Łukasz Płoszajski: Chciałbym zagrać kogoś, kto wzbudzi w ludziach emocje [WYWIAD]

Polski aktor telewizyjny i teatralny. Widzom znany głównie z serialu "Pierwsza Miłość", gdzie wciela się w postać Artura Kulczyckiego. W rozmowie z nami, podsumowuje 11 lat swojej artystycznej działalności i zdradza o jakiej roli jeszcze marzy.

Multimedia

Telemagazyn.pl: Gdzie Pan się lepiej odnajduje na deskach teatru, czy na planie serialowym? Łukasz Płoszajski: Wolę pracę na planie choć kontakt z żywą publicznością jest esencją tego zawodu. Niestety, granie jednej roli przez wiele lat na deskach teatru bywa nużące, natomiast praca w serialu to cały czas coś nowego . Ten zawód to niesamowita adrenalina.

Od 2004 roku, gości Pan na ekranach naszych telewizorów. To już 11 lat. Ma pan jakieś przemyślenia po tych latach? Telewizja bardzo się zmieniła przez ten czas. Pamiętam erę reality show, później teleturniejów. Dziś królują talent show i spada popularność nowych seriali. Cieszę się, że mój serial wciąż oglądają ludzie i możemy kręcić nowe odcinki.

Polska pokochała Pana za rolę Artura z "Pierwszej miłości". Nie nudzi Pana ta postać? Ani przez moment. Artur to fantastycznie napisana postać, która wciąż się zmienia.

Praca z ludźmi, których zna się od 11 lat, to chyba czysta przyjemność. Można powiedzieć, że to chyba Pana druga rodzina… Zdecydowanie! Jesteśmy bardzo ze sobą zżyci. Aktorzy, którzy przyjeżdżają z Warszawy mówią, że taka atmosfera nie panuje na żadnym innym planie. Kiedyś było jeszcze fajniej, ale niestety wielu kolegów i koleżanek już z nami nie pracuje.

Żałuje Pan? Bardzo. Pozostały jednak miłe wspomnienia, a to najważniejsze.

Ma pan 37 lat. Mówi się, że aktorzy swoje największe role dostają dopiero po 40, podobno widać wtedy na twarzy charakter i doświadczenie. Myślę, że trzeba mieć spory bagaż doświadczeń żeby być wiarygodnym lub nieprzeciętną wyobraźnię. Z drugiej strony Szyc, Kot, czy Ogrodnik pokazali, że przed czterdziestką również można zaistnieć. Być może dla mnie ten czas jeszcze nie nadszedł, a być może już nigdy nie nadejdzie.

Wierzę jednak, że ta szansa dopiero przed Panem. Jaka musiałaby być to rola? Chciałbym zagrać kogoś innego niż sam jestem. Kogoś kto wzbudzi w ludziach prawdziwe emocje.

Na koniec, wracam do postaci Artura, czy może Pan podzielić się ze mną scenariuszem i zdradzić choć trochę tego jak potoczą się jego losy? Obecnie mamy wakacje na planie serialu. Nowe odcinki dopiero się piszą, a do zdjęć wracamy w połowie czerwca. Mogę zdradzić jedynie, że Artur wciąż będzie pojawiał się na ekranach telewizorów w całej Polsce.

Rozmawiała: Adriana Słowik

Komentarze

Skomentuj
  • Brak komentarzy.

Dodaj komentarz

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin.

Hity dnia

Wszystkie hity »


Logowanie

Jeżeli nie posiadasz konta, zarejestruj się.

×