Ile Jess z serialu "Jess i chłopaki" jest w Zooey Deschanel? [WYWIAD]

Od 2011 r. Zoeey Deschanel pojawia się na ekranach telewizorów jako Jess w serialu "Jess i chłopaki". Czy aktorka utożsamia się ze swoją bohaterką? Co zmieniło się w jej życiu od czasu rozpoczęcia pracy przy produkcji?

Nietypowa piękność o niebieskich oczach jak dwa jeziora, połowa muzycznego projektu She & Him, a przede wszystkim jedna z najciekawszych aktorek swojego pokolenia. Zooey Deschanel możemy oglądać w serialu telewizyjnym "Jess i chłopaki" ("New Girl") od poniedziałku do piatku od godz. 18:10 na kanale FOX.

*Co skłoniło Cię do tego, żeby zagrać w serialu telewizyjnym "Jess i chłopaki"? Czy Twoja siostra Emily miała z tym coś wspólnego?** Zoeey Deschanel: Bardzo ciekawa teoria, ale nie ma nic wspólnego z tym, co rzeczywiście się wydarzyło. Oczywiście kocham moja siostrę i oglądam jej serial "Kości", ale ona nie miała żadnego wpływu na obsadzenie mnie w serialu "Jess i chłopaki" (śmiech). Rozważałam zagranie w serialu telewizyjnym juz wcześniej, ale nigdy nie trafiłam na projekt, który przekonałby mnie w stu procentach. Nie mam nic przeciwko serialom telewizyjnym, po prostu nigdy wcześniej nie czytałam scenariusza, w którym bym znalazła dla siebie ciekawą postać. Podchodziłam do telewizji z pewną taką nieśmiałością i dlatego nigdy wcześniej nie zagrałam w żadnym serialu. Gdy przeczytałam scenariusz do "Jess i chłopaki", poczułam, że zakochuję się w historii i w Jess. Przyjęłam rolę zanim miałam okazję porozmawiać z moją siostrą, która próbowała ostudzić mój zapał mówiąc, że nasz pilotowy odcinek może nawet nie zostać zaakceptowany przez stację telewizyjną, ale ja byłam gotowa zaryzykować mimo wszystko.

Co takiego było w tym scenariuszu? Po prostu był ciekawy. Postać Jess jest wyjątkowa i oryginalna. Gdy przeczytałam scenariusz pierwszego odcinka natychmiast wiedziałam jaką jest osobą, jaką ma osobowość i miałam mnóstwo pomysłów jak mam ją zagrać. Ale przede wszystkim byłam podekscytowana, żeby wcielić się w tę rolę i rozpocząć zdjęcia do mojego pierwszego serialu. Mamy wspaniałych autorów scenariusza i każdego tygodnia mogę odnajdować na nowo radość w graniu jej.

Ile Jess jest w Tobie, a ile Ciebie w niej? Jako aktorka wiem doskonale, że w jakimś stopniu zawsze wkładam trochę siebie w każdą rolę, którą gram. Ale o Jess myślę trochę jak o 13-letniej wersji mnie samej (śmiech). Ona jest rozkoszna i czarująca, słodka i naiwna, ale jednocześnie emocjonalna i nadpobudliwa. Ma jak najlepsze intencje, chociaż w niektórych sytuacjach jest kompletnie nieświadoma tego, co robi i jaki wpływ ma to na innych ludzi z jej otoczenia. Jej reakcje na niezręczne albo dziwne sytuacje są inne od reakcji przeciętnej osoby. W tych scenach granie jej sprawia mi największą radość.

Jess ma poważną obsesję na punkcie filmu "Dirty Dancing". Czy Ty masz swoje ulubione filmy, które możesz oglądać bez przerwy? Oczywiście, że mam takie filmy. Jednym z nich jest "Telepasja" Jamesa L. Brooksa, a także "Spotkamy się w St. Louis" Vincente’a Minnelli Myślę, że każdy z nas ma takie filmy, które kochamy z różnych powodów i widzieliśmy juz wielokrotnie. Wydaje mi się, że ciężko byłoby znaleźć osobę, która nie ma takiego filmu.

