"Jeziorak", czyli rozgrywki na komisariacie [RECENZJA]

Podobnie jak w "Fargo" Coenów prowadząca dochodzenie policjantka jest w ciąży i podobnie jak tam jest – kolokwialnie mówiąc - babą z jajami.

Multimedia

NASZA OCENA: 8/10

Podkomisarz Iza Dereń przeżywa trudny okres – jest w ciąży, jeden z jej kolegów zarobił kulkę od nielegalnego bimbrownika, jej narzeczony i jego kolega zniknęli bez śladu, w łodzi na jeziorze odnaleziono ciało młodej dziewczyny… Nieszczęścia będą zresztą na nią spadać jak na Hioba. Będzie i oskarżenie o współudział jej narzeczonego w zbrodni, odsunięcie od sprawy, tajemnice z przeszłości, bezkarny biznesmen, korupcja w policji. W takich to okolicznościach kobieta będzie prowadzić podwójne śledztwo (dziewczyna i bimbrownik), które z czasem połączy się w jedno i okaże się mieć z nią samą bliższy związek, niż myśli.

 „Jeziorak”, choć na pierwszy rzut oka jest zagmatwany i zawiły (przynajmniej jeśli ktoś chce opowiedzieć fabułę, pełną splątanych wątków), opowiedziany jest prosto i przekonująco. To jeden z lepszych konstrukcyjnie i w ogóle formalnie polskich kryminałów w ostatnim czasie. Co do treści, nie zawsze jest oryginalna, czasem naciągana, ale trzeba przyznać, że dość precyzyjnie skonstruowana i trzyma w napięciu (choć dość szybko podejrzewamy, kto za wszystkim stoi). Do tego dochodzi bardzo dobra, ostra gra Jowity Budnik (Iza Dereń) i mroczna, dość pesymistyczna, bardzo sugestywna atmosfera. Kawałek solidnego kina, które intryguje i wciąga.

Beata Cielecka

"Jeziorak" w tv. Sprawdź datę emisji!

WRÓĆ DO PROGRAMU TV!

Komentarze

Skomentuj
  • Brak komentarzy.

Dodaj komentarz

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin.

Telemagazyn poleca

Hity dnia

Wszystkie hity »


Logowanie

Jeżeli nie posiadasz konta, zarejestruj się.

×