KONKURS "Furia" z Bradem Pittem! Wygraj zestaw płyt DVD!

W związku z premierą kinową filmu "Furia" z Bradem Pittem w roli głównej, przygotowaliśmy dla Was konkurs, w którym do wygrania są płyty DVD!

Multimedia

24 października do kin wchodzi film "Furia" (zobacz opis i zwiastun filmu TUTAJj) i w związku z tym przygotowaliśmy dla Was konkurs, w którym do wygrania jest pięć zestawów - płyty DVD.

Co zrobić żeby wygrać?

Wystarczy zarejestrować się ==== w naszym serwisie i w komentarzu pod tym tekstem odpowiedzieć na pytanie:

Który film z Bradem Pittem lubisz najbardziej? Odpowiedź uzasadnij.

Na odpowiedzi czekamy od 21.10.2014 r. od godziny 20:30 do 28.10.2014 r. do godziny 23:59:59. Odpowiedzi osób niezarejestrowanych w serwisie nie będą brały udziału w konkursie.

Autorzy pięciu najciekawszych i najbardziej oryginalnych odpowiedzi otrzymają zestaw: - 2 filmy DVD ("Gangster" i "Drzewo życia")

Szczegółowy regulamin konkursu znajduje się tutaj.

CZYTAJ TAKŻE: JAK BRAD PITT ODNALAZŁ SIĘ W OGNIU WOJNY? [WIDEO]

Komentarze

Skomentuj
  • leoniu@...

    "Bękarty wojny". Co prawda to jest mój ulubiony film nie dla Brada Pitta, a dla Christophera Waltza, ale przecież nie to jest sednem pytania. Zresztą i Pitt gra w tym filmie niezlą rolę. Za co? Za doskonały obraz perfekcyjnego zła. A taki właśnie jest Hans Landa. Wykształcony, obyty, światowy i bosko się prezentuje w mundurze, co to wg plotek, miał go projektować Hugo Boss. Żaden tam sfrustrowany chłoptaś, wysłany niewiadomoczemu niewiadomojakdaleko, czytaj: pod Stalingrad. Nie, nie. To smakosz. Życia, sztuki, zemsty, zasad. Perfekcyjny wychowanek Goebelsa, tylko klasa zdecydowanie wyższa. Uwielbiam filmy, w których spokojnie i z czystym sumieniem mogę zakochać się w absolutnym źle - no bo inaczej o Landzie powiedzieć nie można, bo każdy wie, że Landa wielkim kanalią był. A, i lubię ten film, bo nieodmiennie mnie bawi wspomnienie z mojego pobytu w kinie... Niedziela rano. Ja, on, jeszcze jakiś chłopak i dwa osobniki w dresach. Oglądają, oglądają (UWAGA SPOILER), dochodzi do sceny zamachu w teatrze. I jeden z nich mówi do drugiego: "Tej (rzecz się działa w Poznaniu), wiedziałeś, że Hitler zginął w teatrze?" Na co ten drugi mówi: "Nieeeeeee..." A dres nr 1 odpowiada: "No ja też nie..." Nie wiem, czy was to bawi, ale mnie - jakem mgr historii - bardzo...

    28.10.2014 23:41
  • anikirax@...

    Patrząc na mój profil na filmwebie obejrzałam 26 produkcji z jego udziałem. Przypominając je sobie wszystkie stwierdzam, że to właśnie w "Pan i Pani Smith" spodobał mi się najbardziej. Tak, wiem, ma wiele poważniejszych ról, głębszych, refleksyjnych postaci, wyrazistych bohaterów. Dlaczego właśnie ten film? Brad taki młody, przystojny blondyn, której z nas wtedy nie pociągał... Stworzył w tym filmie jeden z lepszych duetów, nie dziwne, że w życiu tak pozostało. Oglądając to czułam prawdziwą chemię między nimi dwojga, piękni, zaborczy, niebezpieczni, pragnący siebie, a zarazem walczący na śmierć i życie. A to wszystko pół żartem - pół serio, ale napięcie trzymało. Moment napiętej kolacji, a szczególnie gdy Pan Smith upuszcza butelkę wina, a Żona w mgnieniu oka z zabójczym refleksem łapie go tuż nad ziemią - to dla mnie jedna z lepszych scen historii kina, nawet zakładanie nogi przez Sharon Stone w NAGIM INSTYNKCIE mnie tak nie oczarowało. Film, który utkwi w pamięci, nie poruszając serce, ale bawiąc i zapewniając 2 godziny wspaniałej rozrywki!

