Kopie na ekranie czy rozrywka na poziomie? Recenzja "Twoja twarz brzmi znajomo"

Nuda. Nie ma co robić. Ciężko zwlec się z łóżka. No cóż.. z pomocą przychodzi telewizja. Najlepiej radosna, kolorowa, głośna i pełna uśmiechu - w przeciwieństwie do jesiennej rzeczywistości, która nas otacza. Do dzieła!

Multimedia

Moja recenzja jest recenzją negatywną, ale, jakby nie patrzeć prowadzącą prostą drogą do wniosku, że telewizja nudna być nie musi, a czasem może także mocno zmotywować do działania.

A skoro już przy działaniach jesteśmy, to.. popatrzmy jak działają ci, którzy działają tak, jak działają inni. Przyjrzyjmy się, jak twarze znane z masek, nakładają maski kolejne. Jak cover ściga cover, jak przebieranki nabierają wartości.

"Twoja twarz brzmi znajomo" to dla mnie program wywołujący iście mieszane uczucia. Z jednej strony napawający optymizmem, feerią barw, ale z drugiej - dający nam do zrozumienia, jak niewiele znaczymy, jak mało, w porównaniu z "tymi znanymi", możemy. Szczerze mówiąc, żaden inny program/film/serial nie dał mi tak mocnego kopa do działania jak wspomniana "Twarz", która udowodniła mi, że potrafimy głównie obserwować innych, patrzeć na to, co było, kopiować znane twarze i marzyć o lepszym świecie, który się nie stanie z niczego. A na pewno nie stanie się z naszego leżenia na kanapie.

Obejrzyj ten program i zrozum, że z obserwacji znanych twarzy nic nie będzie. Że Twoja twarz nie brzmi znajomo, ale jest wyjątkowa i może spokojnie się pokazać, podobnie jak Ty możesz pokazać się w działaniu. Bo może inni... za rok nie będą chcieli już oglądać kolejnych kopii kopii kopii...

Kinga Godek

Komentarze

Skomentuj
  • Brak komentarzy.

Dodaj komentarz

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin.

Hity dnia

Wszystkie hity »


Logowanie

Jeżeli nie posiadasz konta, zarejestruj się.

×