"Last Vegas", czyli wakacje od starości [RECENZJA]

Kaca w Vegas można mieć nawet będąc dziadkiem.

Multimedia

NASZA OCENA: 6/10

Billy, Paddy, Archie i Sam od najmłodszych lat byli zgraną paczką, której nikt nie podskoczył. Lata mijały, drogi kumpli się rozeszły, teraz zbliżają się już do 70… Paddy wciąż rozpacza po stracie żony i całkiem skapcaniał, Archie’ego rodzina traktuje jak starego niedołęgę, Sam nudzi się jak mops w swym długoletnim małżeństwie. I tylko Billy nie dopuszcza do siebie myśli o starości, ba, właśnie ma zamiar wziąć ślub z kobietą, która mogłaby być jego córką (albo i wnuczką…). Z tej okazji zaprasza dawnych kumpli na wieczór kawalerski do Las Vegas!

"Last Vegas" jednoznacznie kojarzy się z trylogią "Kac Vegas". Fabuła jest w zasadzie ta sama – starzy (choć w tym przypadku to słowo trzeba traktować dosłownie…) kumple przyjeżdżają się zabawić, przeżywają niezwykłe przygody, spotykają miłość, dowiadują się czegoś o sobie. Z racji wieku głównych bohaterów ich zachowanie i wyskoki nie są jednak tak spektakularne jak Douga, Stu i spółki. Panowie potrafią zaszaleć, ale trzymają klasę i z pewnością nie robią z siebie idiotów. Sympatycznie się to ogląda, tym bardziej że doborowa stawka aktorska gra z wdziękiem i na luzie. Można by powiedzieć, że to "Kac Vegas" dla starszych widzów, dające nadzieję i pokazujące, że na szukanie szczęścia i przeżycie fajnej przygody nigdy nie jest za późno. prócz zwiastunów jest krótki materiał zakulisowy o charakterze promocyjnym, w którym m.in. mowa o tym, że aktorska czwórka nigdy wczesnej nie spotkała się razem na planie. 

Beata Cielecka

"Last Vegas" w tv. Sprawdź datę emisji!

WRÓĆ DO PROGRAMU TV

Komentarze

Skomentuj
  • Brak komentarzy.

Dodaj komentarz

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin.

Hity dnia

Wszystkie hity »


Logowanie

Jeżeli nie posiadasz konta, zarejestruj się.

×