    28.10.2014 22:46
  • blacklord1@...

    Moim ulubionym filmem, w którym gra Brad Pitt jest "Joe Black". Brad gra w nim tytułową rolę Joe Black'a - wcielenie śmierci. Śmierć przybywa na ziemię by odebrać życie pewnemu milionerowi (w tej roli niesamowity Anthony Hopkins) ale jego plany ulegają zmianie wskutek poznania córki śmiertelnika - pięknej Susan. Joe Black postanawia pozostać na Ziemi i poznać życie jej mieszkańców, w jego sercu kiełkuje też miłość do pięknej kobiety. Film sam w sobie jest magiczną historią o potrzebie miłości, przebaczenia, pozostawienia spuścizny. Dzieło stawia widzom trudne pytania o sens istnienia i o to co się w życiu tak na prawdę liczy. Brad gra postać mroczną i przerażającą a jednocześnie zagubioną w obcym dla siebie świecie i bezbronną wobec wzbierających w nim uczuć. Połączenie tych dwóch postaci w jednej stanowi nie lada wyzwanie, z którym aktor wyśmienicie sobie poradził. Widz jest cały czas zafascynowany postacią i nie jest w stanie zgłębić jej myśli. W jednej chwili staje przed nami mały zagubiony szukający miłości chłopiec o wielkich ze strachu oczach, a w następnej przekształca się on w mordercę biorącego co chce i kiedy chce. Ta niesamowita fuzja stanowi wielki atut filmu i jest wyrazem wielkiego kunsztu aktora. Z tego względu kocham "Joe Blacka" i uwielbiam Brada Pitta w tym filmie.

    28.10.2014 21:04
  • gosia589@...

    Najbardziej lubię "Ciekawy przypadek Benjamina Buttona". Historia Benjamina Buttona przekazuję nam wiele cennych wskazówek dotyczących życia. Przede wszystkim powinniśmy pamiętać, że znaleźliśmy się na świecie z określonego powodu i musimy korzystać właśnie z takiego życia, jakie jest nam dane. Nasze życie jest piękne i powinniśmy za nie dziękować. Wszyscy mamy jakieś przeznaczenie tylko niektórzy odkryją je w dzieciństwie, inni u schyłku życia, lecz najważniejsze jest by je znaleźć i umieć z niego skorzystać. Jedni ludzie mają dar do muzyki, niektórzy są artystami, niektórzy są matkami, a niektórzy tańczą, każdy dar jest tak samo ważny, każdy człowiek zasługuję na to by zostać zauważonym. Benjamin odnalazł swoje przeznaczenie w miłości do Daisy. Pokazuje nam że miłość jest czymś najważniejszym i można ją odnaleźć (lub zaczekać na nią) mimo przeciwności losu. Oprócz tego dowiadujemy się z tej historii jak ulotne jest życie ludzkie. Nigdy nie oszukamy śmierci, ona i tak nas dogoni nawet jeśli "zbudujemy zegar z wskazówkami biegnącymi w przeciwnym kierunku". Dlatego " Śpieszmy się kochać ludzi tak szybko odchodzą". Życie przynosi nam i radości i smutki ale przy tym uczy nas czegoś nowego na każdym kroku. Dlatego korzystajmy z niego w pełni, kochajmy życie a żeby było nam łatwiej potraktujmy pocztówki Benjamina pisane do córki tak jak by były radami dla nas "Możesz się zmienić albo nie Możemy uczynić z siebie coś najlepszego lub najgorszego Mam nadzieję, że zobaczysz rzeczy, które cię zaskoczą. Mam nadzieję, że poczujesz coś, czego nigdy nie poczułaś(eś). Mam nadzieję, że będziesz dumna(y) ze swojego życia. A jeśli nie będziesz dumna(y), to mam nadzieję, że będziesz miał(a) siłę, by zacząć od nowa.

