Kulinarne widowisko w telewizji. Recenzja "Hell's Kitchen - Piekielna Kuchnia"

Polsat, jedna z największych stacji telewizyjnych w Polsce, tej jesieni zafundowała widzom drugi sezon kulinarnego, docenionego na całym świecie show "Hell's Kitchen - Piekielna kuchnia" z charyzmatycznym i wymagającym Wojciechem Modestem Amaro w roli polskiego Gordona Ramsay'a.

Multimedia

Polski odpowiednik słynnego mistrza kuchni radzi sobie całkiem nieźle - śmiem twierdzić, że w drugiej odsłonie tego kulinarnego widowiska odgrywanie swojej niełatwej roli idzie mu znacznie lepiej niż w pierwszej edycji, kiedy to niektóre zachowania znanego kucharza i restauratora wydawały mi się zbyt aktorskie.

Według mnie bezapelacyjnie jest to najbardziej godna uwagi propozycja spośród obecnie nadawanych programów o tematyce kulinarnej. Uczestnicy, którzy nierzadko okazują się barwnymi postaciami wnoszącymi do programu nieco rozrywki i zabawnych komentarzy (w tej dziedzinie bez dwóch zdań wygrywa Piotr Ogiński), są na pewno mocnym punktem Piekielnej Kuchni. Widz albo ich kocha, albo nie toleruje, ale wśród czternastki wybranej w drodze castingu zawsze znajdzie swoich faworytów.

Zaletą tego programu są również niespodziewane zwroty wydarzeń - przykładowo Michał, który występował w pierwszej edycji, lecz w wyniku kontuzji musiał odejść z programu i powrócił w połowie drugiej, wydawał się być naprawdę miłym i bezkonfliktowym facetem, jednak przed odcinkiem półfinałowym bezpodstawnie oskarżył kolegów o spisek. Stres, walka z czasem i własnym sobą; to wszystko możemy zobaczyć w recenzowanym przeze mnie show. Presja na uczestnikach jest tak wielka, że oglądając program nie raz samej zdarzyło mi się odczuwać towarzyszące im emocje. Uczestnictwo w "Hell’s Kitchen" to wyzwanie tylko dla ludzi o mocnych nerwach i wielkim, często ukrytym talencie, który Wojciech Amaro w dosyć niekonwencjonalny i momentami kontrowersyjny sposób potrafi wydobyć. Zresztą, dla miłośników dobrego jedzenia, do których bez wątpienia się zaliczam, oglądanie propozycji Szefa Kuchni serwowanych podczas serwisu to sama przyjemność.

Minusem programu jest z pewnością zachowanie głównego kelnera w restauracji, który bywa wyjątkowo nieuprzejmy dla kucharzy - rozumiem, że jest to przerysowany wizerunek stworzony na potrzeby programu, ale moim zdaniem doprowadzanie tym samym niektórych uczestników do płaczu nie jest najlepszym pomysłem. Mimo wszystko wtorkowy wieczór warto poświęcić na odrobinę rozrywki i obejrzeć najnowszy odcinek "Hell’s Kitchen", tym bardziej, że niebawem szykuje się najbardziej ekscytujący i trzymający w napięciu odcinek, czyli finał. Moja ostateczna ocena programu to mocne 8/10.

Monika Bosko

Komentarze

Skomentuj
  • Zebata (gość)

    Ogólnie mówiąc ten program to promocja chamstwa

    27.09.2016 19:53

Dodaj komentarz

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin.

Hity dnia

Wszystkie hity »


Logowanie

Jeżeli nie posiadasz konta, zarejestruj się.

×