Linia życia - film, recenzja, opinie, ocena

Niezwykłe i udane połączenie thrillera, horroru i filmu science fiction.

Multimedia

NASZA OCENA: ZDECYDOWANIE WARTO OBEJRZEĆ

Zafascynowani śmiercią studenci medycyny postanawiaja sprawdzić, czy jest i - ewentualnie - jak wygląda życie po śmierci. Wszystko przygotowują z naukową dokładnością: salę szpitalną, sprzęt do reanimacji. Kolejno każdy z nich umiera (a przynajmniej zapada w stan śmierci klinicznej), by potem dzięki pomocy przyjaciół powrócić do świata żywych. Wspomnienia z tej "chwili poza linią życia" są różne, ale mają jedną, wspólną cechę: dotyczą bardzo osobistych wspomnień z przeszłości.

Dla Joela Schumachera "Linia życia", zrealizowana po interesujących "Ogniach św. Elma" (1985), była przepustką do hollywoodzkiej pierwszej ligi reżyserów. Późniejszy twórca m.in. "Upadku" (1993), "Klienta" (1994), "Powrotu Batmana" (1995) i "Budki telefonicznej" (2001), wyszedł poza zwykły horror, z powodzeniem sięgając w kierunku metafizyki.

Dodatkową atrakcją tego filmu jest znakomita obsada z Julią Roberts na czele (pierwszy raz na ekranie po sukcesie "Pretty Woman’). U jej boku będący "na dorobku" Kevin Bacon, William Baldwin, Oliver Platt i Kiefer Sutherland, z którym połączył aktorkę gorący romans. Do zerwania doszło dosłownie dwa dni przed ślubem! "Linia życia" była nominowana do Oscara za efekty dźwiękowe.

Piotr Radecki

Thriller USA 1990, reż. Joel Schumacher

WRÓĆ DO PROGRAMU TV

Komentarze

Skomentuj
  • Brak komentarzy.

Dodaj komentarz

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin.

Telemagazyn poleca

Hity dnia

Wszystkie hity »


Logowanie

Jeżeli nie posiadasz konta, zarejestruj się.

×