    28.10.2014 20:24
  • aguś

    [SPOILER] Mój ulubiony film z Pittem to "Ocean's Twelve". Uwielbiam całą serię, ale druga część, pomimo najsłabszej intrygi, jest najzabawniejsza, zwłaszacza przez wątek postaci odgrywanej przez Julię Roberts która udaje Julię Roberts. Na planie zebrali się ludzie, którzy prywatnie się lubią i ta atmosfera przeniosła się na ekran.

    28.10.2014 19:58
  • aguś

    [SPOILER] Mój ulubiony film z Pittem to "Ocean's Twelve". Uwielbiam całą serię, ale druga część, pomimo najsłabszej intrygi, jest najzabawniejsza, zwłaszacza przez wątek postaci odgrywanej przez Julię Roberts która udaje Julię Roberts. Na planie zebrali się ludzie, którzy prywatnie się lubią i ta atmosfera przeniosła się na ekran.

    28.10.2014 19:58
  • mmoly@...

    Są filmy , które na zawsze zapisują się w naszej pamięci tak jak nauka tabliczki mnożenia. Jednym z takich filmów jest "Ciekawy przypadek Benjamina Buttona". Jak można urodzić się starym , a z czasem być coraz młodszym, by w końcu umrzeć jako niemowlę ?! Ten film właśnie odpowiada nam na to pytanie. Wspaniała ,wzruszająca opowieść, ekranizacja książki, która jest równie dobra jak film. W głównej roli mój ulubiony aktor, Brad Pitt, który wywiązuje się ze swej roli znakomicie. Ten film jest jednym z tych obrazów, które chociaż trwają bardzo długo, nawet przez chwilę nie nudzą. Ekstra kino z dobrą obsadą, polecam serdecznie !!!

    28.10.2014 18:56
  • mjarmuzewska@...

    Moim ukochanym filmem w którym zagrał Brad Bit jest "Troja". Jego rola Achillesa - Mitologicznego wojownika, legendarnego i uwielbianego przyjaciela, współtowarzysza, wuja i wodza obiegały w starożytności cały świat. Brad Pit wraz z jego iście boską urodą wpasował się w rolę Herosa! Jego majestat i uroda przyćmiewały wszystkich innych w filmie, aż uwierzyłam, że naprawdę wykąpano go w Styksie dzięki czemu jest taki wyjątkowy. Rolę odegrał wręcz znakomicie był niczym Jack Sparrow w Piratach z karaibów - Wyjątkowy, inspirujący, majestatyczny. Jego wyszkolenie w walce wręcz zadziwiało mnie na każdym kroku, jak jego mięśnie tańczyły falowały w walce, jak parował, jak unikał ciosów a także jak zadawał śmiertelne uderzenia.Ta rola była stworzona jak i on stworzony do bycia Herosem - Herosem filmu i mego kinomaniackiego serca :)

    28.10.2014 12:42
  • wiktoria1034

    Moim ulubionym filmem z Bradem Pittem są "Uśpieni". Film wzbudza wiele emocji. Raz chciało mi się śmiać innym razem płakać. Po obejrzeniu nie wiedziałam co się dzieje. Film pokazał nam gniew, który nigdy nie ustaje. Zostali upokorzenie i zemścili się po latach. To było po prostu takie ludzkie. "Uśpieni" walczą o sprawiedliwy wyrok, dlatego tak bardzo przypadli mi do gustu.

    28.10.2014 12:16
  • a_nicpon@...

