Matrix - recenzja internautki Katarzyny

W 1999 roku włączyłam kasetę VHS z filmem ,,Matrix" i... przeskoczyłam w czasie o 200 lat.

Multimedia

Dzisiaj uważany za przeżytek odtwarzacz video stał się dla mnie wehikułem czasu. Thomas Anderson znany w sieci jako Neo (w tej roli Keanu Reeves) wzbudza sympatię, bo jest skromny i sympatyczny. Jest hakerem, który spędza każdą wolną chwilę w internecie. Dręczy go niepokojące uczucie, że coś jest nie tak z tym, co go otacza... Dlatego poszukuje Morfeusza (Laurence Fishburne). Kiedy go spotyka, wybiera właściwą pigułkę, zostaje wyzwolony i odkrywa brutalną prawdę. Świat, w którym żył był ułudą. Ten prawdziwy jest koszmarny. Ludzie stali się źródłem energii dla maszyn, które rządzą czarną od smogu Ziemią, a jedyne istniejące ludzkie miasto znajduje się pod jej powierzchnią i nazywa się Syjon. Morfeusz wierzy, że Neo jest wybrańcem, który zmieni istniejący stan rzeczy i wygra z maszynami. Mimo, że ma ponadprzeciętne zdolności do końca nie wiemy, czy rzeczywiście nim jest, bo Wyrocznia tego nie potwierdziła.

Przekonujemy się o tym w finałowej scenie wybranej przez internautów najlepszą sceną w historii kina, w której ożywa i nonszalanckim ruchem zatrzymuje naboje niepokonanych dotąd agentów. 15 lat temu po premierze filmu czytałam wypowiedzi widzów, którzy po wyjściu z kina kopali śmietniki, żeby sprawdzić czy istnieją. Wychodzili z seansu z takimi wątpliwościami, jakie miał Neo na początku filmu. Próbowali zginać łyżeczki wzrokiem i patrzyli na otoczenie, jakby widzieli je pierwszy raz. Nic już nie było takie jak przedtem.

,,Matrix" jest typowym przedstawicielem nurtu Science - Fiction, ale stawia pytania na miarę ,,Być albo nie być". Czy lepsza jest wolność i jedzenie papki z ukochaną Trinity (Carrie-Anne Moss) na szarym statku czy życie umysłem w kolorowym, choć fałszywym świecie...? Film odniósł tak wielki sukces, bo bracia Wachowscy uwolnili nie tylko głównego bohatera, ale przede wszystkim własną wyobraźnię, dzięki czemu wyprzedzili epokę. Aktorzy zyskali sławę, film doczekał się dwóch kolejnych części, wielu prestiżowych nagród, ale widzowie dostali coś bezcennego - fascynujący niepokój w duszy.

Katarzyna Stankiewicz

[sc]**WRÓĆ DO PROGRAMU TV

PRZECZYTAJ RECENZJĘ REDAKCJI**[/sc]

Komentarze

Skomentuj
  • Brak komentarzy.

Dodaj komentarz

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin.

Hity dnia

Wszystkie hity »


Logowanie

Jeżeli nie posiadasz konta, zarejestruj się.

×