Mel Gibson chciał wyciągnąć Whitney Houston z nałogu

Jak zapewnia magazyn "Star", wiele miesięcy przed śmiercią piosenkarka nie przestawała sięgać po kokainę, alkohol oraz pigułki.

CZYTAJ TAKŻE: WHITNEY HOUSTON NIE UTONĘŁA WHITNEY HOUSTON PRZECZUWAŁA ŚMIERĆ?

  • Ostatnie trzy miesiące życia Whitney to była prawdziwa tragedia - powiedziała bliska jej osoba magazynowi.

Znajomi przypomnieli też jej ekscesy z ostatnich tygodni, kiedy ciągle była pod wpływem alkoholu i medykamentów - w tym narkotyków. Było tak nie w domu, lecz w miejscach publicznych, gdzie piosenkarka musiała się liczyć z obserwacją jej zachowania przez osoby obce oraz dziennikarzy. Co zatem działo się, kiedy zostawała sama!

Dziennikarz CNN wspomina, że krótko przed jej śmiercią spotkał Houston na brzegu basenu i już o 10 rano była z drinkiem i po drinku...

Jej bliscy mieli świadomość problemu. Osoby z najbliższego kręgu przyjaciół i znajomych - w tym córka Bobbi Kristina - przekonywali ją do udania się na kurację odwykową. Przyjaciel Clive Davis był gotów zapłacić za pobyt Houston w klinice, ale piosenkarka nie chciała nikogo słuchać.

CZYTAJ TAKŻE: WHITNEY HOUSTON CHOROWAŁA PRZED ŚMIERCIĄ? WCIĄŻ NIE WIADOMO CZEMU UMARŁA WHITNEY HOUSTON

Wśród osób wspierających Whitney z w walce z nałogiem był Mel Gibson. On sam nigdy tego nie ujawnił, sprawa wyszła na jaw dopiero przy okazji zaproszeń na pogrzeb piosenkarki.

Gibson został zaproszony na uroczystość a rodzina ujawniła jego wyjątkowe zachowanie... Jak zapewnili bliscy Houston, Mel poświęcił wiele czasu i starań na próby wyciągnięcia koleżanki z nałogów. Bezskutecznie...

Kinowe i telewizyjne hity na ekranie Twojego komputera: kino.telemagazyn.pl

Komentarze

Skomentuj
  • Brak komentarzy.

Dodaj komentarz

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin.

Telemagazyn poleca

Hity dnia

Wszystkie hity »


Logowanie

Jeżeli nie posiadasz konta, zarejestruj się.

×