    Uwielbiam prawie wszystkie jego filmy. Pomimo chłopczęcej urody ma doskonały talent i warsztat aktorski. Rola Brada Pitta w każdym filmie to majstersztyk. Potrafi zagrać każdego i do tej roli dopasować całość wizerunku. Często w filmach potrafi pomimo przystojnego wizerunku zrobić z siebie "obwiesia", choć dla scenografów nie jest to wyzwaniem, ale on wchodzi w te postacie. Ja uwielbiam np. Przekręt Guya Ritchego i rolę Cygana(bo Cygan z Anglii tak może akurat wyglądać, Romki Angielskie też naszych nie przypominają.......)On zmienia się jak Szymon Majewski w swoim show....Ponadto uwielbiam Joe Black- za wzruszenia,Podziemny krąg za tą zagadkę jak przy Szóstym zmyśle, albo Pięknym umyśle.........pozdrowienia dla wszystkich a szczególnie tych co kochają kino. Czasami warto pofantazjować i uczestniczyć w życiu fikcyjnych osób, dla naszego zdrowia.....

    28.10.2014 10:47
  • marjankaxl@...

    Joe Black - Moim zadaniem niesamowita kreacja Brada Pitta. Nieprzeciętnie wyciszony, spokojny i opanowany odgrywa rolę ponadczasowej śmieci, która każdego kiedyś odwiedzi i którą każdy na swój sposób sobie wyobraża. Hopkins. Człowiek zdecydowany, który osiągnął sukces, ma kochające córki, a jednak samotny i rozgoryczony po śmierci swojej żony, potrafi odnaleźć się w obliczu nieuchronnego przeznaczenia. Film przynoszący refleksje o konieczności przeżycia jedynego życia w sposób godny i dostojny. O tym, jak łatwo się z nim rozstać gdy nie pozostawiamy za sobą zgorzkniałości. Film mówiący o miłości w sposób uwolniony od konwenansów, reguł i racjonalności. Dający do zrozumienia, że miłość rodzi się w jednej chwili i co więcej pozwala w to wierzyć. Film mówiący o życiu jako o niepowtarzalnym darze Twórcy. Film mówiący o życiu, jako o czymś z czym trudno się rozstać albo czasami trudno przy nim pozostawać bo niesie ze sobą mnóstwo cierpienia. Film o szansie, jaką daje życie, jeżeli pozwolimy sobie tą szanse wykorzystać. Film o upadku ludzi zapatrzonych w samych siebie i manipulujących otoczeniem dla swoich egoistycznych korzyści. Niby błaha opowieść, lekko nasycona humorem a jednak ściskająca za serce, wyciskająca łzy a kednak zostawiająca ślad w pamięci o niosąca za sobą przesłania. Polecam gorąco. W potopie chłamu warto zerknąć.

    28.10.2014 07:42
  • bojankos@...

    Jako oddany i zagorzały fan filmów z Bradem Pittem podeszłem z wielkim entuzjazmem i nie zawiodłem się na Bękartach Wojny :) Główny temat filmu to Żydzi mszczący się na nazistach za okropności II wojny światowej.Z jednej strony mamy ośmioosobowy oddział tytułowych bękartów dowodzony przez charyzmatycznego Aldo Raine'a,z drugiej inteligentną i niebezpieczną Shosannę Dreyfus. Kto spodziewa się po tym filmie efektownych scen batalistycznych i rozlewu krwi może poczuć się zawiedziony.Film przepełniają głównie bardzo błyskotliwe i pełne celnych point dialogi,ciekawa skądinąd intryga rozwija się powoli acz całkiem nieprzewidywalnie.Własna interpretacja zakończenia drugiej wojny światowej według Tarantino jest na pewno fajną ciekawostką,pozwala spojrzeć na przywódców III Rzeszy z przymrużeniem oka.Na uwagę zasługuje bardzo dobre aktorstwo. Szczególnie zachwyca swoją rolą Brad Pitt - jakoś nie wyobrażałem go sobie w roli Aldo Raine'a jednak okazało się,że zagrał fenomenalnie,szczególnie w scenie gdy jego bohater z poważną miną próbuje niezdarnie sklecić kilka słów po włosku :) Film jest świetny jednak aby go zrozumieć i docenić trzeba jednak lubić przewrotność i czarny humor Quentina Tarantino :)

    28.10.2014 07:34
  • Lilla27 (gość)

    WildShow-tv.url.pl <--- Zarejestruj się i odbierz swoje 50 żetonów na start!

