rozgrywającej się w Arabii Saudyjskiej. Kurier pracujący w Pony Express na Dzikim Zachodzie w roku 1890 wybiera się na drugą półkulę, by wystawić swojego wspaniałego konia Hidalgo w ekstremalnie trudnym wyścigu przez pustynię zwanym Oceanem Ognia…

Opisana w filmie historia wydarzyła się naprawdę. Jej bohater nazywał się Frank T. Hopkins, pół Indianinem, jednym z najlepszych jeźdźców końca XIX wieku i na swoim hiszpańskim mustangu wziął udział w ponad 400 wyścigach. Pewnego dnia Hopkinsa zaproszono do udziału w niezwykłym wyścigu beduinów w Arabii Saudyjkiej.

Trasa rajdu obejmowała 3000 mil pustynnych terenów, a stawką w zawodach była nie tylko wysoka nagroda pieniężna, ale również sława dla jeźdźca i jego konia. Hopkins zdecydował się wziąć udział w morderczym wyścigu, podczas którego musiał stawić czoło nie tylko dzikim żywiołom, ale również bezwzględnym przeciwnikom, którzy robili wszystko, żeby kowboj i jego mustang nie dotarli do mety.

W filmie Hidalgo grało aż pięć koni rasy paint horse – tego najważniejszego po zakończeniu zdjęć kupił Mortensen. Omar Sharif z radością przyjął w filmie rolę szejka. Pozwoliła mu ona wrócić do Maroka, gdzie 40 lat wcześniej pracował nad słynnym „Lawrence’em z Arabii”.

Piotr Radecki

"Hidalgo - Ocena Ognia". Sprawdź datę emisji

WRÓĆ DO PROGRAMU TV

Komentarze

Skomentuj
  • Brak komentarzy.

Dodaj komentarz

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin.

Telemagazyn poleca

Hity dnia

Wszystkie hity »


Logowanie

Jeżeli nie posiadasz konta, zarejestruj się.

×