Jumpin’ Jack Flash - film, recenzja, opinie, ocena

Terry Doolittle (Whoopie Goldberg) pracuje w nowojorskim banku.

Multimedia

NASZA OCENA: MOŻNA OBEJRZEĆ

Mocno się przy tym nudzi, więc prowadzi również sieciowy poradnik kulinarny. Pewnego dnia otrzymuje zaszyfrowaną wiadomość z nieznanego źródła. Po jej odkodowaniu okazuje się, że to wezwanie o pomoc od brytyjskiego agenta o pseudonimie Jack (Jonathan Pryce), który utknął gdzieś w ZSRR, a KGB jest na jego tropie. Terry natychmiast decyduje się mu pomóc, ale nie ma świadomości, że w ten sposób wystawia własne życie na niebezpieczeństwo, bowiem jest wiele osób, które chciałyby, aby Jack już nigdy nie wrócił...

"Jumpin’ Jack Flash" (w polskiej telewizji pokazywany także pod tytułem "Błysk pajaca") to bezpretensjonalna komedia sensacyjna, dość typowa dla połowy lat 80. XX w. Oznacza to przede wszystkim niewielką dbałość o realizm, za to sporo humoru, pościgów i strzelanin. W tym filmie dodatkowym atutem jest niezła obsada (m.in. John Woods, Jeroen Crabbe, Jon Lovitz), a także tytułowy utwór oczywiście w wykonaniu Rolling Stones.

Piotr Radecki

Komedia USA 1986, reż. Penny Marshall

WRÓĆ DO PROGRAMU TV

Komentarze

Skomentuj
  • Brak komentarzy.

Dodaj komentarz

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin.

Telemagazyn poleca

Hity dnia

Wszystkie hity »


Logowanie

Jeżeli nie posiadasz konta, zarejestruj się.

×