CZYTAJ TAKŻE: 7 RZECZY, KTÓRYCH NIE WIEDZIELIŚCIE O SERIALU "JESS I CHŁOPAKI" [ZDJĘCIA] ZOOEY DESCHANEL TRZYMA FACETÓW KRÓTKO [WIDEO]

Sama jesteś piosenkarką, a Jess uwielbia śpiewać, najlepiej w najmniej oczekiwanych momentach. Czy to była Twoja sugestia? Ja wcale nie czuję żebym robiła karierę jako piosenkarka. A Jess wcale nie jest w tym dobra. Dla niej śpiewanie jest sposobem wyrazu emocji, reakcji na niezręczną sytuację. To był pomysł Liz Meriwether, która wykreowała serial. Ona doświadczyła takich sytuacji gdy mieszkała w Nowym Jorku i jadąc metrem śpiewała sobie w głowie piosenki. Myślenie o niej, dopisywanie kolejnych zwrotek dla innych pasażerów pomagało jej przetrwać długie dojazdy do pracy, której notabene nienawidziła. Dla mnie to zachowanie Jess jest po prostu śmieszne i ujmujące. Ona jest normalną dziewczyną, ale po prostu lubi śpiewać na głos, gdy tylko jej przychodzi na to ochota.

Jaka najbardziej radykalna zmiana nastąpiła w Twoim życiu odkąd zaczęłaś grać w "Jess i chłopaki"? Chyba taka, że mam mniej wolnego czasu. Poprawka - nie mam go w ogóle. Teraz ten serial jest moim całym życiem. Jestem cały czas na planie gdy kręcimy, a gdy nie jestem na planie to przygotowuję się do tego, co zaraz będę robić na planie. Większość mojego wolnego czasu spędzam z Jess – czytam scenariusz, uczę się kwestii, dbam o to, żeby wszystko brzmiało naturalnie. Zabiera mi to cały wolny czas, podczas którego wcześniej mogłam robić normalne i przyziemne rzeczy. Więc muszę przyznać, że nie byłam w sklepie spożywczym od nie wiem ilu miesięcy.

Jess jest dość ekscentryczną kandydatką na współlokatorkę. Jaką Ty byłaś współlokatorką w przeszłości? Wydaje mi się, że jestem dość zabawna. Zawsze budzę się cała w skowronkach i mam dobry humor, podczas gdy większość potrzebuje kubka kawy, żeby się obudzić lub zanim wypowie pierwsze zdanie. Gdy jadę w trasę z moim zespołem i jest nas zawsze 12 osób w autobusie, czuję, że jestem jedyną, która cieszy się ze wstawania co rano. Nie jestem chaotyczną i nieuporządkowaną osobą. Czasem pozwalam sobie na odłożenie zmywania naczyń na później.

Zostałaś także współproducentką serialu "Jess i chłopaki". Jakie jest to doświadczenie dla Ciebie? Naprawdę pozytywne. Podoba mi się to, że mogę pomóc nadawać kształt serialowi i być częścią decyzji podejmowanych na jego temat. Zawsze postrzegałam siebie jako aktorkę z misją - jestem na planie filmu, żeby grać, ale także, żeby pomóc opowiedzieć w nim pewną historię i sprawić, żeby powstał. I to zawsze był rodzaj aktorstwa, jaki chciałam uprawiać. Więc zaangażowanie się w produkcję “ Jess i chłopaki ” było dla mnie naturalnym krokiem.

Robisz tak wiele rzeczy – jesteś aktorką, producentką, piosenkarką. Czy jest coś czego byś chciała jeszcze spróbować? Nie mam konkretnego planu w życiu, co bym chciała osiągnąć. Do nowych rzeczy podchodzę z otwartą głową i dużym zapałem. Jeśli coś wydaje mi się ciekawym pomysłem, to dlaczego nie miałabym spróbować go zrealizować? Odkąd pamiętam byłam osobą otwartą na wiele rzeczy. Nie jestem w stanie przewidzieć co będę robić w następnej kolejności. Kocham być kreatywna, więc nie zdziwiłabym się gdybym nawet pomimo braku czasu zaczęła maczać moje palce w nowych projektach. Jak to mówią – apetyt rośnie w miarę jedzenia.

Rozmawiała: Joanna Ozdobińska/ Nowy Jork

  • Emily Deschanel od siedmiu lat gra w popularnym telewizyjnym serialu "Kości", którego także można oglądać a kanale FOX.

Komentarze

Skomentuj
  • Brak komentarzy.

Dodaj komentarz

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin.

Hity dnia

Wszystkie hity »


Logowanie

Jeżeli nie posiadasz konta, zarejestruj się.

×