"Imię róży". Mnich-detektyw na tropie zbrodni [RECENZJA]

Rok 1327. Do benedyktyńskiego opactwa przybywa franciszkanin William z Baskerville. Przełożony klasztoru prosi gościa o pomoc w wyjaśnieniu okoliczności śmierci jednego z mnichów.

Multimedia

NASZA OCENA: 8/10

Zbliżający się do osiemdziesiątki Umberto Eco jest jedną z najsławniejszych postaci współczesności: filozof, pisarz, historyk, wykładowca semiologii, komunikacji i estetyki na uniwersytetach we Florencji i Bolonii. A przed wszystkim niezwykły erudyta, czego dowodzą wszystkie jego książki począwszy od "Imienia róży". Powieść pod tym samym tytułem ukazała się we Włoszech w 1980 roku, a w Polsce niespełna rok po premierze filmu.

Akcja rozgrywa się w roku 1327 w benedyktyńskim klasztorze w Alpach. Wkrótce w obecności wysłanników papieskich ma się tam odbyć dysputa teologiczna, która zadecyduje o dalszych losach i kierunku rozwoju Kościoła katolickiego. Dlatego do klasztoru przybywają franciszkanin Wilhelm z Baskerville (Sean Connery) i jego pomocnik, odbywający nowicjat Adso z Melku (Christian Slater). Opat klasztoru prosi ich o pomoc w kłopotliwej sprawie: oto w tajemniczych okolicznościach zginął w klasztorze młody mnich. Czy Wilhelm mógłby rozwiązać tę sprawę i odnaleźć sprawcę nim przybędą wysłannicy papieża...

Piotr Radecki

Fr.-niem.-wł. film kostiumowy 1986, reż. Jean-Jacques Annaud

WRÓĆ DO PROGRAMU TV

Komentarze

Skomentuj
  • Brak komentarzy.

Dodaj komentarz

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin.

Telemagazyn poleca

Hity dnia

Wszystkie hity »


Logowanie

Jeżeli nie posiadasz konta, zarejestruj się.

×