"Lepiej późno niż wcale" odcinek 5. Wizyta u króla i poszukiwania diabłów morskich! Jak panowie poradzili sobie na Bali? [WIDEO+ZDJĘCIA]

Uczestnicy "Lepiej późno niż wcale" ostatnie dni spędzili w Korei. Po czasie spędzonych w wielkich miastach panowie wyruszyli na Bali. Tam czekała ich wizyta w pałacu balijskiego króla oraz seans jogi na deskach surfingowych. To oczywiście nie wszystko! Sprawdźcie, co wydarzyło się w 5. odcinku "Lepiej późno niż wcale".

Multimedia

"Lepiej późno niż wcale" odcinek 4. - co się wydarzyło?

Pobyt na Bali obfitował w duchowe i pełne refleksji doznania. Na początek panowie dostali zaproszenie do pałacu balijskiego króla. Na miejscu powitał ich królewski orszak. Karol Strasburger, Piotr Polk, Władysław Kozakiewicz, Krzysztof Hanke i Rafał Masny mieli problemy z odnalezieniem się w tej niecodziennej sytuacji. -Nigdy wcześniej nie spotkałem się z żadnym monarchą, więc ten król będzie tym pierwszym - skomentował Masny.

Woda to żywioł, z którym nie wszyscy panowie są za pan brat. Nurkowanie w poszukiwaniu diabłów morskich wywołało u niektórych z nich dreszcze. Strach przed wodą musiał pokonać Piotr Polk, który ma nieprzyjemne doświadczenia z dzieciństwa.

Anita rozstała się z tanecznym partnerem! Adrian nie mógł go zaakceptować? [WIDEO+ZDJĘCIA]Zobacz więcej

Panowie uczestniczyli również w ceremonii oczyszczenia. Kolejny raz musieli przywdziać dość egzotyczne dla siebie ubrania, mieli również niecodzienne refleksje. -Czułem się jak nenufar. Bałem się, że Karol mnie zerwie – zwierzył się Krzysztof Hanke, nawiązując do kultowej sceny z serialu „Noce i dnie” z udziałem Karola Strasburgera.

Bali to mekka joginów. Piątka podróżników musiała również zakosztować tej jednej z najstarszych tradycji samodoskonalenia i osiągania wewnętrznego rozwoju. Równowagę psychiczną i fizyczną zdobywali podczas zajęć jogi na deskach surfingowych. Mistrzem surfingowej medytacji został....

Na tak wyjątkowej wyspie, warto też było pokusić się o spróbowania swoich sił w tradycyjnej dyscyplinie sportowej – balijskiej sztuce walki, które tylko na pozór wydają się zapasami w błocie. Bo nawet sport w Ubud ma swoja duchową stronę. Odgrywają w nim dużą rolę plemienne rytuały, tańce i okrzyki, a na koniec odbywają się przepychanki w błotnistym bajorze.

Zobacz galerię

Komentarze

Skomentuj
  • Brak komentarzy.

Dodaj komentarz

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin.

Hity dnia

Wszystkie hity »


Logowanie

Jeżeli nie posiadasz konta, zarejestruj się.

×