"Mam Talent", czyli emocje gwarantowane! Recenzja programu "Mam Talent"

Mam talent, edycja III, Anka (ja) przed telewizorem, mokra, spocona, zdenerwowana, sucho w ustach - jakby to ona stała tam, na scenie, ale dał radę, przeszedł do finału! Teraz dopiero będą emocje.

Multimedia

No i jest, wraz z utworem mistrza gatunku, IS THIS LOVE, tak Kamil, to miłość, Anka już jest zakochana w Tobie na zabój, na zawsze, wszyscy wiedzą, że wygrasz. Bang! 2. miejsce... Złość, rozczarowanie, smutek, ból, wstyd za naród, który nie docenia takiego talentu. Dla mnie i tak wygrał, na koncercie z SGM jeszcze bardziej mnie rozkochał w sobie, a teraz wiem, że zostanie już w moim sercu na zawsze. Osiągnął najwięcej, robi, co kocha, a przy tym uszczęśliwia i leczy innych swoją muzyką. Najlepszy!

Kilka lat później...

Siódma już edycja programu, niewiarygodne ilości emocji, których niczym nie zmierzysz, litry potu, bo co jeśli nie mój faworyt przejdzie, a smsów wysyłanych raz po raz i tak będzie za mało? Godziny rozrywki, ciętych komentarzy, głośne śmiechy, łzy wzruszenia. Jeden program, a tyle można doświadczyć. Relaks wieczorny po ciężkim tygodniu gwarantowany.

Anna

Komentarze

Skomentuj
  • Brak komentarzy.

Dodaj komentarz

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin.

Hity dnia

Wszystkie hity »


Logowanie

Jeżeli nie posiadasz konta, zarejestruj się.

×