Karolina Korwin-Piotrowska o pracy w telewizji: Nagle lądujesz w rowie, jak przydrożna dziwka

Dziennikarka przyznaje, że los telewizyjnej gwiazdy jest bardzo niepewny.

Multimedia

Na swoje problemy najpierw poskarżył się Hubert Urbański. Teraz wtóruje mu Karolina Korwin-Piotrowska. Urbański zwrócił uwagę, że został dość brutalnie potraktowany najpierw w TVN, później w TVP. CZYTAJ TAKŻE: HUBERT URBAŃSKI SZCZERZE O ROZWODZIE, ŚMIERCI OJCA I BRAKU PRACY HUBERT URBAŃSKI ODCHODZI Z TVP2

- Nie wypracowałem sobie mocnej pozycji w zawodzie... O wiele mądrzej jednak robią ci, którzy oprócz tego, że są prezenterami, mają swoje autorskie programy... Nie pracuję już w telewizji i nie bardzo wiem, jak sprawić, żeby znowu tam być. Nie wiem nawet, jak to działa, że jestem, a potem mnie nie ma. Pracuję w TVN i nagle nie ma tam dla mnie pracy. Pracuję w TVP2 i któregoś dnia tam też nie ma dla mnie pracy. Bez żadnego racjonalnego uzasadnienia - przekonywał Urbański w "Newsweeku". CZYTAJ TAKŻE: KORWIN-PIOTROWSKA OSTRO O POKAZIE ZIENIA KORWIN-PIOTROWSKA O FAJCHT: KLIENTKA NIEWIDOMEGO CHIRURGA

Podobny los spotkał Karolinę Korwin-Piotrowską, która w podobny sposób straciła pracę w "Top Model". To sprawiło, że dziennikarka rozumie rozgoryczenie Urbańskiego.

- Frustracja Huberta powinna dać do myślenia wszystkim, którzy marzą o pracy w mediach, a szczególnie w telewizji. Nagle, gdy nie jesteś potrzebny, bo nie jesteś kreatorem świata, w którym występujesz, tylko okazujesz się sterowaną przez innych kukiełką, to lądujesz w rowie, jak przydrożna dziwka - wyjaśniła we Fleszu.

Komentarze

Skomentuj
  • Brak komentarzy.

Dodaj komentarz

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin.

Telemagazyn poleca

Hity dnia

Wszystkie hity »


Logowanie

Jeżeli nie posiadasz konta, zarejestruj się.

×