Jeszcze nie wieczór - film, recenzja, opinie, ocena

W Domu Artystów Weteranów Scen Polskich w Skolimowie pojawia się Jerzy. Aktor nie zamierza dostosowywać się do zasad panujących w ośrodku. Proponuje kolegom wystawienie "Fausta" Goethego.

Multimedia

NASZA OCENA: 5/5

Jeden z piękniejszych i najbardziej niezwykłych filmów polskich z ostatnich lat. „Jeszcze nie wieczór” to fabularny (choć nie do końca, bo jest tu też sporo fabularyzowanego dokumentu) debiut znanego operatora i reżysera Jacka Bławuta, twórcy głośnych „Nienormalnych”.

Akcja, częściowo inscenizowana, częściowo improwizowana lub podpatrywana, dzieje się w Domu Artysty Weterana Scen Polskich w Skolimowie, wśród w większości jego prawdziwych pensjonariuszy. Niektórzy grają samych siebie. Na ekranie rozpoznamy wspaniałych aktorów najstarszego pokolenia, m.in. Danutę Szaflarską, która kilka dni temu obchodziła 95 urodziny. Spokojną egzystencję mieszkańców Skolimowa zakłóca przybysz z zewnątrz, Jerzy (Jan Nowicki), aktor wybitny, ale i ekscentryczny, który proponuje im wystawienie „Fausta” Goethego. Dla wielu z nich występ w sztuce będzie spełnieniem marzeń o zagraniu jeszcze jednej, być może ostatniej, roli. I świadectwem, że choć przemijanie jest nieubłagane, to przecież… jeszcze nie wieczór.

Andrzej Bukowiecki

Komediodramat 2008, reż. Jacek Bławut

WRÓĆ DO PROGRAMU TV

Komentarze

Skomentuj
  • Brak komentarzy.

Dodaj komentarz

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin.

Telemagazyn poleca

Hity dnia

Wszystkie hity »


Logowanie

Jeżeli nie posiadasz konta, zarejestruj się.

×