Koniec Bogusława Lindy?!

Jak sam twierdzi, zapomniany i niedoceniany, a na dodatek prześladowany przez pech, Bogusław Linda przechodzi ciężkie chwile. Czyżby nadszedł koniec sławnego “Psa"?

Multimedia

Nigdy nie zapomnimy “Psów" i rewelacyjnego Franza Maurera. To film z rodzaju przełomowych, a zwroty i teksty Bogusława Lindy były i będą nadal wykorzystywane i przytaczane. Twardziel z gnatem w ręce, z łatwością brnący przez życie i wychodzący z każdej opresji to jednak nie do końca prawdziwy Bogusław Linda. Aktor tak naprawdę jest bardzo wrażliwym człowiekiem. Być może zbyt wrażliwym.

Bardzo chciał powrócić na pierwsze strony gazet i doświadczyć błysku fleszy. Wielkie nadzieje wiązał z odgrywaną obecnie przez siebie rolą majora Sucharskiego w “Tajemnicy Westerplatte" ( Fakt). Na planie zdjęciowym filmu na Litwie niestety ekipę filmową zaskoczyła zima. Jest to o tyle problematyczne, że zdjęcia miały przedstawiać późne lato.

Pech chciał, że na dodatek Bogusław Linda poważnie się rozchorował i wylądował w szpitalu z powikłaniami. Ucierpiało ciało jak i duch aktora. Załamał się sytuacją i niepowodzeniami. Dobrzy znajomi aktora martwią się gdyż unika kontaktu z wszystkimi, nie odbiera telefonów. Dalsze losy filmu również stoją pod znakiem zapytania. Wszyscy są zmuszeni czekać na powrót odtwórcy głównej roli.

Miejmy nadzieję, że Pan Bogusław przypomni sobie o “Psach" i odnajdzie w sobie tamtego twardziela.

Komentarze

Skomentuj
  • davidoff (gość)

    Boguś mój ulubiony polski aktor lepszego w Polsce nie mamy. Trzymaj się Boguś!!!

    10.11.2009 20:03
  • Efcia (gość)

    3maj się Boguś!!! Będzie dobrze.

    10.11.2009 16:32

Dodaj komentarz

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin.

Telemagazyn poleca

Hity dnia

Wszystkie hity »


Logowanie

Jeżeli nie posiadasz konta, zarejestruj się.

×