"Kapitan Ameryka: Pierwsze starcie". Pełna znakomitych efektów specjalnych ekranizacja przygód superbohatera [RECENZJA]

Student Steve uczestniczy w tajnym eksperymencie rządowym mającym na celu stworzenie żołnierza do zadań specjalnych. Jako Kapitan Ameryka podejmuje walkę z nazistami, a następnie z organizacją Hydra.

Multimedia

NASZA OCENA: 7/10

Rok 1940. Cherlawy niezdara i wieczne popychadło Steve Rogers (Chris Evans), student wydziału sztuki, przerażony nazistowskimi sukcesami i niesiony patriotycznym zapałem postanawia zaciągnąć się do wojska. Niestety, jego podanie zostaje odrzucone z powodu słabego stanu zdrowia. Jednak ostatecznie dostaje możliwość walki za ojczyznę: zostaje przyjęty do tajnego projektu „Odrodzenie”, którego celem jest stworzenie superżołnierza. Po tygodniach testów i ćwiczeń Rogers zostaje naszprycowany specjalnym serum i napromieniowany. W efekcie ze specjalnej kapsuły wychodzi jako mężczyzna wspaniale zbudowany, silny i błyskotliwy.

Teraz, jako Kapitan Ameryka, wyposażony w odpowiedni kostium i tarczę, będzie mógł poprowadzić oddział do ataku na wojska niemieckie, a gdy ucichnie wojna, stanie do walki z tajną organizacją Hydra kierowaną przez demonicznego pogrobowca nazistów Johanna Schmidta (Hugo Weaving), znanego jako Red Skull. Stawką będzie władza nad światem...

Trwa komiksowa inwazja na Hollywood: powstają kolejne filmy o różnym poziomie realizacji – głównie zresztą sequele, gdyż większość tych najważniejszych i najpopularniejszych superbohaterów już trafiła na ekran. Na niektórych bardziej odciska się indywidualna wizja reżysera (seria o Czarnym Rycerzu Christophera Nolana), inne nie mają raczej żadnych ambicji („The Avengers”), skupiając się na rozrywce. W przypadku „Kapitana Ameryki”, który jest pierwszym superbohaterem stajni Marvela, mamy do czynienia z bardzo solidną i udaną ekranizacją, doskonale oddającą urok i specyfikę oryginału. Mniej tu udziwnień i modyfikacji tytułowego bohatera, więcej realizmu i... dystansu (szczególnie w pierwszej części filmu). Dla wielbicieli komiksu to fajna zabawa, dla innych – może być ciekawe.

Piotr Radecki

WRÓĆ DO PROGRAMU TV

Komentarze

Skomentuj
  • Brak komentarzy.

Dodaj komentarz

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin.

Telemagazyn poleca

Hity dnia

Wszystkie hity »


Logowanie

Jeżeli nie posiadasz konta, zarejestruj się.

×