Kinga Rusin ikoną singielek?

Za taką się ją uważa.

Multimedia

Dziennikarka z uśmiechem skomentowała ten fakt słowami:

"Naprawdę? Nie miałam bladego pojęcia. Czy to znaczy, że już nigdy nie będę się mogła z nikim związać!?".

Kinga podkreśla, że wcale nie uważa, że życie bez partnera jest lepsze.

"Wokół mojego bycia samą tworzą się jakieś legendy. Czy to prawda, czy może kreacja? Bo i z takimi komentarzami się spotkałam. To nie jest tak, że wywiesiłam na domu manifest z hasłem: "Moim powołaniem jest bycie singielką", i teraz sztywno będę się tego trzymać. Jestem w tej chwili sama, bo po prostu tak się układa moje życie. Nie biegam zdeterminowana w poszukiwaniu partnera. Na Boga, nic na siłę! Szczęście znajduję w setkach innych rzeczy, bez których tak naprawdę trudno byłoby mi żyć, nie miałabym poczucia spełnienia"- zdradziła w "Gali".

Kinga wyznała, że w trudnych chwilach zawsze może liczyć na przyjaciół, bez których nie może się obejść. Potrzebuje innych ludzi wokół siebie. Potrafi nie tylko mówić, ale i słuchać. Tę cenną umiejętność wykorzystuje w pracy. Może to dlatego media donoszą, że Rusin wraz z Węglarczykiem stali się najpopularniejszą parą prowadzących "Dzień Dobry TVN"?

Czytaj także: Serial Rusin niebawem w telewizji? Rusin nie zrezygnuje z telewizji! Kinga Rusin w nowej stylizacji, czy lepszej?

Komentarze

Skomentuj
  • Media worker (gość)

    no fance...ale ta pani z dziennikarstwem nie ma nic wspólnego. To po pierwsze primo. A po drugie - ikoną single woman ? Zwykłe nadużycie. Z takimi dłońmi, świetnie nadawałaby się do gniecenia chałek wielkopostnych. Przynajmniej byłoby co strawić. A tak ciągła niestrawność...

    30.04.2010 22:11

Dodaj komentarz

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin.

Hity dnia

Wszystkie hity »


Logowanie

Jeżeli nie posiadasz konta, zarejestruj się.

×