    28.10.2014 04:08
  • mika19@...

    Podziemny krąg-uzależnia niezależnych!

    27.10.2014 23:38
  • czubacki.j@...

    Dla mnie najlepszym filmem z Bradem Pittem jest "Bękarty wojny". Radosny zawadiaka w tragicznych realiach wojennych, a wszystko w postmodernistycznej mieszance gatunków. Doskonale zagrana rola i uczta dla oka.

    27.10.2014 15:14
  • eklepacka@...

    B.Pitt zagrał w wielu genialnych filmach, tudzież zagrał w nich genialne kreacje. I „powiem” szczerze miałam ogromny dylemat, aby zdecydować się na ten jeden. Zawęziłam więc grono do trzech ( Siedem , Troja i Uśpieni) i... zdecydowałam się po dość długim namyśle na ten trzeci. Dlaczego właśnie „Uśpieni”? A po części dlatego, że w filmie tym zagrała niemalże cała śmietanka rodem z Hollywood. Brad Pitt, Robert De Niro, Kevin Bacon, Dustin Hoffmann czy Jason Patrick. Znakomity dramat, znakomita rola każdego z ww artystów ze świata filmu. Produkcja ambitna dla miłośników o stalowych nerwach, smakoszy dramatów, psychologicznych thrillerów - istna perełka. Rola B.Pitta kultowa w pamięci osiądzie na bardzo, bardzo długo. Wg mnie jedna z lepszych kreacji filmowych już prawie 51- letniego, amerykańskiego aktora :) I ów rola wcale nie musi być wiodąca, ażeby została przez nas zapamiętana jak również okazała się znamienita w świecie aktorskim.

    26.10.2014 22:32
  • ratel1984@...

    Tym filmem jest "Siedem". Dlatego że kreacja policyjnego żółtodzioba - Davida Millsa, udowodniła jak olbrzymi drzemie w nim potencjał. To w tym mrocznym thrillerze Brad Pitt pokazał tak naprawdę całą gamę aktorskich środków, jakimi dysponuje - znakomicie wcielając się rolę młodego i porywczego śledczego na tropie seryjnego mordercy. Wraz Morganem Freemanem, Kevinem Spacey'em i Gwyneth Paltrow był częścią genialnego, wzajemnie się uzupełniającego tandemu, który uczynił historię opowiedzianą przez Davida Finchera niesamowicie wiarygodną. Dzięki nim "Siedem" jest jednym z najlepszych filmów lat 90.

    26.10.2014 14:53
  • wojtszyp@...

    Tym filmem jest „Siedem”. Brad Pitt znakomicie zagrał w tym filmie z Morganem Freemanem. Idealnie zagrał postać detektywa Davida Mills’a. Brad Pitt był w tym filmie spontaniczny i naturalny, a więc taki jakim go lubię najbardziej. Porównując jego grę do filmów, w których występował potem w swojej karierze uważam, że "Siedem" był w jego wykonaniu prawdziwym majstersztykiem. Fabuła filmu była doskonała. Siedem grzechów głównych stały się przesłaniem seryjnego mordercy, z którym obaj detektywi próbowali się zmierzyć. Siedem znaczyło siedem przedziwnych zgonów, które przyprawiały o palpitację serca. Film przyprawiał o gęsią skórkę. Znakomicie zostało zbudowane napięcie, które z każdą sceną wzrastało. Rola Brada Pitta od razu przypadła mi do gustu. Już wtedy było widać, ze mamy do czynienia z geniuszem aktorskim. To charakterny facet, który idealnie pasuje do grania w takich dreszczowcach. Pokazał wtedy, że ma to coś by zadowolić nawet najwybredniejszego kinomana. Cały film jest jedną wielką zagadką i do ostatniej sceny nie wiemy co się wydarzy. Uwielbiam takie filmy, które trzymają widza w niepewności do samego końca. Ten film był dla mnie prawdziwym arcydziełem pojedynku stróżów prawa z przestępcą – seryjnym mordercą. Mogłabym ten film oglądać w nieskończoność, a to głownie dzięki wspaniałej grze Brada Pitta.

