"Koneser". Urzekające zdjęcia, niezwykły klimat i znakomita gra aktorska [RECENZJA]

Virgil Oldman jest dyrektorem domu aukcyjnego. Żyje samotnie, a od towarzystwa ludzi woli obcowanie ze sztuką i luksusem. Wszystko zmienia się za sprawą jednego telefonu.

Multimedia

NASZA OCENA: 7/10

Virgil Oldman (Geoffrey Rush), zamknięty w sobie samotnik, całe swoje życie poświęcił sztuce. Dziś jest jednym z największych jej znawców i koneserów na świecie, ona jest jego jedyną miłością i słabością. Bliższe kontakty utrzymuje jedynie z podobnym sobie pasjonatem Billem Whistlerem (Donald Sutherland) oraz Robertem (Jim Sturgess), młodym utalentowanym mechanikiem i konserwatorem starych mechanizmów. Tylko oni wiedzą, że Virgil w tajemnicy gromadzi wspaniałą kolekcję, którą cieszy się w samotności.

Pewnego dnia kontaktuje się z nim dziedziczka wielkiej fortuny Claire Ibbetson (Sylvia Hoeks), która prosi o wycenę i sprzedaż rodzinnych zbiorów. Virgil przyjmuje zlecenie, jednak po przybyciu na miejsce nie spotyka kobiety – ta konsekwentnie unika spotkania i kontaktuje się z nim jedynie telefonicznie, tłumacząc to urazem psychicznym. Mężczyzna jest gotów zrezygnować z pracy, ale jest coraz bardziej zafascynowany tajemniczą zleceniodawczynią…

Giuseppe Tornatore kolejny raz pokazał klasę: „Koneser” naprawdę jest wciągający, może urzec zdjęciami, niezwykłym klimatem i znakomitą grą aktorską. Jednak najwięcej emocji wzbudza pointa filmu, która dla jednych widzów jest idealnym zwieńczeniem, inni z kolei uważają ją za totalną pomyłkę.

Piotr Radecki

"Koneser" w tv - sprawdź datę emisji.

WRÓĆ DO PROGRAMU TV

Komentarze

Skomentuj
  • Brak komentarzy.

Dodaj komentarz

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin.

Telemagazyn poleca

Hity dnia

Wszystkie hity »


Logowanie

Jeżeli nie posiadasz konta, zarejestruj się.

×