    25.10.2014 22:23
  • helena6wojciechowska@...

    Trudno mi było zdecydować, przejrzałam wszystkie filmy, które widziałam z tym aktorem i okazało się, że jest ich aż 27, czyli całkiem sporo. Brad Pitt jest jednym z moich ulubionych aktorów i jego wygląd nie ma nic z tym wspólnego, wiele osób krytykuje go właśnie za to że po prostu jest przystojny, znając przy tym 2-3 kasowe filmy, w których grał. Tak naprawdę nigdy nie widziałam go w kiepsko zagranej roli. Zachwycił mnie jako starzec w "Ciekawym Przypadku Benjamina Buttona", przeraził w "Podziemnym kręgu", rozbawił w "Tajne przez poufne", wzruszył w "Babelu", ale przez film "Siedem" trafił do mojego serca. Jest to ponury, brudny i przesiąknięty wilgocią film, który ukazuje ludzi z najgorszej strony. Pokazuje ich słabości, grzechy które stały się codzienną rutyną. Brad Pitt gra w tym filmie młodego detektywa, zajmującego się sprawą seryjnego mordercy, który na każdym kroku udowadnia, że w każdym z nas jest grzech. Głębiej czy nie - z każdego można zrobić grzesznika. "Siedem" to typowy thriller lat 90-tych, ze świetnym scenariuszem, wciągający, nieprzewidywalny dopracowany. Takich już praktycznie nikt nie kręci. W grze aktorskiej B. Pitta zachwycił mnie realizm jego postaci, człowieka pragnącego zwycięstwa, pokazania, że młody wiek nie jest przeszkodą w osiąganiu wysokich celów. Pasję i zawziętość widać w jego oczach - jego postać stworzyła z tego filmu prawdziwy hit. Nie seryjny morderca, nie Morgan Freeman, tylko właśnie Brad Pitt.

    25.10.2014 11:46
  • cnst@...

    Brad Pitt ma w dorobku tyle świetnych filmów, że naprawdę jest w czym wybierać. Uwielbiam „Fight Club”, kocham „Bękarty wojny”, jednak mną absolutnie zawładnął zupełnie inny. „Zabójstwo Jesse`ego Jamesa przez tchórzliwego Roberta Forda”. Dla mnie jest to absolutne mistrzostwo jeśli chodzi o zdjęcia, dźwięk i klimat. Odkąd tylko pierwszy raz go obejrzałem, na stałe zagościł u mnie jako ulubiona pozycja i film do którego będę zawsze chętnie wracał. Malownicze krajobrazy Dzikiego Zachodu przeplatane z dusznymi pomieszczeniami w których Jesse James obmyślał kolejne napady. Brad Pitt grający głównego bohatera jest w tej roli rewelacyjny. Jego szaleństwo wymieszane z momentami gdy staje się zwykłym człowiekiem dbającym o swoją rodzinę sprawiają, że nieubłagany koniec, który znamy już po przeczytaniu tytułu, jest dla nas ciężki do przyjęcia. Ten film jest często pomijany, gdy mówimy o największych rolach Brada Pitta a według mnie naprawdę zasługuje na wyróżnienie, gdyż niewiele jest obrazów tak zawładniających widzem. Za każdym razem przez ponad dwie i pół godziny siedzę jak zahipnotyzowany oglądając to znakomite dzieło i za każdym razem na nowo daję ponieść się tej historii. Jesse James to jedna z najbardziej znanych postaci Dzikiego Zachodu i chyba nie można było znaleźć do zagrania tej roli lepszego aktora niż Brad Pitt. Jeśli ktoś nie oglądał, musi koniecznie nadrobić zaległości.

    24.10.2014 16:18
NowszeStarsze

Dodaj komentarz

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin.

Hity dnia

Wszystkie hity »


Logowanie

Jeżeli nie posiadasz konta, zarejestruj się.

×